Nowa podstawa programowa - masturbacja, aborcja, LGBT, rozwody

lgbt-dzieci-fot-facebook-lego.jpg
Fot. LEGO/Facebook

Ministerstwo Edukacji oficjalnie opublikowało całość podstawy programowej do przymusowej "edukacji zdrowotnej", która od przyszłego roku wchodzi do polskich szkół. Dzieci będą uczyć się o masturbacji, LGBT, różnych "orientacjach seksualnych" i "tożsamościach" płciowych, rodzajach związków nieformalnych i homoseksualnych, rozwodach, aborcji, antykoncepcji, bezdzietności, popędzie seksualnym, wyrażaniu zgody na seks oraz formach aktywności seksualnej. Fundacja Pro-Prawo do Życia ostrzega, że doprowadzi to do destabilizacji psychiki uczniów, którzy przestaną odróżniać rzeczywistość od fikcji, prawdę od fałszu i dobro od zła.

Jak poinformowało MEN, nowy przedmiot – edukacja zdrowotna – będzie realizowany obowiązkowo od 1 września 2025 roku w szkołach podstawowych w klasach 4-8, w wymiarze 1 godziny tygodniowo w każdej klasie. Przedmiot ma być także obecny w szkołach ponadpodstawowych (w liceach, technikach i szkołach branżowych).

Fundacja Pro-Prawo do Życia prezentuje wybrane zagadnienia z podstawy programowej opublikowanej przez MEN. Zostały one dla uśpienia czujności rodziców zmieszane z innymi tematami, takimi jak wpływ "zmian klimatu" na zdrowie człowieka, promocja szczepionek oraz z kwestiami diety i aktywności fizycznej. Wedle wytycznych MEN, każdy uczeń ma:

- Identyfikować zmiany dotyczące dojrzewania należące do normy medycznej takie jak "zachowania autoseksualne" [czyli masturbacja],
- Omawiać różne "modele rodzin",
- Znać obowiązki rodziców wobec dziecka,
- Opisywać takie zjawiska jak rozwód, separacja, wchodzenie rodziców w nowe związki,
- Omawiać "kierunki rozwoju orientacji psychoseksualnej" takie jak homoseksualizm i biseksualizm,
- Wyjaśniać czym jest "transpciowość",
- Omawiać zagadnienia przyjemności seksualnej oraz wymieniać, co wpływa na popęd seksualny,
- Wymieniać formy aktywności seksualnej,
- Omawiać metody antykoncepcji, w tym mechanicznej, hormonalnej i chemicznej,
- Wymieniać "etyczne, prawne, zdrowotne i psychospołeczne" powody do aborcji,
- Wymieniać wyznaczniki "partnerskiej normy seksualnej",
- Wymieniać kryteria świadomej zgody na seks,
- Omawiać kwestie związane z przynależnością do grupy osób LGBTQ+.

Fundacja zwraca uwagę, że podstawa programowa do "edukacji zdrowotnej" słowem nie wspomina np. o tym, że współżycie seksualne musi się wiązać z miłością i odpowiedzialnością. Zamiast tego, uczniowie dowiedzą się, że masturbacja w okresie dojrzewania to "norma medyczna", poznają różne rodzaje "rodzin" i "orientacji seksualnych", nauczą się argumentować na rzecz "prawa do aborcji" oraz poznają rozmaite formy "aktywności seksualnych". W ocenie Fundacji, to wszystko ma doprowadzić do wytworzenia w uczniach konkretnej postawy - postawy moralnego przyzwolenia na rozwiązłość seksualną oraz na brak jakichkolwiek norm w zakresie seksualności oraz związków międzyludzkich.

Wedle podstawy programowej, jednym z efektów "edukacji zdrowotnej" ma być to, że uczeń:

"Z szacunkiem formułuje komunikaty dotyczące decyzji innych osób związane z życiem rodzinnym, partnerskim i rodzicielskim, w tym dotyczące decyzji o związku formalnym, nieformalnym, niepozostawaniu w związku, separacji, rozwodu, rozstania, rodzicielstwa, rodzicielstwa adopcyjnego i zastępczego, bezdzietności."

W konsekwencji "edukacji zdrowotnej" dzieci mają mieć pozytywny stosunek i szacunek do takich zjawisk jak związki nieformalne, rozwody i bezdzietność. Jak mówi Mariusz Dzierżawski, członek zarządu Fundacji Pro-Prawo do Życia:

"W ten sposób planuje się wprowadzić do umysłów dzieci i młodzieży totalny relatywizm moralny - "róbta co chceta" w sferze seksualnej i relacji z innymi ludźmi dowolnej płci. W świetle przymusowej "edukacji zdrowotnej" małżeństwo kobiety i mężczyzny niczym nie różni się moralnie od homoseksualnego związku partnerskiego, konkubinatu czy jakichkolwiek innych nieformalnych relacji międzyludzkich pozbawionych zobowiązań i odpowiedzialności."

Fundacja wskazuje również, że w trakcie lekcji "edukacji zdrowotnej" uczniowie mają też:

"Wymieniać stereotypy płciowe oraz wyjaśniać ich negatywny wpływ na funkcjonowanie człowieka".

Czym są te "stereotypy płciowe"? Fundacja przypomina, że są to np. stwierdzenie, że kobieta może być mamą i zajmować się dziećmi, a mężczyzna powinien być silny i bronić swojej rodziny. Tego typu "stereotypy" będą na lekcjach "edukacji zdrowotnej" obalane, a zamiast nich uczniowie dowiedzą się, że istnieje nieskończona liczba "płci kulturowych", w których można sobie swobodnie wybierać, a następnie wchodzić w relacje seksualne w dowolnie wybranych konfiguracjach "płciowych".

Jak mówi Mariusz Dzierżawski: "To wszystko doprowadzi do destabilizacji psychiki młodego człowieka, który przestanie odróżniać rzeczywistość od fikcji, prawdę od fałszu i dobro od zła. Tak "wyedukowane" dzieci, gdy wejdą w dorosłość, nie będą potrafiły tworzyć stabilnych rodzin opartych na miłości, odpowiedzialności i wyrzeczeniach. To prosta droga do moralnej i cywilizacyjnej zagłady naszego narodu. A w połączeniu z promocją "szacunku wobec bezdzietności" do zagłady również demograficznej. Edukacja zdrowotna od 1 września przyszłego roku ma być przedmiotem obowiązkowym już od 4 klasy szkoły podstawowej. Zamiary deprawatorów może powstrzymać zdecydowana postawa rodziców, których osobiste zaangażowanie w swoich rodzinach i w swoim miejscu zamieszkania jest kluczowe dla obrony dzieci przed zgorszeniem i ideologizacją. Niezbędne jest także zaangażowanie do walki osób posiadających autorytet w społeczeństwie i wpływ na otoczenie, w szczególności kapłanów."

Aby ułatwić działanie i budzenie świadomości innych osób, Fundacja Pro-Prawo do Życia wydała broszurę ostrzegającą przed przymusową deprawacją, która wchodzi do szkół. Broszury można zamawiać za darmo za pomocą strony: https://stronazycia.pl/broszura-2024/ Fundacja prosi o ich rozdawanie swoim znajomym, w szkole, w parafii, w miejscu pracy itp. Broszury należy rozdawać w szczególności rodzicom i nauczycielom, podejmując przy okazji rozmowę na temat zagrożenia.

Fundacja zachęca także wszystkich rodziców do tego, aby przenieść swoje dzieci do zaufanych szkół, w których inne rodziny podzielają te same zasady oraz starają się żyć i wychowywać swoje dzieci w podobny sposób, lub aby przejść na edukację domową, która z roku na rok coraz bardziej zyskuje w Polsce na popularności. Wolontariusze Fundacji służą poradami w tych kwestiach, Fundacja prosi rodziców o kontakt emailowy lub poprzez media społecznościowe.

Fundacja Pro-Prawo do Życia

Nowacka-szkola.png
Oprac. PCh24.pl

Nowacka podpaliła lont! „Edukacja zdrowotna” ma zdeprawować dzieci

Petycje, apele, protesty przeprowadzone w ciągu ostatnich kilku miesięcy w sprzeciwie wobec zapowiadanej od dłuższego czasu obowiązkowej tzw. edukacji zdrowotnej nie przyniosły efektu. Przedmiot opracowany przez zespół prof. Izdebskiego zawiera komponent w postaci edukacji seksualnej, który pod szyldem dbałości o zdrowie uczniów skrywa erotyzację i deprawację dzieci oraz narusza prawa rodziców gwa...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: