Kardynał Parolin będzie papieżem? Jako Jan XXIV mógłby metodycznie kontynuować dzieło Franciszka

Parolin-392i.jpg
fot. Wikipedia

Kardynał Pietro Parolin jako papież przybrałby imię Jana XXIV. Jest zdecydowanie wrogi wobec tradycyjnej Mszy świętej. Kontynuowałby linię inicjatora II Soboru Watykańskiego, ale w mniej chaotyczny, a bardziej uporządkowany sposób. Tylko na pozór wydaje się, że jest kandydatem środka. W rzeczywistości to progresista, przekonuje francuski tradycjonalistyczny portal "Paix Liturgique".

Medium przekonuje, że w Watykanie mówi się właśnie o imieniu Jana XXIV jako tym, które chciałby przybrać Parolin. Nie wydaje się nieprawdopodobne, by kardynał komuś o tym mówił: jest uważany za czołowego papabile już od wielu lat. Chcąc przedstawić postać Parolina, "Paix Liturgique" zwrócił uwagę na artykuł, jaki w 2023 roku na łamach "Res Novae" ogłosił ks. Claude Barthe, francuski liturgista i dziennikarz katolicki.

Według ks. Barthe'a właściwym kandydatem kościelnej lewicy jest dziś właśnie kardynał Pietro Parolin, od 2013 roku watykański sekretarz stanu.

Zróbmy to razem!

W 2013 roku grupa z Sankt Gallen dążyła do osadzenia na tronie św. Piotra kardynała Jorge Mario Bergoglia, ale żeby zmylić jego przeciwników posługiwano się najpierw zastępczą kandydaturą kardynała Odilo Scherera z Sao Paulo. Podobnie miałoby być dzisiaj: mówi się o kandydaturze Luisa Tagle z Filipin, ale jedynie po to, by utorować drogę Parolinowi.

14 listopada 2017 roku kardynał Parolin wygłosił wykład na Katolickim Uniwersytecie Ameryki w Waszyngtonie poświęcony II Soborowi Watykańskiemu. Przekonywał, pisze ks. Claude Barthe, że Vaticanum II jest prawdziwym źródłem dla Kościoła przyszłości, a Ojcowie Soborowi przyjęli nowy paradygmat dla globalnego Kościoła, wolnego od ścisłych związków z Europą.

Zmiana, jaką Kościół przeszedł po II Soborze Watykańskim, miałaby być porównywalna do tej, jaką Kościół przeszedł przechodząc od judeochrześcijaństwa do chrześcijaństwa pogan w pierwszym stuleciu po Chrystusie.

Głównej zmiany przyniesionej przez pontyfikat Franciszka Parolin miał upatrywać w adhortacji "Amoris laetitia". To właśnie ten dokument byłby słuszną odpowiedzią na II Sobór Watykański, przynosząc zmianę podejścia do kwestii moralnych.

Według ks. Claude Barthe'a kardynał Parolin odegrał też kluczową rolę w przygotowaniu motu proprio "Traditionis custodes", które ograniczyło możliwości sprawowania Mszy świętej w dawnym rycie.

Parolin byłby w ocenie publicysty sui generis "realistą" wśród Bergoglian, co można przeciwstawić "hiperentuzjastycznym" Bergoglianom w rodzaju kardynała Jean-Claude Hollericha, bliskiego niemieckiej Drodze Synodalnej.

"Parolin jawi się jako instytucjonalna wersja Bergoglianizmu. Jest otwarty tak bardzo, jak to tylko możliwe, bez narażania instytucji na zbyt duże wstrząsy" - ocenił duchowny.

"Po okresie wyniszczającego autorytaryzmu obecnego pontyfikatu, skrupulatny profesjonalizm Parolina mógłby przyciągnąć sympatię wielu kardynałów oczekujących otwartego papieża, który nie stwarzałby jednak ich zdaniem większego ryzyka" - stwierdził ks. Barthe.

Źródło: rorate-caeli.blogspot.com

Pach

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: