„Prawicowy” rząd Georgii Meloni robi istotny krok w stronę powszechnego nadzoru cyfrowego

We Włoszech waży się kwestia ustawy przyznającej policji szerokie uprawnienia do gromadzenia danych biometrycznych osób biorących udział w publicznych zgromadzeniach. Informacje o personaliach wszystkich uczestników demonstracji, marszów, protestów, imprez sportowych czy koncertów teoretycznie byłyby przechowywane przez siedem dni.
Unijny Akt o sztucznej inteligencji (AI Act) nakłada na państwa zobowiązanie do uregulowania kwestii używania AI. Włoski projekt ustawy wykracza jednak poza prawo przyjęte przez Brukselę. W ten sposób „prawica” otwiera drogę do poważnych nadużyć w zakresie wolności osobistej.
Spore protesty wzbudził zapis pozwalający automatycznie rejestrować i przechowywać przez 7 dni wizerunki wszystkich osób przebywających w obszarach o „szczególnych potrzebach porządku publicznego”. Nie dotyczyłoby to więc jedynie podejrzanych o popełnienie przestępstw bądź ludzi z kryminalną przeszłością.
Wrażliwe tereny publiczne, o których mówi projekt, to między innymi place, stadiony, dworce kolejowe i ulice podczas demonstracji, marszów, imprez sportowych czy koncertów – wyjaśnia portal tkp.at. Kamery przetwarzać będą wizerunki twarzy osób tam przebywających na biometryczne profile. Teoretycznie, jeśli w ciągu tygodnia zarejestrowana w ten sposób osoba nie dopuści się czynu zabronionego prawem, dane byłyby automatycznie usuwane.
Rząd przekonuje, że procedury rejestrowania wizerunków osób prywatnych nie wiąże się z identyfikacją w czasie rzeczywistym.
- Sztuczna inteligencja to innowacyjne narzędzie wspomagające funkcjonariuszy policji, ale nie zastępuje decyzji podejmowanych przez ludzi: każde jej wykorzystanie musi być zgodne z przepisami o ochronie danych osobowych, proporcjonalne i podlegać kwalifikowanej kontroli lub nadzorowi ze strony człowieka; nie jest to zatem zautomatyzowana policja – zapewniał w czerwcu minister spraw wewnętrznych Matteo Piantedosi. – Istnieją ścisłe zasady dotyczące identyfikacji biometrycznej w czasie rzeczywistym na potrzeby policji: jest to dozwolone tylko w wyjątkowych przypadkach. Nie ma powszechnego „wielkiego brata”. Korzystanie z baz danych biometrycznych tworzonych w drodze masowego gromadzenia danych jest zabronione. Ponadto funkcjonariusze policji otrzymują specjalistyczne szkolenia i możliwość eksperymentowania z nowymi rozwiązaniami sztucznej inteligencji w środowiskach wysokiego ryzyka – przekonywał.
Według rządu, użycie systemu identyfikacji w czasie rzeczywistym, nawet prewencyjnie, przed popełnieniem przestępstwa, „może mieć miejsce w przypadku niebezpieczeństwa lub konkretnego zagrożenia, a także w celu poszukiwania osób zaginionych lub ofiar handlu ludźmi, porwania i wykorzystywania seksualnego. Wymagane jest żądanie organu bezpieczeństwa publicznego skierowane do prokuratury, a zatem wymagana jest zgoda organu sądowego”. Dane biometryczne mają być przechowywane jedynie przez siedem dni, a następnie automatycznie usuwane. Przepisy zawierać mają zakaz podejmowania decyzji negatywnie wpływających na osobę wyłącznie na podstawie rozpoznania twarzy. Ma też być stosowany zakaz „wszelkich form uogólnionej i nieukierunkowanej identyfikacji biometrycznej, jeśli nie są one związane z konkretnym przestępstwem lub postępowaniem karnym”.
Nie wszyscy czują się jednak uspokojeni. Mowa bowiem o wprowadzeniu do użycia infrastruktury dającej olbrzymie możliwości inwigilacji i nadzoru społecznego. Wystarczy nieznacznie zmodyfikować szczegółowe regulacje. Nawet jeśli zajęłaby się tym dopiero kiedyś nominalna lewica, to pierwszy krok należy do rządu powszechnie kojarzonego z prawą stroną.
Opinia włoskiego komisarza ds. ochrony danych wskazuje, że rozporządzenie jest niezgodne z ustawą [europejską] o sztucznej inteligencji. AI Act zezwala bowiem na rozpoznawanie twarzy już po zdarzeniu wymagającym interwencji śledczych, i to wyłącznie w celu ukierunkowanego przeszukiwania istniejących obrazów, a nie dla masowego gromadzenia danych w celach prewencyjnych. Komisja Europejska podkreśliła, że rozpoznawanie twarzy w przestrzeniach publicznych jest zasadniczo zabronione na mocy ustawy o sztucznej inteligencji – przypomniał komisarz.
Protestowały również ugrupowania opozycyjne – Partia Demokratyczna (PD) i Ruch Pięciu Gwiazd. Część członków senackiej Komisji ds. Europejskich 29 lipca opuściła posiedzenie, na którym przepisy uzyskały poparcie. Głosowanie w analogicznej komisji izby niższej, a także w samej Izbie Deputowanych zostało przełożone.
„Regulacja dotycząca rozpoznawania twarzy nie dotyczy tylko efektywności śledztw, ale także swobody poruszania się obywateli w przestrzeni publicznej w nadchodzących latach. Określenie, kiedy kamera może wykorzystać wizerunek twarzy do określenia profilu biometrycznego oraz jak długo te dane mogą być przechowywane i kto może z nich korzystać, oznacza konkretne zdefiniowanie granicy między innowacją, bezpieczeństwem, prywatnością i swobodą przemieszczania się” – wskazuje włoski portal La Milano.
Źródła: SC Media, IlTempo.it, LaMilano.it, tkp.at
RoM






