„Efekt Leona” we Francji? Pierwsze sygnały z parafii

Choć od wizyty Papieża we Francji minęły zaledwie dwa tygodnie, a to zdecydowanie zbyt wcześnie, by mówić o jej owocach, francuskie parafie odnotowują zwiększone zainteresowanie przygotowaniem do sakramentów. Niektórzy z proszących o chrzest mówią wprost, że momentem przełomowym było ich spotkanie z Leonem XIV.
Papieska wizyta we Francji, której hasłem były słowa „Aby świat miał życie”, zbiegła się z rozpoczęciem nowego roku duszpasterskiego, które samo w sobie jest czasem zwiększonego zainteresowania Kościołem i jego propozycjami także dla osób nieochrzczonych. I choć na rosnącą w ostatnich dniach liczbę próśb o chrzest należy patrzeć przede wszystkim w perspektywie stale rosnącego ożywienia wiary w ostatnich latach, to niektórzy młodzi ludzie zaznaczają, że momentem decydującym dla nich stało się niedawne spotkanie z Leonem XIV. Skalę tego zjawiska próbował zbadać francuski dziennik „La Croix”.
Krystalizacja i ożywienie duchowych pragnień
Cytowany przez francuski dziennik o. Nicolas Rousselot, jezuita i duszpasterz z kościoła św. Ignacego w 6. Dzielnicy Paryża, potwierdza, że na początku października w grupie katechumenów było 19 osób, choć jeszcze dwa tygodnie wcześniej było ich zaledwie pięcioro. - Jedna z tych osób, która poprosiła o chrzest, przyszła na Mszę św. na Placu de la Concorde z ciekawości, a następnie jeszcze tego samego dnia do nas napisała. Od dzieciństwa nosiła w sobie takie pragnienie, ale Msza św. stała się momentem przełomowym – opowiada. W rozmowie z dziennikiem mówi też o tym, że wizyta papieska „skrystalizowała” w wielu osobach duchowe pragnienia i intuicje. Nie bez znaczenia jest w tym kontekście skala i jakość relacji z podróży Leona XIV, która we francuskich mediach była relacjonowana obszerniej niż którakolwiek z wcześniejszych.
Podobnych przykładów jest więcej. - Pewna młoda kobieta, którą poznałem, gdy po raz pierwszy przyszła na Mszę św., powiedziała, że oglądała w telewizji uroczystości na Placu de la Concorde i że dzięki temu utwierdziła się w swoim pragnieniu – wspomina ks. Vincent Breynaert, proboszcz w Vincennes i Saint-Mandé, doświadczony duszpasterz młodzieży. Z kolei w Argenteuil, gdzie przechowywana jest relikwia świętej Tuniki Chrystusa, dwoje młodych ludzi poprosiło o przygotowanie do sakramentów po tym, jak uczestniczyli w czuwaniu z papieżem na Stade de France.
Potrzeba powściągliwości i cierpliwości
Francuscy księża podkreślają, że potrzeba też powściągliwości w interpretowaniu statystyk, aby nie sprowadzać pragnienia, dojrzewającego w sercach młodych ludzi, do spontanicznego „odruchu”.
- Nie potrafiłbym powiedzieć, czy ta lub inna prośba o udzielenie sakramentu rzeczywiście wiąże się z wizytą papieża – zastrzega ks. Xavier Bizard, proboszcz jednej z parafii w Lyonie, choć po spotkaniach z Leonem XIV otrzymał cztery prośby o przygotowanie do chrztu i bierzmowania. Jego zdaniem „potwierdza to raczej falę duchowego przebudzenia, która trwa od czterech lat”.
Nie oznacza to bagatelizowania liczby próśb, których przybywa szybciej, niż dotąd. W jednej z parafii w centrum Rouen w ostatnich dniach zgłosiło się osiem osób proszących o chrzest. W robotniczej dzielnicy Wersalu trzy młode osoby dorosłe rozpoczęły katechumenat, choć spodziewano się tylko jednej.
- Trzeba być cierpliwym. Czas Boga jest czasem długim, a ogień Ducha nie jest słomianym ogniem – podkreśla proboszcz dużej paryskiej parafii. Choć nie jest dziś skłonny mówić o „efekcie Leona”, przypomina: - Ta podróż wzbudziła wielki entuzjazm. Z pewnością przyniesie wiele trwałych owoców duchowych.
Źródło: KAI / Dorota Abdelmoula-Viet, Vatican News PL





