Greta Thunberg zapłaci grzywnę. Chodzi o nieposłuszeństwo policji

Greta_Thunberg_Lausanne_-_Palais_de_Rumine_17_Janvier_2020_copie-e1690204286774.jpg
fot. Markus Schweizer, CC BY-SA 4.0

Znana z kontrowersji szwedzka eko- fanatyczka Greta Thunberg została w poniedziałek skazana przez sąd w Malmoe na karę grzywny za celowe nieposłuszeństwo wobec policji w związku z protestem w porcie naftowym w tym samym mieście - poinformowała szwedzka agencja TT.

Thunberg wraz z innymi działaczami 19 czerwca utrudniała wjazd ciężarówek z cysternami do portu naftowego w Malmoe. Napędzająca klimatyczną histerię Szwedka została poproszona przez policję o opuszczenie miejsca, ale odmówiła. W związku z niezastosowaniem się do polecenia została siłą usunięta i zatrzymana.

Thunberg potwierdziła przed sądem, że była częścią protestującej grupy i nie posłuchała poleceń policji, ale nie przyznała się do winy.

Zróbmy to razem!

– Moje działania są usprawiedliwione. Wierzę, że znajdujemy się w sytuacji zagrażającej życiu, zdrowiu i mieniu. Niezliczeni ludzie i społeczności znajdują się zarówno w krótkotrwałym, jak i w długotrwałym zagrożeniu – mówiła podczas rozprawy gwiazda młodzieżowego ekologizmu.

– To prawda, że tego dnia byłam w tym miejscu i otrzymałam polecenie (od policji), którego nie posłuchałam, ale chciałabym zaprzeczyć oskarżeniu o to, że popełniłam jakiekolwiek przestępstwo – dodała.

Wartość grzywny zostanie określona na podstawie wysokości dochodów aktywistki i nie jest na razie jasne, ile będzie musiała zapłacić.

Thunberg wraz z siostrą oraz rodzicami żyjącymi z branży rozrywkowo- kulturalnej (matka jest śpiewaczką, ojciec aktorem) prowadzi fundację swojego własnego imienia. Jej konto zasilają pieniądze z przyznanych nagród za – w znakomitej części medialną – „działalność” na rzecz klimatu – rzekomo zagrożonego katastrofą z powodu działalności gospodarczej człowieka.

(PAP)/ oprac. FA

ziemia-eko-2.jpg
Grafika: Pixabay

„Ciesz się najgorętszym latem w historii”. Co jeszcze możemy zrobić, aby ocalić planetę przed klimatyczną katastrofą?

„Chcą, żebyśmy zrezygnowali ze wszystkiego, aby ograniczyć emisję CO2: z samochodów, mięsa, a nawet ubrań. Ale nikt nie odważy się ujawnić tego, co ma decydujący wpływ na zdrowie ziemi... oraz mózgu” – zwraca uwagę włoski publicysta Roberto Marchesini na łamach portalu La Nuova Bussola Quotidiana. Inspiracją do ironicznego komentarza było niedawne przemówienie wiceprezydent Stanów Zjednoczonych. K...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: