Kardynał Gehrard Müller: FSSPX jest w błędzie. Oby nie poszło drogą starokatolików

Gerhard-Muller.webp

Bractwo Kapłańskie św. Piusa X nie może konsekrować biskupów bez zgody papieża. Taki krok uzasadnia tylko stan prześladowania, który uniemożliwia kontakt z Ojcem Świętym. FSSPX musi uznać autorytet papieski, co wynika choćby z I Soboru Watykańskiego, na który to samo FSSPX tak często się powołuje – mówi kardynał Gerhard Müller.

Kardynał Gerhard Ludiwg Müller jest jedną z kluczowych postaci Kościoła katolickiego ostatnich dziesięcioleci - zwłaszcza dla sprawy FSSPX. W latach 2012-2017 pełnił urząd prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Uczestniczył w rozmowach z Bractwem, które były prowadzone za pontyfikatu Benedykta XVI. Rozmowy te nie doprowadziły wówczas do żadnej konkluzji, jako że Gerhard Müller oczekiwał od FSSPX akceptacji nauczania II Soboru Watykańskiego, na co Bractwo nie chciało przystać.

W obliczu nowej eskalacji napięcia, związanej z zapowiedzią konsekracji biskupich na 1 lipca w Econe, kardynał podtrzymuje swoją zasadniczą krytykę. Jak mówi w rozmowie z Lotharem C. Rilingerem na Kath.net, fundamentalnym problemem w relacjach Stolicy Apostolskiej z FSSPX jest doktryna.

Zróbmy to razem!

Według kardynała Müllera, Bractwo popełnia jednak błąd w ocenie nauczania Vaticanum II. Dotyczy to na przykład wolności religijnej, którą FSSPX odrzuca - zgodnie ze stanowiskiem Kościoła, tak, jak było wyrażane przed promulgacją "Dignitatis humanae" II Soboru Watykańskiego.

Według purpurata, Bractwo patrzy na ten tekst anachronicznie.

- Bractwo Świętego Piusa X interpretuje wolność religijną zgodnie z relatywistycznym liberalizmem XIX wieku, który odrzuca objawienie i sprowadza religię do kwestii gustu i subiektywnych odczuć, a nie do prawdy. W przeciwieństwie do tego, państwo katolickie ma obowiązek promować religię katolicką jako jedyną prawdziwą i odmawiać błędowi prawa do istnienia w sferze publicznej - powiedział.

- W dzisiejszych warunkach pluralistycznego społeczeństwa, a zwłaszcza w antyreligijnych państwach socjalistycznych lub radykalnie islamistycznych, możemy być wdzięczni, jeśli władze publiczne nie ingerują w kwestie religii i moralności. Powołując się na wolność wyznania i sumienia, katolicy, szczególnie w niestety często antychrześcijańskiej UE, mogą domagać się prawa do odrzucenia aborcji, eutanazji i relatywizacji małżeństwa między mężczyzną a kobietą - dodał.

- Mówienie o państwach katolickich, które powinny egzekwować za pomocą środków państwowych wciąż obowiązującą doktrynę o konieczności Kościoła katolickiego do zbawienia, wydaje się całkowicie anachroniczne - stwierdził kardynał.

Według Müllera, Bractwo mylnie interpretuje też naukę Vaticanum II na temat ekumenizmu. -Sobór w żaden sposób nie podważał jedyności Kościoła Chrystusowego, potwierdzonej deklaracją Kongregacji Nauki Wiary Dominus Jesus z 2000 roku za kardynała Ratzingera. Chodziło raczej o uznanie chrześcijan niekatolickich, którzy osobiście nie odłączyli się od Kościoła katolickiego, lecz którzy w dobrej wierze trzymali się prawd wyznania, w którym zostali wychowani, i o poszukiwanie z nimi dróg do ponownego odkrycia jedności w wierze, sakramentach i konstytucji Kościoła, tak jak zamierzył sam Jezus, założyciel Kościoła, i co jest widzialnym wyrazem Jego jedności z Ojcem - wskazał.

Hierarcha stwierdził, że w przypadku wątpliwości dotyczących doktryny, to właśnie biskup Rzymu jest „ostatecznym kryterium katolickości”. Dlatego nie można interpretować Tradycji wbrew papieżowi.

- Problemem nie jest sama liturgia, lecz raczej błędne oskarżenie Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X, że Kościół katolicki pod przewodnictwem papieży Pawła VI, Jana Pawła II, Benedykta XVI, Franciszka i Leona XIV dogmatycznie odstąpił od wiary katolickiej - powiedział kardynał.

Hierarcha przyznał, że w Kościele szerszą się różne błędy, na przykład rzekome błogosławienie par jednopłciowych przez niektórych księży. Krytykując te praktyki, uważa, Bractwo powinno czynić to jednak „w Kościele, a nie przeciwko Kościołowi”. - Atanazy i Augustyn nie odsunęli się od Kościoła, czekając, aż ten definitywnie przezwycięży arianizm i donatyzm - przypomniał.

- Cała hermeneutyka wiary katolickiej zostałaby zachwiana, gdyby poza nauczaniem biskupów pozostających w komunii z papieżem trzeba było uznać inny autorytet ludzki, który według subiektywnego odczucia i uznania czuje się upoważniony do ustalenia jedności ostatniego soboru z poprzednim nauczaniem - dodał.

- Z czysto ludzkiego i teologicznego punktu widzenia nie może być tak, że podczas Soboru dwa tysiące biskupów i wszyscy papieże aż do tego momentu zbłądzili w kwestiach dogmatycznych lub odstąpili od tradycji apostolskiej, z wyjątkiem jednego biskupa, który wyłącznie przez nielegalne konsekracje biskupie zapewnia istnienie Kościoła, który Jezus obiecał apostołowi Piotrowi, którego uważa za skałę swojego Kościoła - podsumował kardynał Müller.

Jak powiedział, należy też odrzucić roszczenia FSSPX do samowolnego wyświęcania biskupów. Wyświęcenie bez zgody papieża jest możliwe tylko w sytuacji „skrajnego prześladowania, gdy kontakt z Kościołem powszechnym i z Rzymem jest całkowicie wykluczony”. Wówczas tak konsekracja mogłaby być „moralnie uzasadnienia w sumieniu przez Bogiem”.

Według kardynała, Bractwo nie może „dyktować papieżowi warunków reintegracji z Kościołem katolickim”. Musi uznać - zgodnie z I Soborem Watykańskim -  „żenie można być w pełni katolikiem bez pełnej komunii z papieżem Leonem XIV”.

- Należy mieć nadzieję, że Bractwo Świętego Piusa X nie pozostanie w zamkniętym kręgu, lecz spojrzy na Kościół jako całość i wyciągnie wnioski z błędów historii Kościoła. Nie powinno ono podążać drogą donatystów, jansenistów i starokatolików. Jedna skrajność nie usprawiedliwia drugiej - podsumował.

Źródło: Kath.net

Pach

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: