Politycy PiS komentują wpis Jacka Kurskiego. Głos zabrał sam Kaczyński

Głośny wpis Jacka Kurskiego, w którym ten ostro skrytykował byłego premiera Mateusza Morawieckiego i zarzucił mu chęć rozbicia PiS, spotkał się z negatywną oceną wielu polityków partii Jarosława Kaczyńskiego, w tym samego prezesa.
"Jacku, poza tym, że strasznie długie, po co to?" - zapytała lakonicznie poseł PiS Anita Czerwińska.
Znacznie ostrzej zareagował Piotr Müller, w latach 2019-2023 rzecznik rządu Mateusza Morawieckiego. "Po pierwsze, błagam, po Twojej kompromitacji w wyborach do PE jesteś ostatnią osobą w zakresie doradzania jak je wygrać. Wyborcy podsumowali to doskonale" - napisał polityk.
"Po drugie, wiem że nie byłeś w rządzie, ale ja akurat miałem okazję być blisko procesu podejmowania decyzji - w tym również w sprawach europejskich. I zapewniam Ciebie, że nic nie działo się bez odpowiednich uzgodnień (o których nie masz pojęcia) i bez wiedzy Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego, więc nie atakuj szefa naszego obozu!" - dodał.
"Liczę, że po chwili refleksji skasujesz ten wpis" - zakończył Müller.
Jacek Kurski odpowiedział mu, przekonując, że "żadnej kompromitacji nie było" i jest to tylko "hejterski mit" oraz "brednia". Stwierdził też, że Piotr Müller "zasłania się prezesem" Jarosławem Kaczyńskim, a decyzje w polityce europejskie Mateusz Morawiecki miał podejmować bez uzgodnień z kierownictwem partii. "Podjęliście grę na własne ryzyko i odpowiedzialność ale na koszt Polski. I się wyłożyliście" - stwierdził Kurski.
Krócej skrytykował wpis Jacka Kurskiego Waldemar Buda, były minister rozwoju i technologii. "Dzwonię do Jacka Kurskiego, naszego doradcy w ECR, mamy posiedzenie w Strasburgu, mnóstwo spraw, nie ma kontaktu, nie wiecie co teraz robi?" - zapytał ironicznie. Jacek Kurski odpowiedział mu w podobnym tonie, zarzucając brak staranności w polityce europejskiej w czasach rządów PiS.
Sam prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił w jednym z wywiadów wpis Jacka Kurskiego jako "wydarzenie niefortunne".
Źródło: X
Pach






