Radosław Sikorski w niemieckich mediach: domagamy się miejsca przy stole negocjacyjnym ws. Ukrainy

mid-epa13044169-2.jpg
Radosław Sikorski, fot. EPA/CLEMENS BILAN Dostawca: PAP/EPA.

Wicepremier Radosław Sikorski powiedział, że ze względu na ponoszone ryzyko oraz zaangażowanie, Polska domaga się miejsca przy stole negocjacyjnym w sprawie Ukrainy. Wypowiedź szefa polskiego MSZ padła na łamach niemieckiego „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

– Jesteśmy na pierwszej linii frontu, ponosimy ryzyko. Dlatego w sprawie Ukrainy domagamy się miejsca przy stole negocjacyjnym – powiedział minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski.

Zapytany o przewodnictwo Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji w negocjacjach dotyczących Ukrainy, Sikorski odpowiedział: „Między Morzem Czarnym, Bałtyckim i Adriatyckim w UE żyje 120 mln ludzi, a łącznie ze Skandynawią to 150 mln ludzi, którzy są o wiele bardziej bezpośrednio zagrożeni rosyjską agresją niż Niemcy”. „Nie można ignorować jednej trzeciej UE. Francusko-niemiecki silnik jest zbyt mały, aby napędzać tak duży pojazd, jakim stała się UE” – dodał.

Zróbmy to razem!

Zaznaczył, że Polska musi się również znaleźć przy stole negocjacyjnym.

„Musimy albo działać za pośrednictwem instytucji ustanowionych w traktatach UE, takich jak Rada Europejska, albo za pośrednictwem koalicji chętnych do reprezentowania kontynentu w negocjacjach. Jesteśmy sąsiadami zarówno Rosji, jak i Ukrainy; wy w Niemczech nie. Mieszkańcy południowo-wschodniej Polski dosłownie słyszą rosyjskie bombardowania zachodniej Ukrainy. Jesteśmy na pierwszej linii frontu, a 90 proc. broni dostarczanej Ukrainie przechodzi przez Polskę. Ponosimy ryzyko. Dlatego w tej sprawie domagamy się miejsca przy stole negocjacyjnym” – powiedział Sikorski.

Odpowiadając na pytanie o stosunek do rozbudowy armii niemieckiej i polskiej, Sikorski odpowiedział, że „najbardziej doświadczoną i obecnie największą armią europejską jest armia ukraińska i to jej bohaterski opór daje nam czas na zbrojenia”. Zaznaczył, że Polska już wcześniej zaczęła zwiększać wydatki na obronność, a Niemcy obecnie to nadrabiają.

Szef polskiego MSZ podkreślił, że „dopóki Niemcy są demokracją, członkiem NATO i UE, z zadowoleniem to przyjmujemy”. „Uważam jednak, że w interesie Niemiec leży osadzenie zbrojeń w bezpiecznym europejskim kontekście współpracy z sąsiadami” - zaznaczył dyplomata.

Mówiąc o szansach na porozumienie w wojnie między Rosją i Ukrainą, polski minister zauważył, że „przestrzeń dla dyplomacji otworzy się, gdy Putin będzie gotowy zakończyć wojnę”.

„Wojny kolonialne kończą się dopiero wtedy, gdy agresor dojdzie do wniosku, że nie jest w stanie odzyskać swojej byłej kolonii za akceptowalny koszt. Myślę, że z każdym miesiącem, w którym Ukraina przeprowadza udane głębokie uderzenia i kontrofensywy, zbliżamy się do tego celu. Naszym zadaniem jest zmienić kalkulacje Putina. Postąpiliśmy słusznie, udzielając Ukrainie 90 mld euro pożyczki z UE. To powinno zmusić Putina do ponownego rozważenia, czy będzie w stanie utrzymać tę wojnę przez kolejne dwa lata. Być może jednak w Moskwie nie mówi mu się już prawdy: że nie da rady” – powiedział Sikorski.

Źródło: PAP

Oprac. WMa

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: