Pożegnanie ks. Stanisława Małkowskiego. Prezydent Karol Nawrocki wysłał list

W czwartek 17 września w Świątyni Opatrzności Bożej odbyła się Msza święta pogrzebowa ks. Stanisława Małkowskiego. Liturgii przewodniczył metropolita Warszawy, abp Adrian Galbas, a homilię wygłosił ceniony ks. infułat Jan Sikorski. Swój list na tę okazję skierował też prezydent, Karol Nawrocki.
Ks. Stanisław Małkowski zmarł 7 września w wieku 82 lat, z czego lat 51 spędził w kapłaństwie.
Jako wikariusz i rezydent posługiwał w parafiach warszawskich i pozawarszawskich, m. in.: Bożego Ciała na Kamionku, w Skierniewicach, w Ząbkach, św. Jozafata, MB Królowej Świata, Miłosierdzia Bożego i św. Ignacego Loyoli w Warszawie i innych. Od lat 60. XX wieku był zaangażowany w działalność opozycyjną, za którą Służba Bezpieczeństwa wielokrotnie go zatrzymywała i przesłuchiwała, a także w działalność Ruchu „Gaudium Vitae”, który bronił życia nienarodzonych. Od lipca 2022 r. jako emeryt zamieszkał w domu rodzinnym na terenie Diecezji Warszawsko-Praskiej. 11 listopada 2021 r. został uhonorowany przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę Orderem Orła Białego. Ks. Małkowski był także laureatem Nagrody im. Ks. Piotra Skargi, którą otrzymał w 2013 roku.
"Przyszło nam dziś pożegnać – modlitwą i wspomnieniem – niezwykłego człowieka i kapłana. Świadka, uczestnika i bohatera polskiej historii. Księdza oddanego Bogu i Ojczyźnie, ale też sprawom wszystkich skrzywdzonych i potrzebujących. Ryzykował własnym życiem i nigdy nie przedkładał osobistych korzyści i zaszczytów nad nakazy sumienia. Represjonowany, krzywdzony, pomijany – śp. ksiądz Stanisław Małkowski pozostał zawsze wierny swoim zasadom" - napisał prezydent Karol Nawrocki.
Prezydent przypomniał o szeregu działań ks. Małkowskiego. Wspomniał między innymi jego opór wobec planowanym zmianom w Konstytucji PRL. "Był wśród 59 sygnatariuszy – jako jeden z trzech duchownych obok ojca Jacka Salija i księdza Jana Ziei – listu otwartego intelektualistów, którzy w 1975 roku zaprotestowali przeciwko planowanym zmianom w Konstytucji PRL: wpisaniu do niej fragmentu o kierowniczej roli PZPR i sojuszu ze Związkiem Sowieckim" - zauważył.
Karol Nawrocki zwrócił uwagę na nienawiść, jaką komunistyczna bezpieka darzyła duchownego. "Należał też do osób, którym bacznie przyglądała się komunistyczna Służba Bezpieczeństwa – począwszy od października 1970 roku, kiedy został klerykiem, aż do samego upadku reżimu dwie dekady później. Śledzono księdza Małkowskiego ze względu na Jego pracę z młodzieżą, działalność opozycyjną i zaangażowanie w obronę życia nienarodzonych. Rozpracowywano Go operacyjnie jako „przedstawiciela wrogiego kleru katolickiego”, wykorzystywano agenturę, donosy, podsłuch, kontrolę korespondencji. W dokumentach, które zachowały się w zasobach Instytutu Pamięci Narodowej, powtarzają się formuły „objęty śledztwem”, „inwigilowany”, „figuruje w aktach Gabinetu Ministra Spraw Wewnętrznych”" - napisał prezydent.
Jak zauważył, bezpieka traktowała go jako jednego z najgroźniejszych polskich duchownych, na równi z bł. ks. Jerzym Popiełuszką.
"Dla mojego pokolenia postawa księdza Stanisława Małkowskiego pozostaje świadectwem tego, że wierność sumieniu ma swoją cenę – ale są wartości, których nie wolno porzucić bez względu na cenę. Ksiądz Małkowski rzadko o sobie mówił i nigdy się nie skarżył. Przydzielony na wiele lat do posługi kapelana na Cmentarzu Komunalnym Północnym na Wólce Węglowej, na pytanie o swoje zajęcie odpowiadał z niepowtarzalnym humorem: „Czym się zajmuję? Pracą dla podziemia”. I dodawał, już całkiem serio: „Jestem ze zmarłymi. Oni się za mnie modlą, ja za nich”. Dzisiaj to my pomódlmy się za śp. księdza Stanisława Małkowskiego, uhonorowanego Orderem Orła Białego w 2021 roku „w uznaniu znamienitych zasług w pracy duszpasterskiej, za bohaterską postawę kapelana «Solidarności», wspierającego słowem i czynem walkę o Polskę niepodległą i sprawiedliwą, stojącego po stronie dobra i prawdy w obronie niezbywalnych praw człowieka”" - podsumował prezydent Karol Nawrocki.
Requiescat in pace!
Źródła: ipn.gov.pl, prezydent.pl






