Koniec aut spalinowych bliżej niż myślisz? Siedem państw wywiera presję na UE

Samochod.jpg
fot. Pixabay

Dania, Francja, Luksemburg, Holandia, Portugalia, Hiszpania i Szwecja – to kraje, które zdecydowanie opowiadają się za przyspieszeniem odchodzenia od samochodów spalinowych. Siedem państw członkowskich Unii Europejskiej w liście skierowanym do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen sprzeciwiło się łagodzeniu unijnych regulacji dotyczących emisji spalin i naciska na Komisję, aby ponownie rozważyła zakaz produkcji samochodów z silnikami benzynowymi i Diesla od 2035 roku.

Państwa te domagają się przyspieszenia działań prowadzących do dekarbonizacji przemysłu motoryzacyjnego oraz szybszego przechodzenia na pojazdy elektryczne.

Po przeciwnej stronie znajdują się m.in. Niemcy, Włochy, Polska i Węgry, które opowiadają się za złagodzeniem przepisów dotyczących użytkowania samochodów spalinowych.

Zróbmy to razem!

Komisja Europejska w najbliższym czasie ma podjąć decyzję dotyczącą norm emisji CO2 dla samochodów osobowych i dostawczych. Bruksela sygnalizuje, że skłania się ku rozwiązaniom preferującym hybrydy oraz paliwa odnawialne, które po 2035 roku mają być szerzej dostępne.

Eurokraci przekonują, że elektryfikacja transportu drogowego jest nie tylko elementem polityki klimatycznej, ale również kwestią bezpieczeństwa energetycznego.

Grupa siedmiu państw UE naciska na wprowadzenie regulacji przyspieszających rozwój infrastruktury ładowania. Postuluje także nałożenie na właścicieli domów i przedsiębiorców obowiązku tworzenia punktów ładowania samochodów elektrycznych. Kraje te popierają również inwestycje w europejski łańcuch dostaw pojazdów elektrycznych oraz powiązane sektory, takie jak produkcja „zielonej stali”, co ma zwiększyć wytwarzanie tzw. zielonych samochodów, które notabene są bardzo szkodliwe dla środowiska.

Sygnatariusze listu krytycznie odnieśli się także do pojazdów hybrydowych, wskazując, że w rzeczywistych warunkach eksploatacji mogą one emitować nawet 3,5 razy więcej CO2 niż wynika to z testów homologacyjnych.

Siedem państw liczy na to, że bardziej rygorystyczne przepisy emisyjne przyspieszą transformację rynku motoryzacyjnego i w dłuższej perspektywie przyczynią się do wzmocnienia konkurencyjności europejskich producentów samochodów.

Dlatego oczekują, że Komisja Europejska nie obniży norm emisji CO2 dla samochodów osobowych i dostawczych. Ich zdaniem mogłoby to zagrozić realizacji celów klimatycznych UE, osłabić konkurencyjność gospodarki oraz negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo energetyczne Wspólnoty.

Apel Danii, Francji, Luksemburga, Holandii, Portugalii, Hiszpanii i Szwecji pojawił się po tym, jak w grudniu 2025 r. przywódcy państw UE złagodzili proponowane przez Komisję Europejską przepisy dotyczące sprzedaży nowych samochodów spalinowych po 2035 roku. Była to odpowiedź na naciski części rządów oraz producentów motoryzacyjnych. W efekcie Komisja zaproponowała cel zakładający 90-procentową redukcję emisji CO2 z samochodów do 2035 roku.

„Elektryfikacja europejskiej floty pojazdów lekkich może zmniejszyć nasze narażenie na przyszłe kryzysy geopolityczne i szoki cenowe związane z paliwami kopalnymi. Jest to również bezpośrednia i zrównoważona odpowiedź na zwiększenie przystępności cenowej poprzez ochronę użytkowników dróg przed rosnącymi cenami paliw” – napisali przedstawiciele siedmiu państw UE.

Niemcy, Włochy i Polska opowiadają się natomiast za zasadą neutralności technologicznej, która pozostawia państwom członkowskim większą swobodę w wyborze rozwiązań służących utrzymaniu konkurencyjności gospodarki.

Sygnatariusze listu argumentują, że elektryfikacja transportu nie jest już wyłącznie celem środowiskowym, lecz również koniecznością geopolityczną. W ich ocenie rozwój floty pojazdów elektrycznych może ograniczyć zależność od paliw kopalnych, zmniejszyć wpływ wahań cen energii, poprawić jakość powietrza oraz ułatwić realizację celów klimatycznych UE.

Państwa te podkreślają również, że wzrost sprzedaży samochodów elektrycznych w Europie o 33 proc. w pierwszym kwartale tego roku, w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego, dowodzi, że „konsumenci coraz częściej postrzegają pojazdy elektryczne jako praktyczną odpowiedź na rosnące koszty paliwa”.

„Elastyczność dla producentów w zakresie realizacji celów dotyczących emisji CO2 musi pozostać ściśle ograniczona, warunkowa i starannie zaprojektowana, aby nie osłabić długoterminowego sygnału inwestycyjnego w kierunku elektryfikacji, nie osłabić pewności regulacyjnej ani nie spowolnić transformacji przemysłowej, która już trwa w europejskim łańcuchu wartości sektora motoryzacyjnego” – czytamy w dokumencie.

Źródło: brusselssignal.eu, euronews.com

AS

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: