Egzekucja Rosjanina w Białej Podlaskiej. Służby zatrzymały sprawcę - posiada gruziński paszport

Dziś w godzinach porannych policja ujęła osobę, która jest podejrzewana o zabójstwo rosyjskiego obywatela w Białej Podlaskiej. Zamordowany był performerem, ukrywał się pod pseudonimem, a w swojej twórczości ostro krytykował władze na Kremlu. Zatrzymanym jest 36-letni posiadacz paszportu wystawionego na obywatela Gruzji, związany ze środowiskiem przestępczym.
W poniedziałek do 44-latka, który stał na chodniku, przy ul. Królowej Jadwigi w Białej Podlaskiej podszedł inny mężczyzna i oddał trzy strzały. Ofiarą był obywatel Rosji, znany pod pseudonimem Siemion Skrepecki. Mężczyzna był artystą i performerem, a w swojej twórczości otwarcie krytykował rosyjskie władze, w tym Władimira Putina oraz czeczeńskiego przywódcę Ramzana Kadyrowa. Za swoją działalność otrzymywał pogróżki.
Według informacji „Rzeczpospolitej”, zamordowany był od dłuższego czasu obserwowany przez polskie służby, które miały zaproponować mu ochronę policyjną. Ostatecznie służbom nie udało się zapobiec tragedii.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński i minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak wzięli w czwartek udział w konferencji prasowej w sprawie działania służb w związku z zabójstwem Rosjanina. Kierwiński zaznaczył, że na początku w związku ze sprawą zatrzymano dwóch obywateli Białorusi. Osoby te zostały zwolnione. Dodał, że zatrzymany posługiwał się paszportem gruzińskim; to osoba „typowana przez policję także do innych przestępstw, które zdarzyły się wcześniej na terenie kraju, także do przestępstw, które zdarzyły się w roku 2022”.
– Mamy do czynienia z osobą, która jest powiązana z szeroko zorganizowaną przestępczością, która mogła – tu trwają jeszcze intensywne ustalenia śledczych – uczestniczyć także w przestępstwach w roku 2022 – podkreślił.
W ocenie oficerów ABW, sprawa morderstwa z Białej Podlaskiej pokazuje, że Rosjanie są gotowi do prowadzenia działań kinetycznych, włącznie z zabójstwami i aktami sabotażu. Wcześniej do przypadków zabójstw politycznych dochodziło w Niemczech, a sprawcami byli mieszkańcy Kaukazu. Istotny w całej sprawie jest też wątek czeczeński.
Źródło: rp.pl / interia.pl / PAP
oprac. PR






