Leon XIV: jesteśmy wezwani do uobecniania miłości Boga

- Jako chrześcijanie jesteśmy wezwani do zadania uobecniania miłości Boga do każdego mężczyzny i każdej kobiety w konkretnej tkance historii – powiedział papież 10 czerwca spotykając się z diecezjalnymi organizacjami charytatywnymi i dobroczynnymi Barcelony. Odbyło się ono w prowadzonej przez jego zakonnych współbraci - augustianów parafii św. Augustyna.
Papież odpowiedział na stawiane mu pytania, między innymi przez sześcioletniego Renzo. Zaznaczył, że choć sam bardziej lubi tenis, ceni również piłkę nożną. Podkreślił, że sport uczy współpracy, odpowiedzialności i troski o innych. - Kto nie potrafi podać piłki, choćby był utalentowany, jeszcze nie zrozumiał gry. A kto nie potrafi żyć z innymi i dla innych, ten jeszcze nie zrozumiał życia – wskazał Ojciec Święty.
Odpowiadając na pytanie, czy jako dziecko chciał zostać papieżem, Leon XIV zaprzeczył. Przyznał jednak, że od młodych lat czuł pragnienie służenia Bogu. Podkreślił, że każdy człowiek jest powołany przede wszystkim do przyjaźni z Jezusem, która daje radość i pomaga odkryć własną drogę życia.
Papież odnosząc się do pytania o cierpienie podkreślił, że nie ma na nie łatwej odpowiedzi. Patrząc na życie Jezusa, widzimy, że choć doświadczył odrzucenia i śmierci, ostatecznie zwyciężył zło przez zmartwychwstanie. - Bóg ukazuje nam, że chociaż istnieje cierpienie, On nigdy nie opuszcza żadnego ze swoich dzieci, ponieważ przygotował dla nas wieczną radość, gdzie nie będzie już smutku ani bólu – stwierdził Ojciec Święty.
Leon XIV podkreślił rolę dziadków w rodzinie i zachęcił do otaczania osób starszych miłością i troską. - Nie pozwólmy, by czuli się samotni lub pozbawieni opieki. Bo jeśli sami nie chcemy samotności, nie możemy godzić się na nią także w życiu innych - stwierdził.
Papież przypomniał, że Pan Jezus wzywa nas również do przebaczenia. Nie oznacza ono usprawiedliwiania zła, lecz uwolnienie serca od nienawiści. Wskazał, iż przebaczając, naśladujemy Chrystusa i otwieramy się na Boży pokój.
Ojciec Święty zaznaczył, iż bycie chrześcijaninem jest przede wszystkim darem i łaską. - Chrześcijanin – oprócz tego, że powinien być dobry i życzliwy – ma być także współczujący, kochać bezinteresownie i szukać dobra innych, wiedząc, że w każdym cierpiącym bracie i każdej cierpiącej siostrze to sam Pan prosi i przyjmuje, jest przyjmowany lub odrzucany, kochany lub wzgardzany – powiedział Leon XIV.
Papież podkreślił, że każda diecezjalna wspólnota kościelna jest wezwana do tego, by z dyskrecją, delikatnością i wytrwałością zbliżać się do ran i potrzeb najmniejszych oraz najbardziej podatnych na zranienia. - Jako chrześcijanie jesteśmy wezwani do zadania uobecniania miłości Boga do każdego mężczyzny i każdej kobiety w konkretnej tkance historii - zaznaczył. Dodał, że niezbywalna godność każdej istoty ludzkiej, „nie zależy od posiadanych zdolności, od zgromadzonych bogactw ani od pełnionej roli, lecz od daru, który ją poprzedza i przewyższa, danego przez Boga jako wyraz Jego miłości, która nigdy nie zawodzi”.
Ojciec Święty podziękował wszystkim zaangażowanym w dzieła miłosierdzia i pomocy. Zachęcił ich, aby nadal służyli potrzebującym, dając świadectwo Ewangelii i chrześcijańskiej nadziei. - U stóp Matki Bożej Dobrej Rady składam waszą pracę i wasze oddanie, aby Jej wstawiennictwo wam towarzyszyło, a Pan sprawił, aby obficie owocowało całe dobro, które staracie się czynić. Niech Bóg wam błogosławi! – powiedział na zakończenie Leon XIV.
Źródło: KAI / vatican.va






