Kardynał Vesco nie chce nawracać muzułmanów. Woli „doświadczenia duchowe”

Muzułmanów nie należy nawracać, tylko dawać im świadectwo Ewangelii. Nie można sugerować, że islam jest fałszywy. To narracja, jaką rozpowszechnia kardynał Jean-Paul Vesco z Algierii.
Kard. Jean-Paul Vesco to Francuz, który od wielu lat posługuje w Algierii. Od 2022 roku kieruje metropolią Algieru. Papież Franciszek w 2024 roku wręczył mu biret kardynalski.
23 października purpurat udzielił wywiadu belgijskiemu magazynowi katolickiemu CathoBel. - Jesteśmy Kościołem tych ludzi. Nie Kościołem prozelitującym, nie Kościołem, który jest tu żeby nawracać. Kościołem, który aspiruje do bycia częścią tych ludzi – przekonywał. Jak sugerował, chrześcijanie nie powinni nawracać muzułmanów.
- W religiach monoteistycznych prozelityzm jest trucizną, bo sugeruje, że religia drugiej osoby jest fałszywa – stwierdził.
Trudno zaprzeczyć, że tak właśnie jest: katolik, który chce nawrócić muzułmanina, uważa, że islam jest fałszywy. Kardynał Vesco, jak wskazują na to jego słowa, uważa jednak inaczej. Co jednak miałaby oznaczać prawdziwość islamu w sytuacji, w której islam zaprzecza boskości Chrystusa? Niestety, kardynał Vesco nie przedstawił szczegółów swojej koncepcji.
Papieże od dwustu lat potępiają indyferentyzm religijny, czyli pogląd, zgodnie z którym konkretna religia nie ma większego znaczenia – bo wszystkie są tak samo prawdziwe (albo tak samo fałszywe). Niekiedy ten pogląd na Zachodzie ogranicza się do tzw. religii Abrahamowych, co obejmuje chrześcijaństwo, judaizm oraz islam. Wszystkie te trzy religie miałyby czcić tego samego Boga, tylko na różny sposób. To nęcący pogląd, ale tylko, kiedy odrzuci się prawdę i uzna, że można jednocześnie wyznawać boskość Chrystusa, jak i tej boskości zaprzeczać.
Hierarcha został też zapytany o teorię „wielkiej podmiany”, zgodnie z którą pewne środowiska sterują migracją Arabów do Europy, by zmienić jej chrześcijański kształt. Kardynał powiedział, że chrześcijanie nie powinni dążyć do „odtworzenia panowania Christianitas”, ale w inne sposoby odpowiadać na współczesne wyznania dotyczące demografii.
Najnowsze słowa kardynała Vesco nie są zaskoczeniem. Jak przypomina portal AdVaticanum, purpurat już w 2018 roku przekonywał, że głoszenie Ewangelii „nie musi wcale prowadzić do zmiany religii”". - Dla mnie nie jest ważne, żeby muzułmanin został chrześcijaninem, ale żeby człowiek miał duchowe doświadczenie – twierdził. Z kolei w 2022 roku utrzymywał, że w islamie mogą być jakieś prawdy, które „umykają chrześcijanom”.
Słowa kardynała Vesco powinny wywołać skandal, ale żadnej reakcji nie było... poza wyniesieniem go przez Franciszka do kolejnych godności.
Źródło: Ad Vaticanum
Pach






