Plaga aborcji w Nowym Jorku

Według raportu sporządzonego przez nowojorski departament zdrowia, więcej czarnych dzieci ginie w wyniku aborcji niż się rodzi. Najwięcej aborcji w mieście Nowy Jork ma miejsce w rodzinach należących do mniejszości etnicznych oraz wśród rodzin biednych.
Zgodnie z danymi raportu "Summary of Vital Statistics 2012 The City of New York", ofiarami 42,4 proc. wszystkich aborcji w tym mieście są dzieci Afroamerykanów. O ile w 2012 r. urodziło się ich 24 758, to w wyniku aborcji zginęło ich 31 328 - o 6570 więcej niż w roku 2011. Najwięcej aborcji przeprowadzono w dzielnicach zamieszkałych przez mniejszości etniczne oraz rodziny o najniższych dochodach. Ogólna liczba przypadków mordowania nienarodzonych jest jednak mniejsza niż we wcześniejszych latach. W roku 2012 była ona najniższa od 1970. Wskaźniki te są jednak nadal wysokie. Wśród 197 046 ciąż w mieście Nowy Jork, 73 815 zostało zakończonych aborcją. 2,48 proc. z nich - 1832 - nastąpiło w 21 tygodniu ciąży lub później.
Zmniejszenie liczby aborcji cieszy obrońców życia. - Przez cztery lata zwracaliśmy uwagę na wysoki odsetek aborcji w Nowym Jorku i cieszymy się z postępu - powiedział Greg Pfundstein prezes Chiaroscuro Foundation w rozmowie dla lifenews.com. - Będziemy kontynuować pracę z liderami grup etnicznych, kościołów i organizacji, które podzielają naszą troskę dotyczącą problemu i będziemy pomagać kobietom, które zaszły w nieplanowane ciąże – dodał.
Jak informuje Steven Ertelt, administracja Nowego Jorku twierdzi, że zmniejszona liczba przypadków aborcji wynika z częstszego stosowania antykoncepcji. Jednak zdaniem Pfundsteina nie jest to prawda. Nie odnotowano bowiem wzrostu użycia środków antykoncepcyjnych, dostrzeżono natomiast spadek aktywności seksualnej nastolatków.
Źródło: lifenews.com
Mjend






