Netanjahu ogłasza: Izrael jest światową potęgą

jahunatan1.jpg
fot. EPA/RONEN ZVULUN / POOL Dostawca: PAP/EPA.

Według izraelskiego premiera po niemal 20 dniach wojny Iran jest „słabszy niż kiedykolwiek”, podczas gdy Izrael jest regionalną potęgą, a „niektórzy powiedzieliby – światową”.

Benjamin Netanjahu oświadczył w czwartek, że jego zdaniem Iran nie może już wzbogacać uranu i nie jest zdolny do produkcji pocisków balistycznych, a jego arsenały rakietowe i dronowe są w znacznym stopniu zdegradowane.

Pytany na konferencji prasowej o przyszłe przywództwo Iranu Netanjahu powiedział, że „nikt nie chce zastępować jednego ajatollaha innym”.

Zróbmy to razem!

Nie jestem pewien, kto teraz rządzi Iranem – stwierdził, odnosząc się do tego, że nowo wybrany najwyższy przywódca Iranu, Modżtaba Chamenei, nie pojawił się jeszcze publicznie.

Dodał, że według izraelskiego wywiadu wśród najwyższych władz irańskiego reżimu utrzymuje się napięcie.

Netanjahu zaznaczył też, że jest za wcześnie, by wskazać potencjalnego przywódcę przejściowego w przypadku obalenia islamskiej teokracji, podkreślając, że „to od narodu irańskiego zależy, czy wykorzysta ten moment”.

W kwestii rozszerzenia trwających od 28 lutego amerykańsko-izraelskich bombardowań Iranu o inwazję lądową, Netanjahu powiedział, że „istnieje wiele możliwości dotyczących komponentu lądowego, ale pozwolę sobie nie dzielić się wszystkimi tymi możliwościami”.

Według izraelskiego premiera po niemal 20 dniach wojny Iran jest „słabszy niż kiedykolwiek”, podczas gdy Izrael jest regionalną potęgą, a „niektórzy powiedzieliby – światową”.

Zapowiedział, że kampania przeciwko Iranowi będzie kontynuowana „tak długo, jak będzie to konieczne”, choć nie sprecyzował co to oznacza.

Stany Zjednoczone i Izrael chronią cały Bliski Wschód – a ośmielę się powiedzieć, że cały świat - podsumował trwającą wojnę.

Netanjahu zdecydowanie zaprzeczył także doniesieniom amerykańskich i brytyjskich źródeł, jakoby wywierał presję na prezydencie USA Donaldzie Trumpie w sprawie rozpoczęcia wojny z Iranem.

Czy ktoś naprawdę myśli, że można mówić prezydentowi Trumpowi, co ma robić? Dajcie spokój – powiedział, dodając, że prezydent USA „zawsze podejmuje decyzje na podstawie tego, co uważa za dobre dla Ameryki”.

PAP

/ oprac. PR

Ted-Cruz.jpg
fot. U.S. Customs and Border Protection, Public domain, via Wikimedia Commons

Republikanie muszą wspierać Izrael, a liderzy środowiska tradycyjnego to "pasożyty". Szokujący wpis znanego senatora

Dlaczego część amerykańskich konserwatystów obawia się katolików? Esej udostępniony przez senatora Teda Cruza w mediach społecznościowych sugeruje odpowiedź na to pytanie. Autorka tekstu nazywa liderów środowiska tradycyjnych katolików „pasożytami” i ostrzega, że mogą oni podważyć fundament amerykańskiego konserwatyzmu – chrześcijański syjonizm i bezwarunkowe poparcie dla Izraela w Partii Republik...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: