Europa wybija się na technologiczną niepodległość? „Koniec drenażu mózgów”

Po latach marazmu Europa zaczyna skutecznie skalować spółki technologiczne z sektorów kluczowych dla jej suwerenności – wynika z nowego raportu UE. Dla Polski to ważny sygnał i szansa. Piątkowa „Rzeczpospolita” publikuje najnowsze dane European Innovation Council (EIC).
W Europie wreszcie widać powstający ekosystem biznesowy półprzewodników, technologii kwantowych, kosmicznych i biotechnologii, czyli sektorów, które są kluczowe dla suwerenności Europy – wynika z raportu EIC.
Kończy się też drenaż mózgów. Wskaźnik relokacji, czyli przeprowadzek firm poza Europę, wynosi zaledwie 1 proc. – wskazuje „Rz”.
Tylko w ciągu ostatniego roku w Europie narodziły się trzy nowe deeptechowe jednorożce (spółki wyceniane na co najmniej 1 mld dol.). Od 2019 r. spółki wspierane przez EIC pozyskały łącznie aż 15,5 mld euro. W samym 2025 r. było to niemal 4 mld euro. W coraz większym stopniu widać zaangażowanie kapitału prywatnego: każde euro zainwestowane przez Fundusz EIC przyciąga 3,5 euro kapitału prywatnego.
Mikołaj Raczyński, wiceprezes PFR ds. inwestycji powiedział gazecie, że w polskim ekosystemie innowacji widać stopniową, ale wyraźną poprawę. Powstaje coraz więcej projektów z globalnymi ambicjami, rośnie też zainteresowanie inwestorów technologiami deeptech. - W ostatnich dwóch latach w tym segmencie odnotowaliśmy blisko 100 transakcji o łącznej wartości ponad 2 mld zł, co oznacza wzrost wartości finansowania o 77 proc. względem poprzednich lat – wylicza Raczyński.
Choć najnowszy raport KE sugeruje, że Europa wreszcie buduje bezpieczną przystań dla innowacji, na hurraoptymizm za wcześnie. - Europa wciąż cierpi na strukturalny paradoks: generujemy genialną naukę, a mimo to przegrywamy z USA i Azją na etapie rynkowego wdrożenia – podkreśla cytowany przez „Rz” Maciej Adamczyk, dyrektor finansowy QNA Technology.
Źródło: PAP







