"Definitywne pożegnanie". Międzynarodowa Agencja Energii wieszczy zmierzch klimatyzmu

prad-jplenio-pixa.jpg
Fot. pixabay.com

W najbliższych dekadach w gospodarce UE zarówno prąd, jak i kluczowe technologie jego wytwarzania będą w Europie droższe niż na innych wiodących rynkach, obciążając jej konkurencyjność - ocenia poniedziałkowy "Dziennik Gazeta Prawna".

Portal powołuje się na najnowszy raport Międzynarodowej Agencji Energetyki, która przewiduje stopniowe odchodzenie od wyśrubowanych założeń polityki klimatycznej. Jak twierdzą eksperci, w nadchodzących latach należy się spodziewać "utrzymania regulacyjnego status quo", a w konsekwencji wyhamowania procesu rozpowszechniania polityk związanych z redukcją emisji gazów cieplarnianych. MAE sugeruje nawet "definitywne odejście od założeń porozumienia paryskiego" z 2015 r.

Mimo to, MAE zakłada szybki rozwój źródeł odnawialnych i energetyki jądrowej oraz redukcję zużycia węgla. Na drugi plan odchodzi jednak paradygmat redukcji emisji CO2 do atmosfery, co powoduje, że rządy będą musiały "wyważyć wiele nie zawsze zbieżnych celów, od bezpieczeństwa dostaw, przez przystępność cen energii i konkurencyjność gospodarki, po ochronę klimatu".

Zróbmy to razem!

Co więcej, w najbliższych lata znacznie wzrośnie zapotrzebowanie na energię elektryczną, związane m.in. z postępującą cyfryzacją, rozwojem sztucznej inteligencji, oraz dekarbonizacją kluczowych gałęzi przemysłu. "Jeśli elektryfikacja będzie zachodzić szybciej niż rozwój nowych źródeł, może się okazać, że wygaszanie paliw kopalnych ulegnie spowolnieniu" - czytamy. Eksperci przewidują wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną w UE aż o 30 proc.

Na tym tle szczególnie niekorzystnie wypada Europa ze swoimi podatkami węglowymi, systemami handlu emisjami CO2 i subsydiowaniem OZE. Wysokie koszty produkcji energii powodują, że produkcja prądu będzie w UE wyższa niż w innych regionach świata, znacznie obniżając jej konkurencyjność na światowych rynkach.

- Od dalszych decyzji Wspólnoty zależy, czy europejski rynek będzie ważnym ośrodkiem technologii przyszłości, czy jedynie ich importerem z krajów o tańszej energii - przekonuje Kamil Moskwik, analityk rynku energii.

Źródło: gazetaprawna.pl
PR

 

Bill-Gates-koniec-alarmu.jpg

„How dare you?!”. Bill Gates wyłącza klimatyczny alarm

Wielu propagandystom klimatycznym, również tym nad Wisłą, Bill Gates zrobił ostatnio niezłe kuku. W ostatnim wpisie na swoim blogu, tuż przed konferencją COP30 w Belem, właściwie podważył wszelkie założenia narracji rozwijanej konsekwentnie od 2015 roku. Miliarder i samozwańczy naprawiacz świata ogłosił, że zamiast radykalnie ciąć emisje CO2, lepiej przygotować ludzi na zachodzące zmiany. Jak...Czytaj dalej

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: