Niemiecka inspiracja zbrodni w Jedwabnem. Wiceprezes IPN ujawnia szokujące ustalenia

Jedwabne.png

W zbrodni w Jedwabnem sprzed 85 lat brała udział grupa Polaków przywiezionych tam z zewnątrz, w tym niemiecki agent Mieczysław Kosmowski - powiedział zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr Mateusz Szpytma. Jak podkreślił, stosowne badania czekają na publikację.

Wbrew narracji środowisk żydowskich budowanej przez lata wokół zbrodni w Jedwabnem, 340 Żydów zostało zamordowanych w 1941 r. głównie z inspiracji niemieckiej. Tak orzekł w 2003 r. Instytut Pamięci Narodowej, umarzając śledztwo w tej sprawie. Badania na ten temat wciąż prowadzi Oddział IPN w Białymstoku. Jak ujawnił obecny wiceprezes IPN, rzucają one nowe światło na to, co miało miejsce w Jedwabnem.

- Myślę, że najważniejszą rzeczą, którą ustalił IPN w Białymstoku - z pewnym zastrzeżeniem, że to jeszcze nie jest opublikowane w książce naukowej - jest to, że w tej zbrodni brała udział grupa osób, którą można określić jako Polacy przywiezieni z zewnątrz. Wśród nich były takie osoby jak Mieczysław Kosmowski, który był agentem niemieckim - poinformował Szpytma. Jak zaznaczył, to są ustalenia Pawła Kornackiego z białostockiego IPN.

Zróbmy to razem!

Szpytma zastrzegł, że na temat tych ustaleń będzie można mówić więcej, gdy zostaną opublikowane. Jak jednak wyjaśnił, świadczą one o tym, że Niemcy chcieli, aby Polacy wzięli udział w tej zbrodni.

- Ten scenariusz, który tutaj miał miejsce, bardzo pasuje do tego, co pisał w dalekopisie z 29 czerwca (1941 r. - PAP) Reinhard Heydrich, który polecał wywoływać lub wzmacniać miejscowe pogromy - zaznaczył.

Dyrektor Oddziału IPN w Białymstoku dr hab. Krzysztof Sychowicz powiedział PAP, że trwają przygotowania do wydania publikacji. - Materiały są uzupełniane. Mamy nadzieję, że niebawem ujrzy to światło dzienne - dodał.

Według narracji środowisk żydowskich, wspominających co roku pomordowanych w Jedwabnem Żydów, Polacy dokonali zbrodni na swoich sąsiadach kierując się „antysemityzmem”. Przez lata zwielakratniano również potencjalną liczbę ofiar; mówiło się nawet o 1,6 tysiącach zabitych. Kontrowersje wzbudza także brak inicjatywy w kierunku ekshumacji zbiorowych mogił. W ocenie ekspertów, badania w tym zakresie pomogłyby w ustaleniu prawdziwych przyczyn i przebiegu zbrodni. 

PAP

oprac. PR

38701.jpg
Fot. Jan Rolke/FORUM

Kłamstwo Jedwabnego

Fakt, że w powszechnej świadomości panuje przekonanie, iż Gross ma rację, oskarżając Polaków o udział w holokauście, jest sprawą mediów i polityki historycznej. Nie tylko żydowskiej i niemieckiej, ale także polskiej - uważa Artur Janicki, historyk i reżyser, autor filmu dokumentalnego, pt. „Jedwabne”.   Mamy co jakiś czas do czynienia z kolejnymi, opartymi o li...Czytaj dalej

 

45182.jpg
fot. DANIEL PACH/FORUM

Historyk-dokumentalista: w sprawie Jedwabnego pomija się rolę Niemców. Lansowany jest Gross

Świat zachodni uwierzył Janowi Tomaszowi Grossowi, że Polacy byli i są antysemitami, odpowiedzialnymi za mordy na Żydach w trakcie II Wojny Światowej i po niej. Tymczasem, jak zauważa w rozmowie z tygodnikiem „Do Rzeczy” Dariusz Wasiulak, działacz antykomunistycznej opozycji w PRL oraz autor 60 filmów dokumentalnych i reportaży o historii Polski, wypierana i marginalizowana jest...Czytaj dalej

 

44820.jpg

Historyk dr Ewa Kurek: ekshumację w Jedwabnem wstrzymano, by nie wydała się prawda. Tam nie zabito 1,6 tys. Żydów

Goszcząca w programie „Cztery strony” TVP Info dr Ewa Kurek przypomniała, że Jan Tomasz Gross wcale nie jest historykiem. Mimo tego napisał książkę o zbrodni w Jedwabnem. Chociaż była ona pełna błędów, to tezy poszły w świat. By kłamstwa urodzonego w Warszawie amerykańskiego historyka żydowskiego pochodzenia utrzymać, wstrzymano ekshumację w Jedwabnem, co uniemożliwiło rzetelne ...Czytaj dalej

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: