„Osobopies”, „wrożyni”, „ktosini”. Prof. Bralczyk ponownie rozprawia się z „językowymi dziwadłami”

forum-0429743385-2.jpg
Prof. Jerzy Bralczyk, fot. Pawel F. Matysiak / Forum

Prof. Jerzy Bralczyk krytycznie ocenia niektóre zmiany językowe, dokonywane pod wpływem lewicowych ideologii. Językoznawca nie akceptuje takich słów jak „osobopies”, „wrożyni” czy „ktosini”, a jednocześnie przypomina, że pies zdycha, a nie umiera. Krytycznie ocenia również pomysły zastępowania dzieci w rodzinach wszelkimi zwierzętami.

W ostatnich dniach prof. Jerzy Bralczyk swoim wywiadem w TVP Info wywołał ogólnopolską dyskusję na temat zmian językowych oraz ich ewentualnego akceptowania lub całkowitego odrzucania. Szał wśród lewicowych dziennikarzy czy aktywistów wywołało sformułowanie, w którym prof. Bralczyk wskazał, że psy zdychają, a nie umierają. Podkreślił, że świat zwierząt różni się od świata ludzi, a on sam preferuje „te tradycyjne formuły i sposób myślenia”.

W najnowszym wywiadzie dla PAP prof. Jerzy Bralczyk odnosi się do przykładów współczesnej, lewicowej nowomowy. Ekspert przypomniał, że niewłaściwe jest używanie słowa „umierać” w odniesieniu do zwierząt. Dodał, że nie podoba mu się używanie słowa „osoba” w kontekście zwierząt. Nie akceptuje również określenia „adoptowanie” zwierzęcia.

Zróbmy to razem!

„Adopcja jest bardzo szczególnym rodzajem działania i procesu zarezerwowanym dla ludzi” – wskazał.

„Osobopies pana nie przekonuje?” – padło pytanie w rozmowie z PAP. „Zdecydowanie nie. I zastępowanie dziecka psem uważam za zjawisko groźne społecznie w związku ze zmniejszonym przyrostem naturalnym. Jak tak dalej pójdzie na rodzinę będą się składały dwie osoby plus pies. Reasumując: bardzo, bardzo lubię zwierzęta i aż mi przykro, że zdychają, ale na pewno nie powiem, że umierają” – podkreślił wiceprzewodniczący Rady Języka Polskiego.

Ekspert był pytany również o feminatywy, które rzekomo mają wynikać z ewolucji języka.

„A co powie pani na formę „wrożyni” zamiast kobieta wróg? To także jest kwestia w znacznej części estetyczna i emocjonalna, bo w końcu wyrazy niczemu nie są winne. Natomiast pełne zrównanie rodzajów się nie uda i takie zaimki jak „ktoś” pozostaną rodzajem męskim” – wskazał prof. Bralczyk. „Niekoniecznie, proponuję „ktosini” – odparła prowadząca rozmowę dziennikarka.

„No tak, ja niedawno żartobliwie zaproponowałem słowo „osobon”, bo „osoba” jako forma żeńska trochę mnie urażała. Zacytuję tu początek listu pani reżyser Moniki Strzępki do aktora: „Osoba aktorska socjalizowana do ról męskich” – stwierdził językoznawca.

Prof. Jerzy Bralczyk odniósł się również do możliwości powszechnego używania słowa „chirurżka”. Stwierdził, że takiego sformułowania chce używać niewielka część społeczeństwa.

„Myślę, że może być jakieś 3 proc. mężczyzn i 17 proc. procent kobiet – tak bym stawiał. I jestem przekonany, że większość kobiet wolałaby być chirurgami. Wszystko jest ideologią, ale urzędowe, administracyjne wpływanie na język zewnętrzny jest ingerencją szczególnie niepożądaną. Dajmy językowi się rozwijać, ale nie głośmy chwały feminatywów, bo przecież nie na tym polega nasz stosunek do płci” – podkreślił ekspert.

Źródło: PAP

Oprac. WMa

 

forum-0889016895-2.jpg
Prof. Jerzy Bralczyk, fot. Wojciech Koziol / Forum

Lewicowi dziennikarze Gazeta.pl krytykują prof. Bralczyka. Ich zdaniem pies „umiera” i pozostawia „żałobę”

Prof. Jerzy Bralczyk przyznał, że są mu bliskie tradycyjne formuły językowe dotyczące świata zwierząt. Wskazał, że np. pies nie „umiera” a „zdycha”, a także że psa nie można adoptować. Za te słowa spotkała go fala krytyki ze strony lewicowych i liberalnych mediów. Swoje krytyczne stanowisko opublikowali m.in. dziennikarze portalu Gazeta.pl, którzy opisali swoje ckliwe historie związane ich zwierzę...Czytaj dalej

forum-0889016789.jpg
fot. Wojciech Koziol / Forum

Psy nie "umierają" i nie są "adoptowane". Prof. Bralczyk: preferuję tradycyjne formuły i sposób myślenia

Znany i ceniony językoznawca prof. Jerzy Bralczyk zaskoczył "postępowców". W programie „100 pytań do” na antenie TVP Info, wiceprzewodniczący Rady Języka Polskiego nie dał się wpuścić w promowanie nowomowy i przyznał, że w stosunku do określania świata zwierząt preferuje "te tradycyjne formuły i sposób myślenia". Zatem np. pies nie umiera a zdycha, tak jak zwierzęcia się nie adoptuje.Prof. Bralczy...Czytaj dalej

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: