Na Majdanie znowu tłumy. Policja odmawia wykonywania rozkazów

Na kijowskim Majdanie nadal gorąco. Z godziny na godzinę rośnie liczba przeciwników prezydenta Wiktora Janukowycza.
Tłum rozmontował już barierki okalające Plac Niepodległości. Dotąd Majdan był chroniony przez milicję. Funkcjonariusze jednak wycofali się. Uczestników cały czas przybywa. Wymachują flagami Ukrainy i Unii Europejskiej. Skandują hasła, śpiewają.
W sobotę wieczorem prezydent Janukowycz wyraził swoje oburzenie reakcją milicji, która nad ranem rozpędziła brutalnie tłum zgromadzony na Majdanie. Z kolei media ukraińskie donoszą, że milicja na zachodzie Ukrainy odmawia wykonywania rozkazów likwidacji miasteczek namiotowych, które stanęły w poszczególnych miastach. Do buntu milicji miało dojść we Lwowie, Iwano-Frankiwsku i Tarnopolu.
Dzisiaj w Kijowie ma przemawiać do demonstrantów prezes PiS, Jarosław Kaczyński. - Przyjechaliśmy, żeby wesprzeć dążenia społeczeństwa ukraińskiego do integracji z Unią Europejską, dążenia do tego, żeby być razem - powiedział Kaczyński, który przyjechał do Kijowa w niedzielę rano.
Źródło: rp.pl
ged






