Rafał Trzaskowski zwolnił sygnalistę. Informował o nieprawidłowościach w ZDM

Kierowany przez warszawski ratusz Zarząd Dróg Miejskich zwolnił pracownika, któremu przysługiwał status sygnalisty. Mężczyzna nie chciał partycypować w nieprawidłowościach, do których chcieli zmusić go urzędnicy miejscy.
Chodzi o specjalistę z Zarządu Dróg Miejskich, który w 2025 roku, wraz z dwójką współpracowników odmówił wykonania polecenia „na gębę” dotyczącego ubezpieczenia aut przejętych przez miasto. Urzędnicy domagali się wydania im polecenia na piśmie, ponieważ miasto formalnie nie było jeszcze właścicielem aut, więc ich zdaniem brak było podstawy prawnej do ubezpieczenia ich przez miasto. Dlatego pracownicy ZDM chcieli, aby odpowiedzialność za ewentualną decyzję wziął na siebie ich przełożony.
Odtąd zaczęły się problemy pracownika ZDM. Zatrudnionemu odmawiano premii, obniżano dodatki oraz nakładano na niego obowiązki niemożliwe do wykonania. Sprawę zgłosił dyrektorowi ZDM, a gdy ten nie dopatrzył się nieprawidłowości, pracownik zwrócił się do Urzędu m.st. Warszawy o nadanie statusu sygnalisty.
Mimo to, dwa miesiące później pracownik został zwolniony. Rafał Trzaskowski pytany o tą sprawę przekonywał, że dyrekcja ZDM nie wiedziała, że zwolnionemu przysługiwała ochrona. Tymczasem opisujący sprawę portal Zero.pl ujawnił notatkę służbową, w której odnotowano, że pracownik w istocie poinformował pracodawcę o swoim statusie.
Nieprawidłowości wobec byłego pracownika ZDM potwierdziła kontrola Inspekcji Pracy. Stwierdzono m.in. niewypłacenie podwyżki należnej pracownikowi w 2026 r. ZDM miał również obniżyć wysokość ekwiwalentu przysługującego za niewykorzystany urlop. W sprawie toczy się postępowanie wykroczeniowe, politycy PiS chcą złożyć ponadto zawiadomienie do prokuratury.
Źródło: zero.pl / rp.pl
PR






