Nadchodzi koniec kotłów gazowych. Unijne terminy gonią, tanich alternatyw brak

Unia Europejska chce ograniczyć instalowanie kotłów gazowych w budynkach - informuje forsal.pl. Paliwo gazowe przestało być postrzegane jako ekologiczne, trzeba będzie więc poszukać innych rozwiązań. Problem w tym, że nie są one tanie, a z pewnością nie w każdym przypadku skuteczne.
Rezygnacja z gazu to efekt wdrażania polityki klimatycznej UE „Fit for 55”, który Komisja Europejska ogłosiła pięć lat temu. W praktyce narzucone zmiany już są widoczne. To wprowadzony w ubiegłym roku zakaz stosowania publicznych zachęt finansowych dla indywidualnych instalacji opartych wyłącznie na paliwach kopalnych. Taki ruch był dla wielu sporym zaskoczeniem, bo jeszcze niedawno takie dofinansowanie (np. na wymianę kotła węglowego na gazowy) było oferowane w programie „Czyste powietrze”.
Paliwa kopalne są jednak na celowniku klimatystów, którzy stręczą obywatelom UE alternatywne rozwiązania - drogie i nie zawsze skuteczne. Główną rolę odgrywają tu pompy ciepła i kolektory słoneczne, przy których, jako rozwiązanie hybrydowe, może występować kocioł na gaz, jako uzupełniające źródło ciepła.
Ostatnia zima zweryfikowała wiele instalacji zawierających pompy ciepła. Okazało się, że wiele gospodarstw musiało płacić słone rachunki, bo nikt przy instalacji pompy nie informował ich, że skuteczność finansowa pompy zależy także od instalacji grzewczej, czy jakości ocieplenie budynku.
Ale w sektorze zmiany się nie zatrzymują. „Nowelizacja dyrektywy budynkowej wprowadza konkretne terminy transformacji sektora ogrzewania. Od 2030 roku wszystkie nowe budynki w Unii Europejskiej mają spełniać standard zeroemisyjny. W praktyce oznacza to odejście od instalowania systemów grzewczych wykorzystujących paliwa kopalne, w tym gaz ziemny jako podstawowego źródła ogrzewania i przygotowania ciepłej wody” - pisze forsal.pl.
Kluczem dla przyszłości ogrzewania budynków ma być tandem: pompa ciepła i instalacja fotowoltaiczna. Taka transformacja to ogromny koszt - dla polskich gospodarstw zwykle nie do uniesienia.
Źródło: forsal.pl
MA






