Nowe władze Węgier chcą odwołać prezydenta z czasów Orbana. Tamas Sulyok w sytuacji bez wyjścia

forum-0919779585 (1).jpg
Prezydent Węgier Tamas Sulyok, fot. Jakub Porzycki / Forum

13 lipca parlament Węgier przyjął poprawkę do konstytucji, która skraca kadencję obecnego prezydenta Tamasa Sulyoka, powołanego na urząd za rządów Viktora Orbana. Teraz prezydent musi... sam podpisać poprawkę, a jeśli tego nie zrobi w ciągu pięciu dni, grozi mu procedura impeachmentu.

Nowelizacja ogranicza również liczbę kadencji posłów do trzech oraz obniża wiek przechodzenia sędziów sądu konstytucyjnego w stan spoczynku do 70 lat. Cel tych zmian wydaje się jasny - pozbycie się osób powołanych jeszcze za czasów Orbana.

Przegłosowana poprawka powołuje również specjalny urząd ds. odzyskiwania i ochrony majątku, którego zadaniem będzie odzyskanie środków rzekomo sprzeniewierzonych w okresie rządów Orbana. Za jej przyjęciem opowiedziało się 139 posłów, a 6 było przeciw.

Zróbmy to razem!

Szef węgierskiego rządu zarzuca Sulyokowi, że jako głowa państwa wspierał obóz władzy Viktora Orbana. Magyar określił nawet prezydenta mianem „marionetki” byłego premiera.

– Premier już podczas kampanii, a także wielokrotnie od czasu wyborów, otwarcie deklarował, że usunie mnie z urzędu, jeśli nie zrezygnuję dobrowolnie. Na Węgrzech status prawny, ramy funkcjonowania oraz kompetencje prezydenta określa ustawa zasadnicza. Nie mam powodów do dymisji, a premier jak dotąd nie znalazł publicznoprawnego uzasadnienia dla mojego usunięcia – powiedział Tamas Sulyok w rozmowie z „Do Rzeczy”, opublikowanej na początku lipca.

Niemal jednomyślny wynik głosowania 13 lipca był możliwy dlatego, że posłowie Fideszu - partii Viktora Orbana - zbojkotowali posiedzenie parlamentu. Kilka dni wcześniej zwolennicy byłego premiera protestowali przed pałacem prezydenckim w obronie Sulyoka. Sam Orban nie uczestniczył w demonstracji.

Z powodu planowanych zmian w konstytucji, szef frakcji parlamentarnej Fideszu, Gergely Gulyas, złożył rezygnację ze swojego stanowiska.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami kadencja Tamasa Sulyoka powinna zakończyć się dopiero w marcu 2029 roku. Węgierska konstytucja przewiduje jednak możliwość odwołania prezydenta, jeśli narusza on ustawę zasadniczą, umyślnie łamie przepisy związane z wykonywaniem urzędu lub popełnił przestępstwo pospolite.

Choć urząd prezydenta na Węgrzech ma przede wszystkim charakter reprezentacyjny, do jego kompetencji należy m.in. kierowanie uchwalonych przez parlament ustaw do Trybunału Konstytucyjnego.

Źródło: PAP, dorzeczy.pl

AF

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: