Przynieszesz smartfona do szkoły - zniszczymy go. Szkoła sięga po drastycznie metody w walce z uzależnieniem cyfrowym

telefony-uzaleznienie2.jpg
PCh24.pl

Prywatna szkoła dla chłopców w Houston (Teksas) postanowiła radykalnie rozprawić się z uzależnieniem cyfrowym swoich podopiecznych. Po latach ignorowania zasad dotyczących obecności smartfonów w szkole, dyrekcja sięgnęła po drastyczne rozwiązania.

Western Academy, której celem jest kształcenie młodych mężczyzn „w duchu dobra, prawdy i piękna”, nigdy nie zezwalała uczniom na przynoszenie urządzeń elektronicznych do szkoły. W przeszłości, jeśli chłopiec został przyłapany z telefonem w szkole, nauczyciele konfiskowali urządzenie, które było zwracane rodzicom dopiero po spotkaniu z dyrektorem Jasonem Hebertem. Wyjaśniał on chłopcom szkodliwość korzystania ze smartfonów i dlaczego rodzice „nie powinni oddawać telefonu z powrotem do rąk swoich synów”. W wyniku nagminnego łamania tych zasad, dyrektor zdecydował się na bezprecedensowe zaostrzenie przepisów.

Zgodnie z nową polityką, po wykryciu urządzenia, zostanie ono zniszczone, a chłopiec - zawieszony. Jeśli sytuacja się powtórzy, chłopiec zostanie automatycznie wydalony ze szkoły. 

Zróbmy to razem!

W wywiadzie dla Catholic News Agency, dyrektor placówki tłumaczył, że "szkody, jakie te telefony wyrządziły naszym dzieciom są dosłownie niewyobrażalne”.

„Nie chodzi tylko o pornografię” – przekonywał Hebert. „Jutuberzy i inne osoby, które chcą zdobyć jak najwięcej kliknięć, wykonują przed kamerą najbardziej bezwstydne czynności. Nie mają żadnego szacunku dla godności swojego ciała i życia, żadnego. A ci chłopcy chcą naśladować tych ludzi” - zauważył.

Jego zdaniem sedno sprawy tkwi w przekonaniu, że smartfony przestały być neutralnymi urządzeniami, stając się narzędziami skonstruowanymi do uzależniania swoich użytkowników. "Badania są jednoznaczne: są one szkodliwe dla naszych dzieci. Przez dwie dekady pracy w szkolnictwie miałem do czynienia z setkami chłopców i nie spotkałem się jeszcze z wyjątkiem od tej reguły” – powiedział.

Dyrektor wskazał na zauważalny negatywny wpływ korzystania ze smartfonów i internetu na młodych chłopców. „Nie można sobie wyobrazić poziomu bezwstydności niektórych chłopców, z których wielu jest ogólnie uważanych za grzeczne dzieciaki” - stwierdził.

Do Western Academy, której model edukacji silnie akcentuje współpracę, odpowiedzialność, wychowanie w środowisku naturalnym czy sprawność fizyczną, uczęszcza ponad 230 uczniów. Mimo, że czesne wynosi 28 tys. dolarów rocznie, na jedno miejsce przypada co najmniej kilkoro chętnych, a rodzice zapisują swoje dzieci z wyprzedzeniem już na etapie przedszkolnym. Za edukację religijną odpowiadają w placówce katoliccy kapłani.

Źródło: catholicnewsagency.com

PR

Warzecha-zakaz-smartfonow.jpg
Oprac. PCh24.pl

Łukasz Warzecha: Zakaz smartfonów w szkołach? Lokalnie – tak, odgórnie – nie!

Czytając entuzjastyczne głosy na temat wprowadzenia odgórnego zakazu korzystania ze smartfonów w szkołach – w postaci ministerialnego rozporządzenia, a może nawet ustawy – mogę tylko załamać ręce. Ta rozmowa bardzo przypomina mi dyskusję o zakazie sprzedaży napojów energetycznych niepełnoletnim, który wprowadził PiS przy wsparciu niemal wszystkich sił politycznych, a któremu także się przeciwstawi...Czytaj dalej

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: