NATO ma nowy plan odparcia ataku rosyjskiego na wschodnią flankę

police-1282330_1280.jpg
Wojsko, zdjęcie ilustracyjne / Pixabay

NATO ma pracować nad nowym planem odparcia rosyjskiego ataku w razie uderzenia na wschodnią flankę sojuszu. Strategia zakłada wykorzystanie wysuniętych wojsk, dronów, tak zwanej sztucznej inteligencji oraz innych zaawansowanych systemów, by osłabić inwazję i uniemożliwić Rosjanom dowodzenie swoimi siłami.

Plan ma zostać zaprezentowany w Warszawie 12 października przez generała Alexusa Grynkewicha, szefa Dowództwa Sił Zbrojnych USA w Europie, podczas wydarzenia Warsaw Security Forum.

Z niejawnymi wersjami planu zapoznały się już włoska agencja Ansa i Bloomberg.

Zróbmy to razem!

Koncepcja, nazwana „Teorią Zwycięstwa NATO”, przedstawia serię działań, które miałyby być wszczęte w odpowiedzi na ewentualny atak Rosji, sprawdzający gotowość i zaangażowanie sojuszu w zbiorową obronę.

Płk Martin O'Donnell, rzecznik Grynkewicha, tłumaczył, że „biorąc pod uwagę niestabilną i złożoną sytuację bezpieczeństwa globalnego, musimy ustalić warunki, aby odstraszyć agresję i, w razie potrzeby, zwyciężyć w przypadku ataku”. Podkreślił, że NATO jest „sojuszem czysto defensywnym” i nie dąży do konfliktu.

W pierwszej kolejności sojusz wykorzysta siły już rozmieszczone na wschodniej flance, a potem zdolności opracowane w ramach Inicjatywy Odstraszania na Wschodniej Flance, która obejmuje wykorzystanie dronów, tak zwanej sztucznej inteligencji i innych systemów zaprojektowanych do zwalczania większych sił przeciwnika.

Nowa strategia ma uwzględniać realia wojny Rosji z Ukrainą, gdzie zarówno drony, „sztuczna inteligencja”, walka elektroniczna, jak i sieciowe systemy namierzania przekształciły operacje na polu bitwy.

Sojusz chciałby zniszczyć sieci dowodzenia, kontroli i namierzania wroga, korzystając z konwencjonalnych ataków wojskowych i ataków cyfrowych. W razie konieczności w ruch miałyby pójść samoloty bojowe i pociski rakietowe.

Przewiduje się możliwość operacji wojskowych na terytorium wroga.

Od dłuższego czasu słyszy się, że Rosja może zdecydować się na ograniczoną operację na przykład w regionie bałtyckim, by stworzyć „fakt dokonany”, zanim sojusz będzie w stanie zorganizować szerszą reakcję.

Wzdłuż wschodniej flanki NATO znajduje się dziewięć wielonarodowych grup bojowych. Stacjonują w Bułgarii, Estonii, Finlandii, na Węgrzech, Łotwie, Litwie, w Polsce, Rumunii i Słowacji.

Emerytowany generał dywizji armii amerykańskiej Gordon Davis Jr., były wysoki rangą zastępca dowódcy NATO, stwierdził, że siły sojusznicze na wschodniej flance nie będą musiały czekać na decyzję polityczną z Brukseli w przypadku ataku. Wskazał, że „zgodnie z doktryną NATO mają prawo do samoobrony”. A więc mogą odpowiedzieć, bez konieczności czekania na formalną decyzję sojuszu o powołaniu się na Artykuł 5 traktatu dot. obrony zbiorowej.

Źródło: newsmax.com

AS

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: