Co dzieje się z zebranymi przez gminy ubraniami i tekstyliami? Sposób ich "recyklingu" może zaskoczyć

clothing-381208_1280.jpg
pixabay.com

Od 1 stycznia zużyte tekstylia trzeba wozić do PSZOK, zamiast wrzucać do przydomowego kosza. Jak wynika z opublikowanych w poniedziałek ustaleń "Dziennika Gazety Prawnej", zebrane ubrania w miażdżącej większości kończą w spalarniach.

Gazeta przypomina, że od początku roku gminne punkty selektywnego zbierania odpadów komunalnych (PSZOK) mają obowiązek gromadzenia zużytych ubrań i tekstyliów. Taki wymóg wprowadziła znowelizowana ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Mieszkańcy, którzy zamiast zawieźć niechciane ubrania do PSZOK, muszą się liczyć z tym, że dostaną wyższe rachunki za wywóz śmieci.

Zapytany o dalsze losy oddanych do PSZOK-ów ubrań Urząd Miejski w Poznaniu wyjaśnił, że - jak czytamy - "odpady odzieży i tekstyliów zebrane w 2024 r. zostały poddane zagospodarowaniu w procesach R1 (wykorzystywanie głównie jako paliwa lub innego środka wytwarzania energii - red.) i R 12 (inne procesy, które także nie wchodzą w zakres recyklingu - red.".

"Z kolei UM w Warszawie wskazał, że zebrana odzież i tekstylia +trafiają do instalacji przetwarzania odpadów, gdzie jest sortowana i poddawana wstępnym procesom przetwarzania. W wyniku takich procesów część tekstyliów jest przerabiana na czyściwo i ponownie wykorzystana. Natomiast pozostała część jest przekazywana do spalarni+" - podała gazeta.

Źródło: PAP

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: