Izrael naciera na Tyr. Mieszkańcy mają się przesiedlić

Siły zbrojne Izraela rozpoczęły ostrzał zamieszkanego przez 60 tysięcy Libańczyków Tyru. Wskutek nalotów śmierć poniosło kilku ludzi. Zgodnie z ostrzeżeniem żydowskiego wojska mieszkańcy mają opuścić swoje domy.
Po porannym wezwaniu armii izraelskiej do opuszczenia przez mieszkańców libańskiego miasta Tyr (obecnie noszącego nazwę Sur) wojsko ostrzelało we wtorek cele w tym mieście - przekazała libańska agencja informacyjna NNA. Zginęło osiem osób.
„Wrogie samoloty przeprowadziły silny atak na Tyr” – podały państwowe libańskie media.
Agencja AFP, powołując się na dane resortu zdrowia, powiadomiła, że osiem osób zginęło, a ponad 30 zostało rannych na krótko przed wydaniem nakazu ewakuacji. Katarska stacja Al Dżazira poinformowała zaś, że ostrzał nastąpił po nakazie.
Po raz pierwszy w tym konflikcie nakaz ewakuacji i przemieszczenia się ludności na północ objął cały obszar Tyru, w tym dzielnicy chrześcijańskiej - podkreśliła agencja AFP.
Już w ubiegłym tygodniu Izrael ostrzegał, że na terenie dzielnicy chrześcijańskiej swoje stanowiska umieścili członkowie Hezbollahu, proirańskiej organizacji terrorystycznej - przekazał libański portal Ici Beyrouth.
W ostatnich tygodniach szyiccy mieszkańcy Tyru i okolicznych wiosek szukali schronienia w dzielnicy chrześcijańskiej, najbardziej turystycznej części miasta.
Po ostrzeżeniu z zeszłego tygodnia, armia libańska rozmieściła się w chrześcijańskiej dzielnicy Tyru, aby zapobiec izraelskim atakom i pokazać, że Hezbollah nie dysponuje tam siłami zbrojnymi. Jednak Awiczaj Adrai, arabskojęzyczny rzecznik izraelskiej armii, opublikował w poniedziałek na portalu X wpis, w którym uprzedził, że izraelskie wojsko „wkrótce będzie musiało podjąć działania przeciwko ich działaniom terrorystycznym w tym regionie”.
We wtorek szyicki Hezbollah wezwał władze Libanu do przywrócenia dobrych stosunków z Iranem i „wykorzystania jego wsparcia dla osiągnięcia (...) celów narodowych” W ostatnich dniach libańscy przywódcy stanowczo domagali się od Iranu, by zaprzestał interwencji w Libanie, podkreślając, że Hezbollah odrzucił wynegocjowane przez rząd warunkowe zawieszenie broni z Izraelem.
„Wzywamy władze Libanu (...) do naprawy stosunków z Republiką Islamską” – oświadczył cytowany przez AFP Hezbollah.
Teheran domaga się, aby każde porozumienie z Waszyngtonem w sprawie zakończenia wojny, która rozpoczęła się 28 lutego izraelsko-amerykańską kampanią bombardowań, obejmowało zawieszenie broni na froncie libańskim. Sprzeciwiał się też próbom władz Libanu rozbrojenia szyickiego ugrupowania. Zapowiedział, że jeżeli Izrael będzie nadal atakował Hezbollah, odpowie atakami.
Iran ostrzelał w niedzielę Izrael w odpowiedzi na izraelski atak na południowe przedmieścia Bejrutu, bastion Hezbollahu. Izrael odpowiedział, zanim działania wojenne między oboma krajami, pierwsze od czasu zawarcia rozejmu dwa miesiące temu, zostały przerwane przez silną presję amerykańską.
Donald Trump oświadczył we wtorek, że amerykańska dyplomacja podejmuje „ostatnie wysiłki” w celu osiągnięcia porozumienia z Iranem.
Hezbollah, który wciągnął Liban do wojny na początku marca, by wesprzeć Iran, odrzucił w czwartek nową propozycję rozejmu - przypomniała AFP.
(PAP)/oprac. FA






