Minister Kotula chce uciszyć środowiska pro-life. Kaja Godek: marzy wam się zakaz modlitwy

kotula12.jpg
fot. PAP/Piotr Nowak

Identyfikująca się jako "ministra" Katarzyna Kotula poinformowała o złożeniu zawiadomienia ws. protestów środowisk pro-life przez aborcyjną placówką "AboTak" w okolicach Sejmu. W ten sposób minister ds. równości chce chronić działalność, która jest... sprzeczna z polską Konstytucją.

 "Dziś składam zawiadomienie o możliwości popełnienia wykroczenia w związku z atakiem środowisk antyaborcyjnych na miejsce, gdzie kobiety mogą uzyskać rzetelną informację o przysługujących im prawach – punkt «AboTak»” - napisała minister ds. równości na X.

"Wulgarne okrzyki, drastyczne i gorszące treści, nieznośny huk z nagłośnienia - to spotyka osoby, które mieszkają w okolicach pikiety. Art. 51 i 141 Kodeksu Wykroczeń mówią jasno: zakłócanie spokoju i porządku publicznego oraz umieszczanie drastycznych treści w przestrzeni publicznej są nielegalne" - dodała.

Zróbmy to razem!

Na zarzuty Kotuli zareagowała Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina. Przedstawicielka środowisk pro-life zdecydowanie sprzeciwia się sugestii, aby podczas manifestacji dało się słyszeć wulgaryzmy. "Wulgarnych okrzyków pod Abotakiem nie było, ale rozumiem, że być może się Pani pomyliło, bo - jak wiemy od czasów wyroku TK o aborcji eugenicznej - Pani sama nie ma w ustach bukietu róż..." - napisała w mediach społecznościowych.

Godek punktuje hipokryzję "ministry", która powołuje się na obowiązujące prawo w celu  ochrony...działalności sprzecznej z Konstytucją RP.

"Założycielki i beneficjentki Abotaku same zadeklarowały, że to będzie miejsce, gdzie polskie prawo nie działa (...) Prawo aborcyjne nie obowiązuje, a inne obowiązuje? Jakie? Bo można się już pogubić..." - wskazała ironicznie.

Osoby zaangażowane w otwarcie aborcyjnej placówki, m.in. Justyna Wydrzyńska, skazana w pierwszej instancji za pomocnictwo w aborcji, zapewniają, że nie obawiają się odpowiedzialności prawnej. Gwarancji bezkarności miał im udzielić sam Donald Tusk. 

AboTak, miejsce, w którym aktywistki – jak deklarują – będą pomagały kobietom w przeprowadzeniu aborcji, nigdy nie powinno powstać. Pomoc w pozbawieniu życia nienarodzonego dziecka stanowi w Polsce przestępstwo ujęte w art. 152 § 2 Kodeksu karnego, zgodnie z którym karze pozbawienia wolności do lat 3 podlega każdy, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania.

Kaja Godek przekonuje, że finansowane z zagranicznych pieniędzy aborterki kolejną prowokacją chciały zwrócić na siebie uwagę lewicowo-liberalnego środowiska. "Byliście przygotowani na zawiadomienia do Prokuratury, na "zdrowaśki", jak to pogardliwie określały aborterki przed 8 marca" - pisze.

Tymczasem okazało się, że feministki rozbiły się o społeczną nieakceptację zbrodni dzieciobójstwa oraz o "morze modlitwy, którą wyśmiewacie, ale i po cichu marzycie, aby za nią wsadzać do więzienia, bo jednak gdzieś tam w środku bardzo się jej boicie".

Tak zwane strefy buforowe przed placówkami aborcyjnymi to coraz powszechniejsza rzeczywistość krajów Europy Zachodniej. W ich otoczeniu zakazane jest jakiekolwiek protestowanie wobec procederu zabijania nienarodzonych. W Wielkiej Brytanii policja wystawia grzywny nawet za samą obecność w okolicy placówki, jeżeli nastąpi podejrzenie "cichej modlitwy" w myślach za ofiary aborcji. Jak widać, podobne chronione strefy, nie mówiąc o samych rzeźniach aborcyjnych, marzą się również środowiskom feministycznym w Polsce.

 

Źródło: X / własne PCh24.pl / ordoiuris.pl

PR

 

forum-0885836703_800x460.jpg
Fot: Marek Lapis / Forum

Katarzyna Kotula. Kim jest aborcjonistyczna „ministra” ds. równości?

Identyfikująca się jako „ministra” ds. równości Katarzyna Kotula, podobnie jak poseł Józefaciuk, mogłaby w Sejmie spokojnie uchodzić za element humorystyczny. Mogłaby, gdyby nie fakt, że stanowi dla rodzin i dzieci w naszym kraju poważne zagrożenie. W przypadku tych nienarodzonych, zagrożenie wręcz śmiertelne. Historia kabaretowych hitów minister Kotuli jest już całkiem pokaźna. Z wicepremier...Czytaj dalej

Tusk-aborcja-lekarz.jpg

AboTak – aborcyjny szantaż pod kuratelą rządu Donalda Tuska

Osoby zaangażowane w otwarcie aborcyjnej „przychodni”, w tym skazana w pierwszej instancji za przestępstwo pomocy w aborcji Justyna Wydrzyńska, sugerują, że sprawcy takich czynów nie obawiają się sankcji za swoją nielegalną działalność, ponieważ premier Donald Tusk obiecał im bezkarność. Sam fakt powstania takiej „przychodni” to jawna kpina z polskiego prawa, będąca zachętą do łamania przepisów po...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: