Ks. Raymond de Souza: „Lumen gentium” to jeden z najważniejszych tekstów stulecia

watykan-scaled-e1669397075285.jpg
Fot. SuperKrzysztof, CC BY-SA 4.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0>, via Wikimedia Commons

21 listopada 2024 roku przypadła 60. rocznica ogłoszenia konstytucji Lumen gentium II Soboru Watykańskiego. Według amerykańskiego kapłana i publicysty ks. Raymonda J. de Souzy ten głęboko chrystocentryczny dokument może wyznaczać kierunki myślenia o przyszłości Kościoła również dzisiaj. 

Publicysta konserwatywnego "National Catholic Register" przypomniał, że Lumen gentium nie ma charakter duszpasterskiego; jest konstytucją dogmatyczną i stąd stanowi "jeden z najważniejszych tekstów magisterialnych ostatniego stulecia", będąc zarazem "punktem kulminacyjnym teologii naszych czasów".

Kapłan zwrócił uwagę, że Lumen gentium opiera się zwłaszcza na nauczaniu Vaticanum I oraz na encyklice Mystici Corporis Christi Piusa XII. Przedstawia jednak tę naukę w nowatorski sposób, obficie czerpiąc z Pisma Świętego. Zdaniem publicysty Lumen gentium było swoistą próbą obrony katolickiej eklezjologii przed dwustronnym atakiem - politycznej nowoczesności oraz oświeceniowego racjonalizmu.

Zróbmy to razem!

Autorzy konstytucji wzięli pod uwagę nowe warunki polityczne i społeczne; nie starali się zatem rozgraniczać relacji Kościoła i państwa, ale skupili się na prezentacji tego, jak Kościół istnieje w świecie. W dokumencie wyraźnie zaznaczono, podkreślił ks. Raymond J. de Souza, że Kościół dąży do przyprowadzenia wszystkich narodów świata do Chrystusa.

Ta chrystocentryczna eklezjologia wyznaczyła kierunek dla myśli i tekstów kolejnych papieży, zwłaszcza Benedykta XVI, stwierdził kapłan; bez Lumen gentium nie byłoby też nigdy Katechizmu Kościoła Katolickiego z 1992 roku, przypomniał.

Wcześniej między innymi George Weigel wskazywał, że na Synodzie o Synodalności odchodzi się od chrystocentryzmu tej konstytucji dogmatycznej. 

Lumen gentium pozostaje też w bardzo napiętej relacji z niektórymi z głównych idei synodalnych, zwłaszcza w kontekście nauczania o sensus fidei fidelium. O tym pisał na naszych łamach red. Paweł Chmielewski.

Źródło: ncregister.com

Pach

6177224339_e5e12ce99f_c.jpg
Fot. David Macchi/Flickr, lic. CC BY-NC-ND 2.0

Kościół synodalno-ekumeniczny oznacza koniec katolickości

Proces synodalny Kościoła katolickiego – jeżeli trzymać się litery jego oficjalnych dokumentów – jest oparty na potężnej manipulacji pojęciowej. Z dokumentu na dokument zaostrza się radykalnie ekumeniczny charakter synodalności, który – jak wskazują same teksty – ma ostatecznie rozsadzić dotychczasowy kształt katolicyzmu.Najważniejsze fakty:- dokumenty synodalne przedstawiają fałszywe rozumienie K...Czytaj dalej

GW.png

George Weigel: Synod o Synodalności porzuca chrystocentryzm Vaticanum II

Dokument roboczy Synodu o Synodalności mówi nieustannie o Kościele, procesach, misyjności… ale niewiele mówi o Chrystusie. To próba odejścia od Chrystocentrycznej teologii Vaticanum II, pisze amerykański publicysta, George Weigel.W artykule opublikowanym na łamach „First Things” George Weigel stwierdził, że II Sobór Watykański otworzył swój najważniejszy dokument, konstytucję dogmatyczną o Kościel...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: