Cudowne źródełko i obraz, który zaginął w Rosji. Sanktuarium w Świętej Wodzie ma niezwykłą historię

Sanktuarium Święta Woda.jpg
Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Świętej Wodzie – ołtarz główny, fot. weekendownik.pl, CC BY-SA 4.0

Wśród kilkudziesięciu polskich kościołów, którym patronuje Matka Boża Bolesna, jest jeden o szczególnie ciekawej historii i pięknym przyrodniczym położeniu. Do ponad trzystuletniego Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Świętej Wodzie niedaleko Białegostoku każdego roku przybywają dziesiątki tysięcy pielgrzymów. Wszystko zaczęło się od uzdrowienia ze ślepoty pewnego szlachcica.

Początek historii Świętej Wody to rok 1719, czyli rok pierwszego odnotowanego cudownego uzdrowienia w tym miejscu. Tej niezwykłej łaski Bożej doznał szlachcic Bazyli Samotoja Lenczewski (daleki przodek mistyczki naszych czasów Alicji Lenczewskiej), dzierżawca papierni w Supraślu. Z powodu choroby stracił on wzrok. Dwa lata wożono go po różnych medykach, co nie mało kosztowało, ale żaden z nich nie był w stanie Lenczewskiemu pomóc. Dopiero przełożony klasztoru bazyliańskiego w Supraślu doradził swojemu parafianinowi, żeby ten udał się na wzgórze koło Wasilkowa, gdzie żyje święty pustelnik i u niego szukał rady na swoje nieszczęście. Bazyli, jako że był człowiekiem pobożnym, posłuchał proboszcza. Kazał zawieźć się do pustelnika, a ten wysłuchawszy jego historii, najpierw go wyspowiadał. Potem polecił z wiarą prosić Najświętszą Marię Pannę o wstawiennictwo do Boga w intencji uzdrowienia ze ślepoty, a wówczas przemyć oczy wodą ze źródełka, które wybijało koło pustelni. Tak też wszystko dokładnie zrobił. Stał się cud! Bazyli Lenczewski odzyskał wzrok. Jego wdzięczność była tak wielka, że w krótkim czasie, z fundacji uzdrowionego, przy źródełku wzniesiono drewnianą kaplicę, której opiekunem został zacny pustelnik. W kaplicy umieszczono wizerunek Matki Bożej Bolesnej, którego historia powstania do dziś nie jest znana. Pierwotny obraz przedstawiał młodą Maryję, której serce było przebite mieczem – według ewangelicznej przepowiedni Symeona.

Od czasu cudownego uzdrowienia Bazylego Lenczewskiego kult maryjny w miejscu zwanym Święta Woda zaczął się szybko rozwijać. Ważnym wydarzeniem było nadanie przez Stolicę Apostolską, dnia 18 stycznia 1778 roku, przywileju odpustowego. Odtąd przybywający tutaj na święto Najświętszej Maryi Panny Bolesnej oraz w każdą pierwszą niedzielę miesiąca, po spełnieniu odpowiednich warunków ustalonych przez Kościół, mogą dostąpić łaski odpustu.

Zróbmy to razem!

Trudnym czasem dla miejsca kultu maryjnego położonego na uroczysku Święta Woda, na skraju Puszczy Knyszyńskiej, był czas zaborów. Wskutek kasaty zakonu unickich bazylianów w 1849 roku, Świętą Wodę przejęła Cerkiew prawosławna, która odeszła od kultu Matki Bożej Bolesnej. W roku 1876 na Świętej Wodzie, w miejsce drewnianej kaplicy, wzniesiono niewielką murowaną cerkiew. Podczas I wojny światowej i odwrotu wojsk rosyjskich, latem 1915 roku, słynący cudami wizerunek został wywieziony do Rosji i słuch po nim zaginął. Kiedy Polska odzyskała wolność, miejsce cudownych uzdrowień wróciło do Kościoła katolickiego. Do Świętej Wody wrócił też kult Matki Bożej Bolesnej. Cerkiewka stała się niewielkim kościołem. Przyszedł czas niszczycielskiej II wojny światowej – świątynia na świętowodziańskim wzgórzu legła w gruzach.

I w tym miejscu historii sanktuarium Matki Bożej Bolesnej pojawia się jego mąż opatrznościowy – ks. Wacław Rabczyński. W roku 1947 zostaje on zarządcą parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Wasilkowie, która obejmuje m.in. wzgórze Świętej Wody. Piękno tego uroczyska urzekło go. Postanowił, że odbuduje to miejsce modlitwy. Prace trwały do 1955 roku. Wybudowano uroczy kościółek, w którym umieszczono kopię obrazu Matki Bożej Bolesnej, do dziś otaczaną wielką czcią. W miejscu, gdzie wybija cudowne źródełko, stanęła piękna kamienna grota.

Obecnie zespół sanktuaryjny w Świętej Wodzie składa się z kościoła, groty, wzgórza krzyży, cudownego źródełka i kaplic Dróżek Siedmiu Boleści Matki Bożej, rozmieszczonych na Błoniach Jana Pawła II. Są tu jeszcze dwie sadzawki, „ciasna brama” oraz kapliczki różańcowe, a także ołtarz polowy.

W 1997 roku metropolita białostocki abp Stanisław Szymecki ustanowił w Świętej Wodzie sanktuarium Matki Bożej Bolesnej, a niedługo później erygował tu parafię. Natomiast w roku 2006 została dokonana intronizacja słynącego cudami obrazu.

Na koniec wróćmy jeszcze do świętowodziańskiego źródełka, do którego już od 300 lat przychodzą pielgrzymi. Czystą, źródlaną wodą obmywają chore ręce, nogi i głowy, prosząc przy tym Matkę Najświętszą o ratunek. Wielu już go tu otrzymało. Świadczą o tym wpisy do księgi przechowywanej w sanktuarium. Wiele w Świętej Wodzie było i nadal jest uzdrowień nie tylko fizycznych, ale i duchowych. Każdy kto przybywa do tego maryjnego sanktuarium otrzymuje od Boga łaski. Choćby nawet łaskę duchowego wyciszenia i radości w sercu.

Adam Białous

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: