Ostatni dzień jednorazowego plastiku. Od 24 maja sztućce i patyczki higienicznie nie będą trafiały na rynek

plastic-straw-g2da1c8e57_1920-e1684826553981.jpg
fot. pixabay.com

Od 24 maja w życie w naszym kraju wchodzi unijna dyrektywa, zakazująca wprowadzania na rynek produktów z tworzyw sztucznych przeznaczonych do jednorazowego użycia. Plastikowe mieszadełka, kubki, patyczki higieniczne – po które nieraz sięgaliśmy - będą jeszcze sprzedawane przez pośredników i wykorzystywane przez przedsiębiorstwa – jednak jedynie do wyczerpania zapasów. Potem zasilą listę zakazanych w imię ekologistycznych przekonań.

„To konsekwencja implementacji dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady UE ws. zmniejszenia wpływu niektórych produktów z tworzyw sztucznych na środowisko” – wyjaśnia przyczyny uzyskującego moc prawną zakazu „Rzeczpospolita”. Jak przypomina dziennik, podobne regulacje obowiązują już w większości państw członkowskich od 2021 roku. Polska więc cieszyła się swobodą korzystania z plastiku o 2 lata dłużej.

Nie oznacza to, że już od środy 24 maja przedmiotów jednorazowego użytku z materiałów syntetycznych nie zobaczymy w restauracjach ani w sklepach – producenci nie będą mogli jednak wprowadzać do obiegu kolejnych – zatem handlowcy czy restauratorzy będą sięgali po plastikowe produkty tak długo, jak znajdują się one na stanie – przy letnich piknikach i grillach może nam ich jednak już zabraknąć…

Wytwórcy jednorazowego plastiku mają więc dziś ostatni dzień na sprzedaż – produkty, które nie wejdą do obiegu we wtorek 23 maja stracą w związku z zakazem swoją wartość i nadadzą się do utylizacji, lub najwyżej na użytek własny.

Wśród zakazanych od jutra produktów poza plastikowymi sztućcami znajdą się również patyczki kosmetyczne, styropianowe opakowania do przechowywania żywności, słomki, czy popularne mieszadełka. Tym, którzy złamaliby literę restrykcji grożą konsekwencje w postaci kary administracyjnej w wysokości od 10 do 500 tysięcy złotych.

Źródło: Rzeczpospolita

FA  

ekoprekariat.jpg
Oprac. GS/PCh24.pl

„Ekologizm” - chaos w naturze wiodący do katastrofy

Ideologia ekologizmu, której jedną z naczelnych zasad jest brak ingerencji człowieka w naturę - czyli hasło „przyroda sama się obroni”, może doprowadzić w Polsce do katastrofy ekologicznej. Ten czarny scenariusz staje się z każdym rokiem coraz bardziej prawdopodobny, szczególnie w obliczu inwazyjnych gatunków roślin i zwierząt, które wdzierają się do ekosystemów polskiej przyrody, niszcząc je. Cor...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: