Co tam się dzieje... Muezzin chwali u luteranów Allaha, z tyłu wielki krucyfiks

Herezjarcha Marcin Luter byłby zdziwiony, gdyby zobaczył, co dzieje się dziś w protestanckich zborach w Niemczech. Sam ostro krytykował islam; dziś niemieccy protestanci zapraszają do świątyni muezzina, by wyśpiewywał tam wersy Koranu ku chwale Allaha.
Do niecodziennych wydarzeń doszło w Weiden, niewielkiej miejscowości w Bawarii. Lokalna wspólnota luterańska zorganizowała w kościele św. Michała "Wieczór religii". W ramach inicjatywy zaproszono do zboru przedstawicieli różnych wyznań. Jednym z nich był islamski muezzin. W sieci pojawiło się nagranie, które przedstawia "występ" mahometańskiego nauczyciela. Muezzin stoi przy ambonie, w tle widać duży krucyfiks. Ukrzyżowany Chrystus stał się tłem dla proklamacji islamskiego wyznania wiary - wiary, która odrzuca Go jako Boga i wzywa do tego, by "nawracać" chrześcijan.
Muezzin wyśpiewywał treści w języku Koranu, czyli po arabsku. Można jednak zrozumieć takie zwroty, jak "Allahu akbar" i podobne zwroty. Po "występie" muezzina pojawił się przy ambonie mężczyzna, który przetłumaczył śpiewy muezzina na niemiecki. Z tyłu siedziała pastorka, pani Christiane Weber, z której twarzy nie schodził dziwny uśmiech.
Zróbmy to razem!Muezzinruf beim „Abend der Religionen“ in der evangelischen Michaelskirche in Weiden. Pfarrerin Christiane Weber eröffnete den Abend mit den Worten: „In diesen kritischen Zeiten von besonderen Wahlen [...] wollen wir mit diesem Abend unsere Vielfalt präsentieren und leben.“ https://t.co/e8axaqbFVn
— ColdJack (@TheColdJack) September 27, 2026
Nagranie wywołało wiele negatywnych komentarzy, ale luterańska wspólnota w Bawarii (Evangelisch-Lutherische Kirche in Bayern) stanęła w obronie pastorki Weber, która zaprosiła lokalnego muezzina do świątyni. W oficjalnym komunikacie podano, że śpiewy ku chwale Allaha są "rzeczowym elementem spotkania w formacie międzyreligijnym". Dziennikarze niemieckiego portalu "Junge Freiheit" zapytali wspólnotę, jak może pogodzić zapraszanie muezzina z luterańskim wyznaniem wiary w Jezusa Chrystusa jako Wcielone Słowo Boże i jedynego Zbawiciela; według tejże wspólnoty nie ma tu jednak żadnej sprzeczności.
Rzecz można byłoby zlekceważyć jako zwykły bieg rzeczy: protestantyzm, który odszedł od katolickiej doktryny, biegnie po prostu ku przepaści. Problem w tym, że podobne ekscesy nie byłyby dzić specjalnie zaskakujące również w kontekście katolickim. Przecież także duchowni Kościoła spotykają się z islamskimi kaznodziejami. Za pontyfikatu Franciszka zaproszno na przykład do Ogrodów Watykańskich imama z Palestyny, który wyśpiewywał koraniczne sury; sam papież Franciszek podpisał deklarację z Abu Zabi z wielkim imamem z Al-Azhar w Kairze. Od lat 80. wielkie spotkania międzyreligijne są w Kościele nową normalnością, a udział biorą w nich także papieże.
Źródło: Junge Freiheit
Pach





