Łukasz Gibała: nie obejmę patronatem Marszu Równości w Krakowie

giballa.jpg
fot. YouTube / Radio Wnet

Jestem sceptyczny wobec tego pomysłu, bo ta impreza została w ostatnim czasie mocno upartyjniona, osoby które ją organizują startowały z list Koalicji Obywatelskiej, jedna z nich pracuje obecnie w ministerstwie (...) - w taki sposób Łukasz Gibała, kandydat na prezydenta Krakowa, odpowiedział na pytanie, czy udzieliłby patronatu Marszowi Równości.

Gibała zwyciężył w pierwszej turze wyborów na prezydenta Krakowa. Na niezależnego kandydata oddało głos 36,38 proc. mieszkańców. Drugie miejsce zajęła Monika Piątkowska z KO, z poparciem na poziomie 29,91 proc. Oboje kandydatów zmierzy się zatem w drugiej turze.

Łukasz Gibała był gościem Radia Wnet, gdzie mówił o swojej wizji Krakowa po nieudanym epizodzie prezydentury Aleksandra Miszalskiego z KO, który został odwołany na drodze kwietniowego referendum.

Zróbmy to razem!

- Nie obiecuję żadnych fajerwerków, żadnych wielkich inwestycji. To będzie raczej kadencja sprzątania po poprzednikach i kadencja przywracania normalności i uczciwości - podkreślił, wskazując na zadłużenie miasta wynoszące już ponad 11 tys. zł na mieszkańca. Dla porównania, w Warszawie kwota ta wynosi zaledwie 4 tys. zł. Problemem będzie również znalezienie większości w Radzie Miasta, której nie udało się odwołać.

Gibała zapewnił, że nie będzie obiecywał niedoszłym kontrkandydatom benefitów za możliwość przekazania poparcia w II turze. ​- Bardzo cenię moich kontrkandydatów z pierwszej tury, bardzo chętnie się z nimi spotkam po wyborach, jeśli wygram, żeby ewentualnie porozmawiać o realizacji ich programu, ale żadnego „dealowania” nie będzie. Zwracam się bezpośrednio do ich wyborców i każdego z nich i uważam, że takie „przekazywanie głosów” ma posmak przedmiotowego traktowania ludzi. Gratuluję Michałowi Drewnickiemu i Aleksandrze Owcy dobrych wyników (...) ale nie zamierzam ich przekonywać żebyśmy się jakoś dogadywali - wyjaśnił.

Łukasz Gibała podkreślił, że jednym z jego priorytetów będzie ograniczenie wpływu branży deweloperskiej na rzeczywistość miasta. ​- Jak zostanę prezydentem, zrobię wszystko by dobro mieszkańców stało zawsze przed interesem deweloperów - podkreślił, zapowiadając opracowanie od zera Planu Ogólnego dla małopolskiej stolicy. 

Kandydat chce ograniczenia praktyki tzw. wynajmu krótkoterminowego, który jego zdaniem narusza naturalną tankę społeczną Krakowa. Chodzi o ustalenie maksymalnej liczby dni w roku (np. 30) pod wynajem dla jednego mieszkania. ​- ​Jeżeli ktoś chce prowadzić działalność hotelarską, niech postara się o wszystkie niezbędne pozwolenia i postawi hotel - przyznał.

Jednocześnie Gibała zapowiedział wprowadzenie opłaty turystycznej w wysokości 20 zł od osoby za nocleg. Z opłaty zwolnione byłyby dzieci. Przykładowo, przyjeżdżając do Krakowa na trzy dni, dwie osoby dorosłe musiałby ponieść dodatkowy koszt 120 zł.

W ocenie kandydata zmiana ta nie doprowadzi do wyrównania deficytu budżetowego, ale odciąży miejskie finanse.

Jako główny cel swojej krótkiej kadencji, Gibała zapowiedział zredukowanie deficytu budżetowego do zera, który obecnie wynosi około miliarda zł rocznie. Zamierza tego dokonać m.in. poprzez wprowadzenie wspomnianej już opłaty turystycznej, ale również uzyskanie przez Kraków statusu związku metropolitalnego, co daje gwarancję stabilnego finansowania z budżetu miasta - z części podatku PIT. Gibała zapowiedział również przeprowadzenie audytu umów i faktur w UMK, by sprawdzić, gdzie pieniądze są „przepalane”. Kandydat obiecał również drastyczną redukcję stanowisk w zarządach spółek miejskich.

Na pytanie dotyczące likwidacji Strefy Czystego Transportu, Gibała przekonywał, że SCT „nie da się zlikwidować, bo ustawa na to nie pozwala”. Można jednak, do czego zachęca kandydat, zredukować obszar z ograniczeniem wjazdu do ścisłego centrum.

- Nie chciałbym żeby to były tylko dwie ulice, jak w jakiejś fikcji prawnej. Proponuję żeby to były granice I obwodnicy miasta i żeby to mieszkańcy zdecydowali, czy chcą takiej strefy ambitnej, w postaci proponowanej przez Aleksandra Miszalskiego, czy ograniczonej wyłącznie do ścisłego centrum - co ja będę rekomendował - podkreślił.

Gibała zapowiedział, że w ciągu tygodnia po wyborach przygotuje projekt uchwały, ograniczający zakres SCT do granic I obwodnicy Krakowa. Następnie rozpisze referendum, w którym mieszkańcy zdecydują o dalszym losie inicjatywy.

Kandydat zapewnił, że nie obejmie swoim patronatem manifestacji środowisk homoseksualnych, zwanej Marszem Równości. Gibała wskazał na zbytnie upolitycznienie samej imprezy. - Ja jestem sceptyczny wobec tego pomysłu, bo ta impreza została w ostatnim czasie mocno upartyjniona, osoby które ją organizują startowały z list Koalicji Obywatelskiej, jedna z nich pracuje obecnie w ministerstwie, więc nie, nie dam - zapewnił.

Wcześniej kandydat na prezydenta Krakowa zapowiedział również, że nie wywiesi tęczowej flagi na krakowskim magistracie z okazji tzw. miesiąca dumy gejowskiej.  Swój wybór uzasadniał nie kwestiami światopoglądowymi, lecz przekonaniem, że urząd miasta jako instytucja publiczna powinien zachowywać pełną neutralność wobec wszelkich sporów światopoglądowych. 

Źródło: YouTube / Radio Wnet

PR

 

 

 

 

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: