Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. W zderzeniu dwóch pociągów zginęło co najmniej 68 osób

mid-epa13336257_2 (1).jpg
fot. PAP/EPA/ISMAEL HERRERO

Co najmniej 68 osób zginęło, a kolejnych 80 zostało rannych w wyniku katastrofy kolejowej w środkowej Hiszpanii. Do tragedii doszło 28 października około godz. 9:00 w miejscowości Urda, gdzie zderzyły się dwa pociągi. W związku z katastrofą premier Hiszpanii Pedro Sánchez ogłosił trzydniową żałobę narodową.

Zderzenie miało miejsce na linii dużych prędkości. Obydwa pociągi kursowały na trasie Madryt-Sewilla. Jak wskazują wstępne ustalenia, jeden ze składów zatrzymał się lub znacząco zwolnił na kilka minut przed wypadkiem, co miało być spowodowane problemami z ruchem na linii. Tymczasem drugi pociąg otrzymał zgodę na kontynuowanie jazdy mimo czerwonego światła, co stanowiło złamanie protokołu.

- Z informacji, którymi dysponujemy od chwili wypadku, wynika, że pociąg Iryo 6076, którym podróżowało 146 pasażerów i niemowlę, zatrzymał się na trasie Madryt-Sewilla, a (pociąg) AVE 2080 uderzył w niego od tyłu – poinformowała rzecznik wspólnoty autonomicznej Kastylia-La Mancha Esther Padilla. Dodała, że drugim składem jechało 397 pasażerów.

Zróbmy to razem!

Podróżni, którzy przeżyli wypadek, mówią o „potężnym uderzeniu”. W wyniku zderzenia dwa wagony spadły ze skarpy.

Dokładnej przyczyny katastrofy wciąż nie ustalono. Jak informuje hiszpański portal „20 minutos”, powołując się na źródła rządowe, śledczy biorą pod uwagę możliwość błędu pracownika firmy Adif, która zarządza infrastrukturą kolejową. Do pomyłki mogło dojść podczas naprawy usterki głównego systemu sygnalizacji. Taką wersję wydarzeń analizują obecnie ministerstwo transportu i spółka Adif.

- Rekonstrukcja wypadku wskazuje na niewytłumaczalną sytuację, w której centrum kontroli zezwala pociągowi AVE [operatora Renfe – przyp. PAP] na wznowienie normalnej jazdy mimo czerwonego sygnału i obecności innego pociągu na torze – powiedział hiszpański minister transportu Oscar Puente.

Jak dodał, „sam maszynista stwierdził, że to nie może być normalne”. - W odpowiedzi poinformowano go, że ma jechać w trybie jazdy na widoczność, czyli z prędkością 40 km/h – przekazał minister.

Jego zdaniem centrum kontroli nie naprawiło błędu, mimo iż miało wystarczająco czasu na jego wykrycie.

Puente zaznaczył również, że nadal nie wiadomo, z jaką prędkością jechał pociąg Renfe, który po przywróceniu ruchu uderzył w tył składu przewoźnika Iryo. Niewykluczone, że poruszał się nawet z prędkością 200 km/h. Od momentu wznowienia jazdy do zderzenia pociąg pokonał 25 km. Usterka obejmowała natomiast odcinek linii kolejowej o długości 69 km.

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez ogłosił trzydniową żałobę narodową. - Jestem wstrząśnięty poważnym wypadkiem kolejowym w prowincji Toledo. Moje współczucie, solidarność i wsparcie dla wszystkich ofiar oraz ich rodzin – napisał na platformie X.

Król Hiszpanii Filip VI wyraził żal „z powodu tej strasznej tragedii” i przekazał rodzinom „kondolencje, nasz smutek, wsparcie i serdeczność w tak trudnym i bolesnym momencie”.

Niestety to niejedyne poważne zdarzenie kolejowe w Hiszpanii w ostatnim czasie. W styczniu 2026 r. na linii dużych prędkości w miejscowości Adamuz w Andaluzji, na południu kraju, doszło do katastrofy, w której zginęło 46 osób, a niemal 300 zostało rannych.

Źródło: PAP

AF

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: