Niemcy nie chcą służyć w wojsku. Rośnie liczba odmów ze względu na „sprzeciw sumienia”

Rosnąca liczba Niemców odmawia służby w wojsku, powołując się na sumienie. Jak podał Federalny Urząd ds. Rodziny i Społeczeństwa Obywatelskiego, do 30 czerwca złożono aż 5862 wniosków tego rodzaju. To oznacza, że w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2026 roku Niemcy złożyli więcej takich wniosków, niż przez cały rok 2025.
To prawdopodobnie efekt starań niemieckiego rządu o przywrócenie społecznej świadomości walorów służby w wojsku, co może poprzedzać próbę przywrócenia poboru powszechnego. Niemiecka konstytucja przewiduje, że można odmówić służby właśnie ze względu na sprzeciw sumienia. Takie wyłączenie zostało zagwarantowane w związku z doświadczeniami II wojny światowej, kiedy niemieckie wojsko nie realizował interesów narodowych ani patriotycznych, ale stało się maszynerią ludobójstwa.
Od tego roku wszyscy niemieccy mężczyźni, którzy kończą 18. rok życia, otrzymują od państwa kwestionariusz. Mają go wypełnić celem wykazania swoich motywacji oraz predyspozycji do służby.
Samo złożenie wniosku o wyłączenie ze służby w wojsku nie działa automatycznie; musi jeszcze zostać zatwierdzone przez urząd.
Co ciekawe, historycznie składanie takiego wniosku było niezwykle popularne. W roku 2010, kiedy wciąż obowiązywał pobór - zawieszony dopiero w roku 2011 - mężczyźni złożyli aż 87 590 wniosków o uznanie ich wyłączenia ze służby z powodu sprzeciwu sumienia.
W przypadku Niemiec, taka odmowa nie musi być tylko zwykłym wybiegiem używanym przez tych, którzy boją się służby albo nie mają na nią ochoty. W RFN ideologia pacyfistyczna jest szeroko rozpowszechniona i część osób rzeczywiście może uważać służbę wojskową za niemoralną. Dodatkowo, pamięć o zbrodniach III Rzeszy nie pozostaje obojętna na stosunek młodych Niemców do Bundeswehry.
Źródła: Junge Freiheit, PCh24





