Licheń: mija 176. rocznica objawień w Lesie Grąblińskim

35476.jpg
By Flyz1 (Own work) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC BY-SA 4.0-3.0-2.5-2.0-1.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0-3.0-2.5-2.0-1.0)], via Wikimedia Commons

Las Grąbliński, nasycony majową zielenią, ponownie stał się miejscem modlitwy. 1 maja 2026 r., w piątkowe popołudnie, celebrowano tutaj 176. rocznicę pierwszych objawień Matki Bożej, które stały się udziałem pasterza Mikołaja Sikatki. Mszę św. odprawiono przy Kaplicy Sosny – upamiętniającej miejsce, gdzie przed laty zawieszony był łaskami słynący wizerunek Matki Bożej Licheńskiej, spoglądającej na trudną codzienność ówczesnych ludzi.

Podczas uroczystej liturgii kustosz sanktuarium ks. Sławomir Homoncik MIC podkreślił, że Maryja – w przeciwieństwie do świata, który często wybiera wygodne milczenie wobec trudnych spraw – nigdy nie dystansuje się od ludzkiego losu. – Matka Najświętsza mogłaby powiedzieć: to mnie nie obchodzi. A jednak jasno i wyraźnie poprzez swoje zjawienie się tutaj i orędzie, które przekazała Mikołajowi, potwierdzała miłość do człowieka. Potwierdziła, że człowiek i świat bardzo Ją obchodzą - podkreślił kapłan.

W duchowym przesłaniu wybrzmiało, że każde objawienie jest owocem matczynej troski, która nie kończy się zapisana na kartach historii, lecz trwa nieprzerwanie. Maryja przychodzi do nas, bo „Bogu zależy na naszym życiu”. Współczesny świat, uciekający w izolację pod hasłem „nie wtrącania się”, potrzebuje dzisiaj – według słów Kustosza – odwagi braterskiego upomnienia, lecz i prostej życzliwości. – Potrzebne jest drobne słowo, które może być bardzo ważne w życiu drugiego człowieka – zauważył ks. Homoncik, zachęcając do doceniania choćby codziennej pracowitości czy dobroci bliźnich.

W homilii nie zabrakło słów otuchy. Maryja jawi się bowiem nieustanie jako Ta, która dostrzega każdą „okruszynę wrażliwości” i wierność tych, którzy mimo wyśmiania, wybierają choćby modlitwę czy zamiast modnych kurortów decydują się na pielgrzymi szlak. Taka postawa, jak zaznaczył kaznodzieja, staje się być może „ostatnią deską ratunku” dla świata zapominającego o Bogu.

Po zakończeniu Eucharystii wierni, śpiewając Litanię Loretańską, przeszli w procesji do miejsca upamiętniającego pierwsze spotkanie pasterza z Bolesną Królową Polski.

Źródło: KAI
Czestochowa_klasztor_Jasna_Gora-2162-scaled-e1719411504672.jpg
fot. Jerzy Szota, CC BY-SA 3.0 PL <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en>, via Wikimedia Commons

„Kto idzie z Maryją, nigdy nie zbłądzi”

„Kto idzie z Maryją, nigdy nie zbłądzi” - zachęcają członkowie Bractwa Najświętszej Maryi Panny Królowej Korony Polski. Dziś w pierwszą sobotę miesiąca z Polski i z zagranicy przyjeżdżają ci, którzy powierzają na Jasnej Górze Niepokalanemu Sercu Maryi swoje życie, wynagradzając za grzechy, prosząc też o wiarę, jedność w rodzinach i pokój w Ojczyźnie. Przyjeżdżają pielgrzymi indywidualni, rodziny c...Czytaj dalej
Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: