RODO kontra księgi chrztów. Opinia rzecznik TSUE budzi niepokój Kościoła

księgi_books.jpg
fot. pixabay.com / bohdanchreptak

Przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej toczy się sprawa, która może mieć istotne znaczenie dla autonomii religijnej Kościoła katolickiego. Dotyczy tego, czy na podstawie unijnych przepisów o ochronie danych osobowych (RODO) można domagać się usunięcia wpisu z księgi chrztów, a także tego, czy adnotacja na marginesie wystarczy do zaspokojenia takiego żądania. Niepokój środowisk kościelnych wzbudziła opinia rzecznik generalnej TSUE, przedstawiona 1 października.

Spór o usunięcie danych

Sprawa dotyczy obywatela Belgii, który został ochrzczony w Kościele katolickim, a w marcu 2021 r. zwrócił się do diecezji w Gandawie o usunięcie swoich danych ze wszystkich rejestrów kościelnych, w tym z księgi chrztów. Wniosek uzasadnił przepisami ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO).

Diecezja nie usunęła informacji o chrzcie, lecz zamieściła na marginesie adnotację, że zainteresowany wystąpił z Kościoła, i przekreśliła pierwotny wpis dwiema ukośnymi liniami. Skarżący uznał takie rozwiązanie za niewystarczające i zwrócił się do belgijskiego organu ochrony danych osobowych. W grudniu 2023 r. organ nakazał diecezji spełnienie jego żądania. Diecezja odwołała się jednak od tej decyzji.

Zróbmy to razem!

W grudniu 2024 r. Sąd Apelacyjny w Brukseli skierował do Trybunału Sprawiedliwości UE pięć pytań dotyczących interpretacji prawa unijnego. Postępowanie, określane jako Bisdom Gent (sprawa C-12/25), dotyczy między innymi tego, czy przepisy RODO należy interpretować z uwzględnieniem wolności religijnej i autonomii wspólnot wyznaniowych oraz czy samo odnotowanie wystąpienia z Kościoła można uznać za równoważne z usunięciem danych osobowych.

Opinia Rzecznik Generalnej

1 października 2026 r. rzecznik generalna TSUE Laila Medina przedstawiła opinię, zgodnie z którą osoba ochrzczona może co do zasady domagać się usunięcia swoich danych z księgi chrztów, o ile Kościół nie jest w stanie przedstawić przekonujących i uzasadnionych podstaw do ich przechowywania. Oznacza to zatem indywidualną ocenę każdej sprawy. Należy uwzględnić zarówno konkretne okoliczności, jak i powody, dla których dana osoba domaga się usunięcia danych. Znaczenie może mieć również wpływ odmowy na jej sytuację osobistą.

Chociaż opinia nie jest wiążąca dla sędziów Trybunału, to może mieć znaczenie dla ostatecznego rozstrzygnięcia. Sędziowie będą musieli rozstrzygnąć, jak pogodzić dwa różne spojrzenia na wpis w księdze chrztów. Z jednej strony są prawa osoby do ochrony jej danych osobowych, z drugiej – prawo Kościoła do zachowania dokumentacji, która ma dla niego znaczenie historyczne i sakramentalne.

Rozstrzygnięcie będzie więc dotyczyć nie tylko ochrony danych, lecz także wolności sumienia i wyznania oraz prawa Kościoła do samodzielnego decydowania o własnych sprawach.

Jednym z kluczowych zagadnień jest to, czy dalsze przechowywanie danych może być uzasadnione celami archiwalnymi w interesie publicznym lub badaniami historycznymi. W takim przypadku konieczne byłoby zastosowanie odpowiednich zabezpieczeń i przestrzeganie zasady minimalizacji danych.

Według opinii rzecznik TSUE samo przekreślenie wpisu, jeśli dane nadal pozostają czytelne, oraz umieszczenie na marginesie informacji o wystąpieniu danej osoby ze wspólnoty religijnej nie stanowią „usunięcia” danych w rozumieniu RODO. Nie zmienia tego również fakt, że księga chrztów istnieje wyłącznie w postaci papierowej, zawiera dane wielu osób i stanowi unikalny zapis wydarzeń historycznych.

Medina wskazuje, że w razie żądania konkretnej osoby jej istotne dane osobowe powinny zostać usunięte w sposób uniemożliwiający jej identyfikację. Jednocześnie fakt, że chrzest odbył się w określonym miejscu i czasie, mógłby pozostać w aktach.

Kościół: księgi chrztów nie są listami członków

Stanowisko rzecznik generalnej wzbudziło zastrzeżenia Komisji Konferencji Episkopatów Unii Europejskiej (COMECE). Jej zdaniem spór nie dotyczy wyłącznie ochrony danych osobowych. Chodzi również o charakter historycznych i sakramentalnych zapisów prowadzonych przez instytucje religijne oraz o to, czy unijne przepisy mogą prowadzić do zmiany ich treści i znaczenia.

COMECE ostrzega, że usunięcie imienia i nazwiska osoby ochrzczonej może pozbawić wpis istotnej części jego znaczenia i funkcji. Sekretarz generalny komisji, o. Manuel Barrios, zwraca uwagę, że księgi chrztów nie powinny być traktowane jak listy członków, które odzwierciedlają aktualne deklaracje przynależności do Kościoła. Dokumentują one fakt, iż dana osoba przyjęła sakrament chrztu w określonych okolicznościach i w określonym momencie historycznym.

Zgodnie z nauczaniem katolickim chrzest nie jest bowiem jedynie formą członkostwa, które można dowolnie ustanowić, a następnie anulować. Sakrament ten wyciska niezatarte znamię na duszy człowieka i nie może zostać powtórzony, nawet jeśli ochrzczona osoba formalnie odrzuciła wiarę, a później do niej powróciła.

Dlatego księgi chrztów mają znaczenie wykraczające poza sytuację konkretnej osoby. Zachowanie zawartych w nich zapisów może być istotne także w późniejszym życiu sakramentalnym i prawnym Kościoła, na przykład przy weryfikacji przyjęcia chrztu przez daną osobę przed zawarciem przez nią małżeństwa, złożeniem ślubów zakonnych czy przyjęciem święceń kapłańskich.

O. Barrios opowiada się za rozwiązaniem zastosowanym przez diecezję w Gandawie, czyli umieszczeniem odpowiedniej adnotacji na marginesie księgi. Pozwala ono odnotować, że dana osoba wystąpiła z Kościoła, bez wymazywania historycznego faktu przyjęcia chrztu. Jak wskazuje duchowny, nie można udawać, że sam chrzest nigdy nie miał miejsca.

Takie podejście ma, zdaniem sekretarza generalnego COMECE, pozwalać na poszanowanie autonomii danej osoby przy jednoczesnym zachowaniu „historycznej i sakramentalnej pamięci wspólnoty”. O. Barrios zauważył, że dokumentacja chrztu może mieć znaczenie również w sytuacjach, gdy np. rodzina ciężko chorego krewnego ubiega się o sakramenty dla niego.

Autonomia wspólnot religijnych a prawo Unii Europejskiej

W postępowanie zaangażowały się również państwa członkowskie. Kilka krajów i instytucji europejskich sprzeciwiało się ogólnemu prawu do usunięcia danych. Czechy, Austria, Włochy i Łotwa wskazywały na zbiorowy wymiar wolności religijnej oraz znaczenie autonomii wspólnot wyznaniowych.

COMECE obawia się, że przyjęcie przez TSUE interpretacji prowadzącej do obowiązkowego usuwania informacji o chrzcie mogłoby wywołać niepewność prawną wśród wspólnot religijnych w 27 państwach członkowskich UE. Mogłoby również rodzić pytania o relację między unijnymi przepisami a konkordatami oraz krajowymi regulacjami uwzględniającymi specyfikę prawa kanonicznego.

Nie jest to zatem wyłącznie techniczny spór o zakres prawa do prywatności. Dotyczy również tego, w jaki sposób prawo europejskie powinno uwzględniać specyfikę instytucji religijnych, których własne wewnętrzne przepisy współtworzą ich tożsamość i sposób funkcjonowania.

Znaczenie ma w tym kontekście art. 17 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Zobowiązuje on Unię do poszanowania statusu, jaki Kościół i inne związki wyznaniowe mają na mocy prawa krajowego, oraz do prowadzenia z nimi otwartego, przejrzystego i regularnego dialogu.

Do tej zasady nawiązał również papież Leon XIV w przemówieniu wygłoszonym 28 września w Metzu, podkreślając potrzebę poszanowania autonomii Kościoła i innych związków wyznaniowych oraz ich wolności organizowania się, wyrażania wiary i sprawowania kultu.

Co dokładnie mówi opinia rzecznik generalnej TSUE?

W swojej opinii rzecznik generalna TSUE zaproponowała, aby Trybunał przyjął następującą interpretację:

„Osoba, której dane dotyczą, którą ochrzczono jako małoletnią i która, po osiągnięciu pełnoletności, pragnie odejść z danej wspólnoty religijnej, ma co do zasady prawo do żądania usunięcia swoich danych osobowych z księgi chrztów, jeżeli administrator nie wykaże istnienia ważnych prawnie uzasadnionych podstaw do przetwarzania, nadrzędnych wobec interesów, praw i wolności osoby, której dane dotyczą. Sąd krajowy powinien ocenić, czy administrator wywiązał się z tego obowiązku, przy czym oceny tej należy dokonać w świetle konkretnych okoliczności indywidualnego przypadku i z uwzględnieniem w szczególności powodów, które skłoniły osobę, której dane dotyczą, do żądania usunięcia swoich danych osobowych, oraz ewentualnego wpływu, jaki na integralność osoby, której dane dotyczą, może mieć odmowa usunięcia tych danych przez administratora.

Dalsze przetwarzanie odnośnych danych osobowych jest zgodne z prawem, jeżeli administrator wykaże, iż przetwarzanie jest dokonywane do celów archiwalnych w interesie publicznym lub do celów badań historycznych, które mogą przyczynić się do rozwoju ludzkiej wiedzy, pod warunkiem wdrożenia i zachowania odpowiednich zabezpieczeń, a także przestrzegania zasady minimalizacji danych.

Sama wprowadzona na marginesie księgi chrztów adnotacja, iż osoba, której dane dotyczą, wystąpiła ze wspólnoty religijnej, oraz przekreślenie odnośnych danych osobowych z zachowaniem możliwości ich odczytania nie stanowią „usunięcia” w rozumieniu rozporządzenia 2016/679.

Powyższego nie podważa okoliczność, że księga chrztów nie istnieje w postaci cyfrowej, a jedynie jako unikatowy, materialny nośnik w formie księgi z zapisanymi dwustronnie kartami, na których znajdują się również dane innych osób, których dane dotyczą, i jest unikalnym odzwierciedleniem faktów historycznych, które nie są zapisane nigdzie indziej”.

Opinia stawia zatem przed Trybunałem pytanie o granice, w jakich prawo do usunięcia danych osobowych może być realizowane w odniesieniu do dokumentacji o znaczeniu sakramentalnym i historycznym. Dla Kościoła katolickiego rozstrzygnięcie będzie istotne nie tylko ze względu na sposób prowadzenia ksiąg chrztów, lecz także ze względu na szerszą kwestię poszanowania autonomii wspólnot religijnych w porządku prawnym Unii Europejskiej.

Z tych powodów stanowisko rzecznik generalnej wzbudziło zaniepokojenie COMECE. Ostateczne rozstrzygnięcie należy jednak do sędziów TSUE, którzy będą musieli rozważyć zarówno prawa osób domagających się usunięcia swoich danych, jak i prawnie uzasadnione interesy Kościoła związane z zachowaniem dokumentacji sakramentalnej.

Źródło: zenit.org, curia.europa.eu

AS

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: