Cancel culture w Polsce. Sędzia Marciniak straci finał LM po donosie "Nigdy Więcej"? Powód szokuje!

forum-0779737348.jpg
Fot. Mikolaj Kamienski / Forum

Stowarzyszenie "Nigdy więcej" postanowiło wypromować się na piłce nożnej. Tyle tylko, że uczyniło to w najgorszy z możliwych sposobów, składając donos na obecnie jednego z topowych sędziów piłkarskich na świecie, Szymona Marciniaka. Powód? Sędzia wystąpił na biznesowym spotkaniu Sławomira Mentzena, którego działalność stowarzyszenie oceniło w kategoriach "toksycznej skrajnie prawicowej polityki".

Teraz UEFA głowi się co począć z donosem, bo w grę wchodzi nawet odebranie Marciniakowi sędziowania piłkarskiego finału Ligi Mistrzów. Wszak brak reakcji postępowej organizacji po oskarżeniach o antysemityzm czy homofobię byłoby zbrodnią. Tymczasem żenujące jest już to, że UEFA poważnie potraktowała działalność "Nigdy więcej" i uznała za stosowne podjąć po donosie jakiekolwiek działania.

O co poszło? Otóż Mentzen swego czasu rzucił hasło (a właściwie zostało ono wyjęte z kontekstu szerszej wypowiedzi na temat tego, co buduje rezonans w opinii publicznej): "Nie chcemy Żydów, homoseksualistów, aborcji, podatków i Unii Europejskiej". A kilka dni temu sędzia wystąpił na biznesowym wydarzeniu, które Mentzen organizował. "Nigdy Więcej" połączyło obie działalności i oburzyło się na Marciniaka. Ten oczywiście nigdy nie odnosił się do politycznej działalności członków Konfederacji, także spotkanie, w którym brał udział nie miało takiego charakteru. 

Zróbmy to razem!

Co napisało stowarzyszenie do UEFA? "Jesteśmy zszokowani i zbulwersowani publicznym skojarzeniem Marciniaka z Mentzenem i jego odmianą toksycznej skrajnie prawicowej polityki. Jest to niezgodne z podstawowymi wartościami fair play, takimi jak równość i szacunek. Wzywamy sędziego do przyznania się do błędu. Jeśli tego nie zrobi, uważamy, że UEFA i FIFA powinny wyciągnąć konsekwencje" - stwierdził jeden z współtwórców stowarzyszenia Rafał Pankowski.

Po medialnej burzy jaką rozpętało UEFA po donosie, swoje oświadczenie przesłał do "Nigdy Więcej" Marciniak: "Będąc od wielu lat międzynarodowym sędzią piłkarskim, zawsze na pierwszym miejscu stawiam fair play oraz szacunek do drugiego człowieka i pragnę przekazywać te najwyższe wartości innym. Zawsze odcinam się od przejawów rasizmu i antysemityzmu i braku tolerancji, co pokazuję na meczach, na których sędziuję. Zawsze mówię stop nienawiści i będę propagować, że najważniejsze jest bycie dobrym człowiekiem".

W sprawę zdążyły zaangażować się już "najwyższe czynniki". - Sprawa donosu jest wielką manipulacją; z samego rana wystąpimy do UEFA ze stanowiskiem popierającym sędziego Szymona Marciniaka - zapowiedział cytowany przez Ministerstwo Sportu i Turystyki szef tego resortu Kamil Bortniczuk.

Sprawę donosu na polskiego arbitra skomentował również Sławomir Mentzen. Jak podkreślił, organizowane przez niego wydarzenie nie miało charakteru politycznego, a Szymon Marciniak nigdy nie wyraził jakiegokolwiek poparcia dla jego partii.

"Nie wiem jak ktoś mógłby pomylić dwie organizowane przeze mnie imprezy - biznesową konferencję Everest oraz coroczną trasę Piwa z Mentzenem, podczas której rozmawiamy o ekonomii, podatkach i polityce" - oświadczył lider Nowej Nadziei. "Od samego początku jasne było dla mnie i pozostałej części zespołu, że Everest nie będzie miał nic wspólnego z polityką i tego się trzymaliśmy. Podczas konferencji nie pojawiały się żadne deklaracje czy agitacje polityczne. Było za to wiele wystąpień ludzi ze świata biznesu, którzy dzielili się swoimi doświadczeniami i umiejętnościami" - napisał.

W jego opinii, Szymon Marciniak "nigdy nie wyraził żadnego poparcia dla mojej działalności politycznej", a wykluczenie go z sędziowania finału Ligi Mistrzów z tego powodu "byłoby głębokim nadużyciem".

W piątek oświadczenie w sprawie Marciniaka ma wydać UEFA. W całej sprawie przeraża jednak to, że poprzez jeden donos środowiska nawołujące do równości, tolerancji są w stanie zniszczyć reputację człowieka, z którym im nie po drodzę. Nie zwrócono nawet uwagi na wiarygodność stowarzyszenia, które w 2003 r. przyznało nagrodę Antyfaszysta roku kameruńskiemu pisarzowi i poecie, Simonowi Molowi.

Tymczasem jak przypomina "Polityka", Mol - ówczesne bożyszcze lewicowo-liberalnych salonów, w ciągu kilku lat miał świadomie zakazić wirusem HIV nawet kilkadziesiąt Polek. 16 z nich zachorowało później na AIDS. Z powodu sprawy Simona Mola i wbrew lobbingowi UNHCR Polska wprowadziła w 2008 obowiązkowe testy HIV dla wszystkich uchodźców.

Ot, cały lewacki aktywizm w pełnej krasie.

 

MA

https://twitter.com/jerzKwasniewski/status/1664359303111663617?s=20

https://twitter.com/SPORT_GOV_PL/status/1664389741662330881?s=20

Źródło: rp.pl, Twitter, Facebook, PAP

MA

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: