Gizela Jagielska wróciła do pracy. Aborcjonistka zatrudniona przez szpital we Wrocławiu

Jagielska-e1745257248347.jpg
fot. prtscr/youtube/Kanał Zero

Gizela Jagielska, znana m.in. z przeprowadzania tzw. późnych aborcji, ponownie znalazła zatrudnienie w placówce medycznej. Aborcjonistkę zatrudnił Szpital Specjalistycznym im. A. Falkiewicza na Brochowie (dzielnica Wrocławia).

​- Od kilku dni w przestrzeni publicznej dostępna jest informacja dotycząca wyników postępowań konkursowych przeprowadzonych w naszym szpitalu. Potwierdzam, że w gronie nowo zatrudnionych specjalistów znajduje się lek. Gizela Jagielska - przekazała Gazecie Wyborczej dyrektorka placówki Magdalena Puziewicz-Karpiak. 

- Ma absolutnie unikalne kompetencje dotyczące i perinatologii, i ginekologii, i neonatologii. Jest specjalistką, która wykonuje wszystkie badania. Troszczy się niezwykle o pacjentki, troszczy się o kobiety - mówiła Puziewicz-Karpiak. - Będzie się rodzić dużo dzieci i chcemy, żeby ich było jak najwięcej. Chcemy, żeby były otoczone jak najlepszą opieką. I to jest wszystko, co mam do powiedzenia - zaznaczyła.

Zróbmy to razem!

Oprócz aborcjonistki, w placówce znalazł zatrudnienie również jej mąż.

Jagielska przez długi czas nie mogła znaleźć pracy na skutek presji środowisk pro-life. O aborcjonistce zrobiło się głośno za sprawą 9-miesięcznego Felka, chłopczyka cierpiącego na wrodzoną łamliwość kości, zamordowanego przez specjalistkę w trzecim trymestrze ciąży. Choć chłopcu oferowano specjalistyczną pomoc w Łodzi, matka dziecka za namową aktywistów aborcjonistycznych zdecydowała inaczej.

Jagielska to była ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego w szpitalu w Oleśnicy, gdzie przez lata mordowano nienarodzone dzieci. Tylko w 2024 roku uśmiercono w nim 159 nienarodzonych dzieci, w tym 47 mających 22 tygodnie lub więcej. Część przypadków kwalifikowano jako tzw. późne aborcje.

Sama „lekarka” opowiadała jak własnoręcznie pozbawiała dzieci życia za pomocą zastrzyku w serce z chlorku potasu, śmiercionośnego środka wywołującego potworny ból. Ze względów humanitarnych zabronione jest ubijanie tą metodą nawet zwierząt hodowlanych. 

Ginekolog wspominała również o przypadku dziecka w 26. tygodniu, które przeżyło aborcję. Według ówczesnych procedur, wcześniaka pozostawiono bez opieki, by stracił życie wskutek uduszenia. Od tego momentu w szpitalu zaczęto korzystać z chlorku potasu.

Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy prawomocnie umorzyła śledztwo w sprawie aborcji przeprowadzonej pod koniec 2024 roku przez Gizelę Jagielską. Śledczy uznali, że „zabieg” uśmiercenia 9-miesięcznego Felka wypełniał przesłankę zagrożenia życia matki, więc nie zawierał znamion czynu zabronionego.

Źródło: niedziela.pl / onet.pl

PR

olesnica.jpg
Źródło: YouTube/Chrobry Szlak

Droga Krzyżowa w Oleśnicy. Obrońcy życia modlili się o nawrócenie Gizeli Jagielskiej i powstrzymanie aborcji

„Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości” - mówił Jan Paweł II, który wzywał Polaków do jednoznacznego opowiedzenia się za życiem. Odpowiadając na to wezwanie, Fundacja Pro - Prawo do życia zorganizowała w Oleśnicy - mieście, w którym śmiertelne żniwo zbiera placówka aborcyjna - Drogę Krzyżową. Na modlitwę licznie stawili się obrońcy życia z całej Polski i ludzie dobrej wol...Czytaj dalej

 

 

 

 

 

  

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: