Etyczny mrok nad Francją po zaakceptowaniu eutanazji przez Radę Konstytucyjną

Prezydent Emmanuel Macron chwali decyzję Rady Konstytucyjnej, która w jego ocenie „kończy wzorową debatę demokratyczną”. Pokazuje to, że demokracja oderwana od wartości niekoniecznie sama w sobie stanowi jeszcze wartość. Przyjęta przez parlament po latach dyskusji ustawa została zaskarżona do Rady Konstytucyjnej. Rada zaakceptowała tekst zaskarżonej ustawy dopuszczającej eutanazję, chociaż z zastrzeżeniami. Na tym jednak nie koniec walki o wartość każdego życia. Środowiska pro-life zapowiadają krytyczną obserwację i możliwość skarżenia „tekstów wykonawczych” tego nowego „prawa”.
Rada zgłosiła jedynie zastrzeżenia interpretacyjne, z których najważniejsze dotyczy przymusu dokonywania eutanazji w prywatnych placówkach opiekuńczych i szpitalach – także wyznaniowych, a te najczęściej są prowadzone przez instytucje katolickie. Nakaz dokonywania eutanazji w takich ośrodkach byłby już całkowitym łamaniem sumień ich pracowników. Nie zmienia to faktu, że w piątek 14 sierpnia najwyższy organ konstytucyjny uznał wszystkie przepisy ustawy o prawie do wspomaganego samobójstwa i eutanazji za zgodne z ustawą zasadniczą. Żaden z jej artykułów nie został uchylony, nawet częściowo. Zastrzeżenia dotyczą tylko możliwych interpretacji i nie powodują konieczności żadnych zmian tekstu ustawy.
Chociaż Rada otrzymała rekordową liczbę wniosków, skarg i odwołań, nie tylko od obrońców życia, ale też premiera Sébastiena Lecornu i przewodniczącego Senatu Gérarda Larchera, oddaliła wszystkie zastrzeżenia co do istoty tekstu, w tym definicji „prawa do wspomaganego samobójstwa” oraz kryteriów kwalifikacji. Wątpliwości interpretacyjne dotyczą możliwości odmowy eutanazji we wszystkich prywatnych instytucjach, które zechcą taki zakaz wprowadzić, co dotyczy także instytucji katolickich. Wystarczy, że zadeklarują szacunek dla życia w swoich statutach lub przyjętym kodeksie etycznym.
Druga ważna interpretacja dotyczy także wolności sumienia, ale w tym przypadku farmaceutów, którzy będą mogli odmówić przygotowania i dostarczenia trucizny do takich „zabiegów”. Dzięki tym zastrzeżeniom we Francji pozostaną przynajmniej miejsca, w których osoby bezbronne nie będą narażone na śmiertelne niebezpieczeństwo.
Poza tym decyzja Rady Konstytucyjnej jest godna ubolewania i podtrzymuje wszystkie pozostałe przepisy ustawy, w tym zaledwie 48-godzinny okres oczekiwania na wykonanie eutanazji, brak powiadomienia o takiej decyzji krewnych, brak możliwości odwołania się od decyzji przez bliskich i inne ryzyka poważnych nadużyć.
Innej decyzji trudno się było spodziewać. W skład Rady Konstytucyjnej wchodzi wielu polityków lewicy, w tym Jacques Mézard, zadeklarowany działacz na rzecz eutanazji. Wniosek o jego wyłączenie z orzekania nie został przyjęty. Prawnicy ruchów pro-life rozważają więc jeszcze skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z powodu stronniczości decyzji Rady.
Obrońcy życia liczą także, że po wyborach i zmianie władzy w 2027 roku otworzy się możliwość uchylenia całej ustawy. Na razie jednak szykują się do skarżenia dekretów wykonawczych, które mają zostać przyjęte przez rząd w najbliższych miesiącach. Organizacje katolickie przygotowują się również do tworzenia doradztwa dla rodzin, które mogą stanąć przed eutanazyjną decyzją dotyczącą ich bliskich.
Bogdan Dobosz






