Nie głoszą Słowa Bożego na ambonie, lecz własnym życiem. Bracia zakonni w pielgrzymce na Jasną Górę

Zakony-w-Polsce.jpg
fot. Pixabay

Są nauczycielami, kucharzami, ogrodnikami, lekarzami. Ich posługa i modlitwa, często w ciszy i cieniu, jest niezastąpiona w funkcjonowaniu klasztorów i domów zakonnych. W Polsce żyje około 890 braci zakonnych. Do jasnogórskiego sanktuarium przybyli bracia z różnych zgromadzeń z dwudniową pielgrzymką.

W tym roku Pielgrzymka Braci Zakonnych na Jasną Górę odbywa się w dniach 14-15 października, a jej hasłem są słowa: „Brat zakonny – uczeń, misjonarz”. Nauki dla pielgrzymów głosi m.in. o. Sylwester Cabała CSsR. Redemptorysta przybliża postać i duchowe dziedzictwo św. Gerarda Majelli, patrona tegorocznej pielgrzymki.

Inspirujący patron

Ten włoski zakonnik ze Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela, choć urodził się 300 lat temu, dla wielu wciąż może być inspiracją. - Może inspirować do dwóch rzeczy: aby być blisko Jezusa i tę więź rozwijać, a także by uczyć się wrażliwości na potrzeby ludzi, ponieważ brat Gerard był człowiekiem otwartego i wrażliwego serca – mówił o. Cabała.

Zróbmy to razem!

Rekolekcjonista przypomniał, że święty zauważał ludzi w potrzebie, dając im chleb, ale potrafił też dostrzec biedę duchową drugiego człowieka. Tego się można od niego uczyć także dziś.

Za dwa tygodnie rozpocznie się peregrynacja figury z relikwiami św. brata Gerarda, która przybędzie z Włoch do Polski. W środę, 28 października, będzie na Jasnej Górze podczas Apelu Jasnogórskiego.

Dawać świadectwo

Do jasnogórskiego sanktuarium przyjechali bracia z różnych zgromadzeń zakonnych. Dla nich jest to czas modlitwy, refleksji i bycia we wspólnocie.

- Każda pielgrzymka braci zakonnych to pokazanie, że jesteśmy w Kościele, ponieważ często dla innych jesteśmy niewidoczni. Czasami, gdy spotykamy się z wiernymi, to oni są zdziwieni, że taka droga w Kościele istnieje. A my pełnimy różne funkcje począwszy od ogrodnika po furtiana czy zakrystiana. Ja kiedyś szyłem habity, a dziś jestem m.in. duszpasterzem motocyklistów – mówił br. Janusz Mędygrał.

Kapucyn zwrócił uwagę, że być bratem zakonnym to dawać świadectwo o Chrystusie i głosić Ewangelię wszędzie, gdzie się posługuje. - Jeżdżę z innym bratem na pielgrzymki motocyklowe, rajdy i ludzie otwierają się na nas, widzą, że mamy wspólną pasję i czasem od motocykla przez rozmowę dochodzimy do Jezusa, do zbawienia – podkreślił brat Janusz.

Cysters brat Antoni Procek posługuje w opactwie w Wąchocku. W klasztorze pełni funkcję podprzeora, ale zajmuje się także chorymi i gospodarstwem. Odnosząc się do hasła pielgrzymki „Brat zakonny – uczeń i misjonarz”, zwrócił uwagę, że w dzisiejszych czasach być misjonarzem oznacza świadczyć o Bogu i wierze swoim życiem. - My, bracia, nie głosimy Słowa Bożego w taki sposób jak księża. My głosimy je naszym życiem, postępowaniem i modlitwą – powiedział brat Procek.

Dla marianina brata Andrzeja Marii, który od 15 lat posługuje w Puszczy Mariańskiej, bycie bratem zakonnym to wielki przywilej i służba Matce Bożej, a pielgrzymka jest dla niego „audiencją u Matki”. - Codziennie przygotowuję do Mszy św., służę podczas ślubów, pogrzebów, ale także wykonuję codzienne obowiązki, jak np. palenie w piecu – mówi, dodając, że do Maryi przynosi dziękczynienia i prośby.

Powołań coraz mniej

Jezuita br. Remigiusz Rutecki, koordynator pielgrzymki, zauważył, że spotkania na Jasnej Górze z jednej strony umacniają braci w powołaniu, ale z drugiej strony pokazują, że brackich powołań w Polsce jest, niestety, coraz mniej. On jako brat „czuje, że jest na właściwym miejscu” i zachęca wszystkich rozeznających życiową drogę, żeby zgłaszali się do osób zajmujących się powołaniami, ponieważ każdy może znaleźć inspirującą dla siebie duchowość.

Źródło: KAI

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: