Kraków wyciska z mieszkańców każdą złotówkę. Płatne parkowanie nawet w niedzielę

Krakow-PCh24.jpg
Grafika: Nie Oddamy Miasta

Po przyjęciu dyskryminujących zasad wykluczających określoną grupę samochodów ze swobody ruchu, krakowscy prawodawcy wzięli się za podniesienie kolejnych opłat. Od 2 marca w Krakowie wzrosną ceny biletów komunikacji miejskiej, a od 31 stycznia wydłużą się godziny płatnego parkowania i odpłatne będzie parkowanie w niedziele w strefie A, czyli w centrum miasta. Tak zdecydowali radni na środowej sesji, a skala podwyżek robi „wrażenie”...

Uchwały o zmianie taryfy biletowej i zmianach w strefie płatnego parkowanie przeszły większością głosów radnych klubów Koalicji Obywatelskiej i Nowej Lewicy. Wśród przeciwników byli głównie rajcowie z Prawa i Sprawiedliwości. Radni Krakowa dla Mieszkańców jednomyślnie sprzeciwili się podwyżkom cen biletów, ale w głosowaniu dotyczącym strefy płatnego parkowania nie byli jednomyślni.

Od 2 marca droższe mają być bilety okresowe, jednorazowe i czasowe. Nie zmienią się ceny biletów grupowych do 20 osób (50 zł po mieście, 60 zł po aglomeracji) i weekendowych rodzinnych (25 zł). Tak jak dotychczas będzie też kosztował bilet jednoprzejazdowy – 6 zł.

Zróbmy to razem!

Wprowadzony zostanie bilet 15-minutowy za 4 zł, a zlikwidowany 20-minutowy za tę samą cenę. Nowością będzie bilet 30-minutowy za 6 zł. Bilet 60-minutowy kosztował będzie 8 zł (dotychczas 6 zł), 90-minutowy – 9 zł (dotychczas 8 zł), 24-godzinny po mieście – 20 zł (dotychczas 17), 24-godzinny po aglomeracji – 40 zł (dotychczas 22), 48-godzinny – 40 zł po mieście i aglomeracji (35 zł), 72-godzinny – 55 zł (dotychczas 50 zł), 7-dniowy – po mieście 65 zł (dotychczas 56 zł), 7-dniowy – po mieście i aglomeracji – 80 zł (dotychczas 68 zł).

Bilety miesięczne imienne mieszkańca kosztować mają: na wszystkie linie 109 zł (dotychczas 90 zł), na jedną linię 80 zł (dotychczas 64 zł), bilet półroczny: 565 zł (obecnie 470 zł). Do oferty wprowadzono bilet roczny dla studentów za 470 zł.

Protegowany Donalda Tuska, lewicowy prezydent Krakowa Aleksander Miszalski argumentował zmianę taryfy wzrostem w ostatnich pięciu latach kosztów tzw. wozokilometrów w komunikacji miejskiej o 80 proc.; wzrostem cen energii, personelu, inflacją, o którą obwinił prezesa NPB Adama Glapińskiego. Jego zdaniem transport publiczny w Krakowie będzie wciąż jednym z najtańszych w porównaniu z innymi miastami.

Zdaniem dyrektora Zarządu Transportu Publicznego (ZTP) Łukasza Franka nowy cennik przyniesie miastu dodatkowe wpływy w wysokości prawie 66 mln zł. Franek w uzasadnieniu uchwały podał, że obecnie miasto dokłada niemal 65 proc. środków własnych na transport zbiorowy.

Propozycję podwyżek cen biletów skrytykowali pasażerowie, radni opozycyjnych klubów i posłanka Lewicy Daria Gosek-Popiołek. Przeciwnicy podwyżek zwracali uwagę m.in. na to, że zmiana taryfy nastąpi w roku wejścia w życie strefy czystego transportu (SCT) w Krakowie. Ocenili też, że droższe bilety nie zachęcą mieszkańców do rezygnacji z samochodów, do czego urzędnicy zachęcają. Przedstawiciele opozycji przypomnieli także o obietnicy wyborczej Aleksandra Miszalskiego – bilet roczny dla studentów za 365 zł, a nie jak przyjęto w uchwale 470 zł.

Z kolei od 31 stycznia zmiany zaczną obowiązywać w strefie płatnego parkowania. Opłaty w nich pobierane będą od poniedziałku do soboty w godzinach od 9 do 22, a nie jak do tej pory od 10 do 20. Opłaty w podstrefie A, obejmującej centrum miasta, będą obowiązywać także w niedziele (z wyjątkiem niedziel handlowych).

Wydłużenie czasu płatnego parkowania ma zwiększyć dochody miasta o 40 mln zł rocznie i zwiększyć rotację samochodów zaparkowanych w centrum i okolicach centrum. Wydłużenia godzin płatnego parkowania domagała się m.in. część mieszkańców, którzy narzekali, że ich miejsca postojowe zajmują turyści.

Radni sprzeciwiający się tym zmianom ocenili, że w połączeniu z podwyżką cen biletów są one dotkliwe dla mieszkańców dzielnic peryferyjnych – ponieważ niezależnie czy pojadą do centrum samochodem czy transportem publicznym, to będą musieli liczyć się z większymi wydatkami. Padły też zdania, że bardziej będzie się opłacało zaparkować na znaku zakazu i że opłacalne stanie się korzystanie z usług zagranicznych przewoźników.

Agnieszka Łętocha (KO), która głosowała inaczej niż klubowi koledzy oceniła, że „już aktualnie opłaty za parkowanie w Krakowie są wyższe niż w Rzymie”.

Źródło: PAP

SCT-auta-znak.jpg
PCh24.pl

Obywatelu, znaj łaskawość władzy. W pierwszym miesiącu SCT w Krakowie „tylko” pouczenia

Wiceprezydent Krakowa Łukasz Sęk zapowiedział, że w pierwszych miesiącach obowiązywania tzw. strefy czystego transportu (SCT) służby, głównie straż miejska, będą przede wszystkim „informować i pouczać” osoby, które wjadą do strefy samochodami, które władza uznała za niewłaściwe do użycia pod pretekstem ideologii klimatyzmu.SCT zacznie obowiązywać w stolicy Małopolski 1 stycznia. Obejmie większą cz...Czytaj dalej

Sw._Anny_street_view_from_W_Old_Town_Krakow_Poland-scaled-e1742806529258.jpg
fot. Zygmunt Put, CC BY-SA 4.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0>, via Wikimedia Commons

Kraków pozbywa się mieszkańców ze ścisłego centrum. Pozostała „garstka”

Władze miasta Krakowa ujawniły, jak wielu mieszkańców pozostało w ścisłym historycznym centrum miasta. W sercu dawnej stolicy jest już ich zaledwie garstka. To skutek zmian, które czynią centralne dzielnice większych miast nieprzyjaznymi dla codziennego życia. Wiele z nich – jak zmniejszanie przestrzeni parkingowej, czy ograniczanie ruchu drogowego – to elementy świadomej polityki.  Jak podał Wydz...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: