Jan Pospieszalski: Barbara Nowacka i jej otoczenie to groźni ludzie

W czasie niedzielnego protestu Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły w Warszawie nie zabrakło odniesienia do zagadnienia „edukacji zdrowotnej”. Jak zaznaczył Jan Pospieszalski, zamiar informowania dzieci i młodzieży o czynnościach erotycznych budzi podejrzenia. Podkreślił, że jeden z autorytetów Barbary Nowackiej, profesor Izdebski, to postać znana z obrony skazanego pedofila, nawiązujący do skandalicznych „standardów WHO” w tzw. edukacji seksualnej, czy dziedzictwa pedofila i dewianta Alfreda Kinseya. Za propozycjami seksualizacji polskiej młodzieży stoją niebezpieczni ludzie, ostrzegał znany dziennikarz.
W czasie protestu "Dobra szkoła - silna Polska" , zorganizowanego w stolicy w niedzielę 14 czerwca przez KROPS, do zgromadzonych przeciwników reform ministerstwa edukacji przemawiał również Jan Pospieszalski. Dziennikarz wskazywał w swoim wystąpieniu, że za propozycję zmiany w szkołach odpowiadają osoby z podejrzanymi życiorysami i niejasnymi intencjami oraz koneksjami, które mrożą krew w żyłach.
– To są naprawdę groźni ludzie. Od dwudziestu kilku lat obserwuję działalność tych ludzi, którzy stoją za tymi tak zwanymi reformami, między innymi obserwuję działalność niejakiego profesora Izdebskiego. To jemu została powierzona misja przygotowania podstawy programowej i kierowania zespołem, który będzie przygotowywał podstawy programowe do edukacji zdrowotnej. On przecież nie jest lekarzem: to jest człowiek, który nie ma przygotowania klinicznego. Co prawda dziś tytułuje się profesorem, ale nie jest medykiem, jest seksuologiem z doświadczeniem wyłącznie pedagogicznym. Wszystkie kursy psychologiczne i seksuologiczne realizował dopiero później. I to on ma przygotować podstawę całej edukacji zdrowotnej. To seksualizacja dzieci jest głównym elementem tego projektu – zauważył Jan Pospieszalski.
– Kochani, wyobraźcie sobie, 20 lat temu on wszedł do szkół ponadpodstawowych, wtedy były jeszcze gimnazja, do 14, 15, 16-letnich uczniów z ankietą, w której dzieci, które nie miały jeszcze żadnych doświadczeń (...) odpytywał , „co dostawałeś za seks z osobą dorosłą?”. „Pieniądze”, „płyty CD„”, czy „wizytę do McDonalda„”, czy „jeansy”. To były rzeczy, które są z punktu widzenia pedagogicznego i socjologicznego totalnym nadużyciem – przypominał.
– W 2014 roku w Gmachu, który jest za nami, była zorganizowana konferencja niemieckiego oddziału WHO w sprawie tak zwanych standardów edukacji seksualnej. To wtedy wyszło, że dzieci w przedszkolu, w szkole podstawowej mają być instruowane o masturbacjach, o tego rodzaju rzeczach. Zrobiła się gruba awantura, ale przecież pan Izdebski cały czas promował i powoływał się na tak zwane standardy WHO. Pan Izdebski zasłynął również tym, że współpracował blisko z Andrzejem Samsonem, który w 2009 roku pod jedenastoma zarzutami nadużyć seksualnych wobec dzieci trafił do aresztu i prawomocnym wyrokiem był skazany na wieloletni wyrok. On dla Samsona pisał wstęp do jego książki, usprawiedliwiał jego dziwne terapeutyczne działania, które właściwie były niczym innym, jak wykorzystywaniem seksualnym dzieci. To jest to środowisko – bił na alarm dziennikarz.
– Spójrzmy na samą panią szefową, panią Barbarę Nowacką. Skąd się ona wzięła? Pamiętacie? Dziesięć lat temu, czy dwanaście lat temu zakładała [ruch] z niejakim Januszem Palikotem. (...) To jest ten facet, który ganiał z gadżetem erotycznym po konferencjach prasowych i widać było, co ma w głowie. Razem tworzyli partię Twój Ruch, która miała poparcie na poziomie 1,5% elektoratu. Dziś Donald Tusk takiej osobie przekazuje we władanie tak wrażliwą i niezwykle odpowiedzialną sferę, jaką jest edukacja polskich dzieci, polskiej młodzieży, a ona z kolei podpiera się takimi ludźmi, jak pan profesor Izdebski, który się chwali tym, że jest przedstawicielem Instytutu Kinseya na Polskę. Kinseya, który jest oskarżany o zbrodnię wobec 3000 dzieci, o wykorzystywanie seksualne – kontynuował.
– To są groźni ludzie. To są ludzie spod ciemnej gwiazdy i należy chronić nasze dzieci przed tego rodzaju obłędnymi eksperymentami – ostrzegał Jan Pospieszalski.
źródło: PCh24.pl
FA






