Głos wsparcia dla Orbana zza oceanu. 7 kwietnia na Węgry uda się wiceprezydent USA J.D. Vance

12 kwietnia, czyli już w najbliższą niedzielę, na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne. W ostatnich dniach zanim Węgry pójdą do urn, kraj odwiedzi wiceprezydent USA, J.D. Vance. Polityk spotka się z premierem Viktorem Orbanem i wygłosi przemówienie na temat „bogatego partnerstwa między Stanami Zjednoczonymi a Węgrami”.
Vance wraz z małżonką, Ushą, odbędzie wizytę na Węgrzech w dniach 7-8 kwietnia. - Wizyta podkreśla silny i trwały sojusz między Węgrami a Stanami Zjednoczonymi, zbudowany na wspólnych wartościach, wzajemnym szacunku i strategicznej współpracy - oświadczył 3 kwietnia rzecznik węgierskiego rządu Zoltan Kovacs. - Ten dzień jest symbolem pogłębiania więzi i kontynuacji dialogu, potwierdzającym wagę przyjaźni węgiersko-amerykańskiej w szybko zmieniającym się świecie - dodał.
Prezydent USA Donald Trump bardzo ceni sobie współpracę z Orbanem, o czym świadczy choćby opublikowana w marcu przez media depesza Departamentu Stanu USA dotycząca wizyty. „Bliskie relacje prezydenta [Donalda] Trumpa i premiera [Viktora] Orbana przeobraziły konfrontacyjne stosunki dwustronne za poprzedniej administracji w stan określany przez obie strony jako »nowa złota era« – pełne szacunku i zorientowane na rezultaty partnerstwo, skoncentrowane na pogłębieniu więzi obronnych, handlowych i energetycznych” - zaznaczono w wiadomości.
Fragment depeszy adresowany jest właśnie do wiceprezydenta Vance'a. "W czasie, gdy Rosja i Chiny rywalizują o wpływy w nacechowanych wysokim poziomem konkurencji wyborach krajowych 12 kwietnia, pana wizyta będzie jasnym sygnałem zaangażowania [USA - przyp. PAP], akcentującym nasze wspólne wartości i zapewniającym, że Węgry (...) pozostaną demokratyczną podporą w mocnym sojuszu z USA, pracującą nad odnowieniem naszego cywilizacyjnego sojuszu w całej Europie".
Jak ocenia portal Politico „administracja Trumpa robi wszystko, by uratować swojego najważniejszego sojusznika w Europie”. Orban kilkukrotnie otrzymał już poparcie samego Trumpa, a w lutym br. z wizytą na Węgry udał się sekretarz stanu USA Marco Rubio. - Prezydent Trump jest głęboko zaangażowany w twój sukces, ponieważ twój sukces jest naszym sukcesem - powiedział wówczas szef amerykańskiej dyplomacji, zwracając się do Orbana. - Stany Zjednoczone chcą, by Węgry się rozwijały, ponieważ leży to w amerykańskim interesie narodowym - zwłaszcza tak długo, jak długo przywódcą tego kraju jest Viktor Orban - dodał.
Patrząc na wyniki ostatnich sondaży, obecny premier Węgier ma poważne powody do obaw. Główna partia opozycyjna, TISZA, wyprzedza bowiem jego ugrupowanie - Fidesz - w większości niezależnych badań. W badaniu firmy Median z marca br. TISZA uzyskała poparcie na poziomie 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, a Fidesz - zaledwie 35 proc. Podobnie badanie ośrodka 21 Research Center z 1 kwietnia pokazało, że TISZA cieszy się poparciem 56 proc. zdecydowanych wyborów, a Fidesz - 37 proc.
Tymczasem sondaże ośrodków powiązanych z rządem pokazują minimalną przewagę ugrupowania Orbana.
Źródło: PAP
AF








