Nielojalny Zełenski i skandal dyplomatyczny. Korea Południowa domaga się oficjalnych przeprosin

forum-1128248376.jpg
Fot. Henry Nicholls / PA Images / Forum

Korea Południowa ostrzegła Kijów przed podjęciem „dalszych kroków” w związku ze skandalem dyplomatycznym i brakiem zachowania poufności w sprawie przekazania dwóch żołnierzy z Korei Północnej do Korei Południowej. Prezydent Zełenski miał bezpośrednio narazić rodziny  wojskowych na odwet ze strony reżimu Korei Północnej.

Zgodnie z umową zawartą między Ukrainą a Koreą Południową w sprawie przekazania więźniów wojennych, Kijów powinien był zachować w tajemnicy informacje o dwóch schwytanych i przekazanych do Korei Południowej żołnierzach z Korei Północnej, którzy zostali zrekrutowani i walczyli po stronie rosyjskiej. Poufność podyktowana była koniecznością ochrony życia bliskich pojmanych żołnierzy, którzy trafili do Korei Południowej i mogli być posądzeni o zdradę reżimu północnokoreańskiego.

Mimo umowy, prezydent Ukrainy w trakcie wygłaszania przemówienia w Zgromadzeniu Ogólnym Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku, ujawnił te informacje.

Zróbmy to razem!

Koreańczycy z Korei Południowej domagają się od Ukrainy publicznych przeprosin w związku z ujawnieniem informacji o przekazaniu jeńców wojennych, którzy walczyli ramię w ramię z siłami rosyjskimi w rosyjskim regionie przygranicznym Kursk i zostali pojmani przez ukraińskie siły na początku ubiegłego roku.

Prezydent Korei Południowej Lee Jae-myung powiedział w piątek, że Seul podejmie „dalsze środki”, jeśli Ukraina odmówi publicznych przeprosin za „jednostronne ujawnienie informacji o wysyłaniu północnokoreańskich jeńców wojennych do Korei Południowej”.

Seul podkreśla, że teraz rodziny żołnierzy schwytanych podczas walk po stronie Rosji, mogą stać się celem ataków ze strony Pjongjangu. Korea Północna znana jest bowiem z tego, że zawsze dokonuje odwetu na dezerterach i ich rodzinach.

Dwóch konkretnych jeńców można łatwo zidentyfikować, ponieważ ich sfotografowano przed wysłaniem do Korei Południowej.

Kilka godzin po tym, jak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ujawnił transfer żołnierzy w przemówieniu przed ONZ w zeszłym tygodniu, prezydent Lee wyraził swoje oburzenie. Seul podkreślał, że poufność to kluczowa kwestia dla zapewnienia ochrony rodzin jeńców.

Seul zażądał oficjalnych przeprosin od Ukrainy, z którą miał osiągnąć „jasne porozumienie” podczas konsultacji w sprawie zachowania poufności transferu.

- Jeśli Ukraina nadal będzie odmawiać przyznania się do faktów i publicznych przeprosin, podejmiemy dalsze kroki – zapowiedział przywódca Korei Południowej, oskarżając Kijów o przedstawianie go jako „kłamcy”. „To sprawa dotycząca godności Republiki Korei i jej narodu i nie można jej ignorować” – napisał Lee na portalu X.

Niektórzy analitycy twierdzą, że obecny skandal dyplomatyczny może bardzo zaszkodzić władzom w Korei Południowej, które prezentują „gołębie stanowisko” wobec sąsiada z północy, bagatelizując niebezpieczne incydenty. Z drugiej strony może to zaszkodzić i skomplikować potencjalną wymianę jeńców między Kijowem a Moskwą.

Niezręczną sytuację stara się łagodzić ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha, który wskazał na pewne „dyplomatyczne nieporozumienie”. Wyjaśnił, że „Korea Południowa jest dla Ukrainy ważnym krajem” i „bardzo liczy na dynamikę, dalszą współpracę oraz konkretne rezultaty, które rzeczywiście osiągają z nimi”.

Seulska agencja wywiadowcza zasugerowała, że ​​Zełenski celowo ujawnił informacje o transferze północnokoreańskich żołnierzy do Korei Południowej, aby zwiększyć poparcie społeczne w kraju dla dostarczania broni Ukrainie. O ile Korea Południowa zawarła wielomiliardowe kontrakty zbrojeniowe z Polską, a także z innymi państwami, o tyle odmówiła dozbrajania Ukrainy, powołując się na swoją długoletnią politykę nieuzbrajania krajów zaangażowanych w aktywne konflikty.

Źródło: euronews.com

AS

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: