Prawda o zabijaniu dzieci. Biskup Artur Ważny obnaża hipokryzję aborcjonistów

Kiedy poronienie zabiera wyczekiwane maleństwo, rodzice płaczą, czując, że stracili ukochaną osobę - Kogoś. Kiedy na tym samym etapie ciąży uśmierca się bezbronne życie, wmawia się nam, że pozbyto się problemu - czegoś. Bp Artur Ważny punktuje hipokryzję środowisk proaborcyjnych.
"Mam pełną świadomość, że te słowa nie spotkają się z aprobatą wielu środowisk – zwłaszcza tych, które z determinacją domagają się zmiany prawa, wychodząc na ulice naszych miast. Jako człowiek i biskup Kościoła nie zmienię jednak zdania. Obrona bezbronnego, zwłaszcza nienarodzonego człowieka, to dla mnie absolutny fundament, którego nie mogę i nie chcę porzucić" - napisał ordynariusz Sosnowca we wpisie na X.
Jego komentarz pojawił się popołudniu 20 października, w dniu, w którym posłowie w Sejmie przyjęli ustawę zwiększającą swobodę zabijania dzieci nienarodzonych.
"Jednocześnie z ogromną troską, szacunkiem i empatią pochylam się nad każdą kobietą przeżywającą dramatyczny lęk przed narodzinami swego chorego lub niechcianego dziecka. Stanowcza obrona życia najmniejszych nie oznacza znieczulicy na Wasz ból. Przez lata z uwagą i ściśniętym sercem wysłuchałem ponad dwustu wyznań kobiet po aborcji. Tragizm tego nieodwracalnego kroku jest mi boleśnie znany. Właśnie w imię autentycznej troski o dobro i bezpieczeństwo kobiet, zawsze będę sprzeciwiał się temu dramatowi. Przekonywanie o rzekomej „poaborcyjnej uldze” to głębokie zakłamywanie rzeczywistości – rana na duszy goi się bardzo długo" - stwierdził dalej.
"Dlatego gorąco apeluję: zamiast eskalować napięcie na ulicach, skierujmy naszą wspólną energię na konkretną, racjonalną pomoc dla kobiet i mężczyzn, którzy z przerażeniem stają w obliczu tragicznej diagnozy" - dodał biskup.
Wskazał następnie na hipokryzję proaborcyjnej narracji.
"Zastanówmy się też wspólnie nad pewnym bolesnym paradoksem, który jawnie przeczy logice. Gdy poronienie przedwcześnie zabiera wyczekiwane maleństwo, pogrążeni w bólu rodzice płaczą, czując całą swoją istotą, że stracili żywą, ukochaną osobę – Kogoś. A jednak, gdy na tym samym etapie ciąży uśmierca się bezbronne życie, wmawia się nam, że pozbyto się jedynie problemu – czegoś. Nasza wola nie ma magicznej mocy stwarzania lub odbierania komuś człowieczeństwa. W obronie rozumu nie możemy godzić się na to nielogiczne rozdwojenie" - czytamy.
"Musimy nieść realny ratunek zalęknionym matkom, ufając głęboko, że każdy może kiedyś zmienić swoje zdanie o aborcji. O dar mądrego spojrzenia na każde życie modlę się dziś dla wszystkich stron tego trudnego sporu" - stwierdził bp Artur Ważny.
"Z całego serca błogosławię również środowiskom domagającym się ochrony życia. Proszę Was jednocześnie o wzajemny szacunek, jedność i język przepełniony miłością w artykułowaniu naszych szlachetnych postulatów. Tylko prawda głoszona z miłością ma siłę przekonywania" - podsumował.
Źródło: X






