Rozpoczęło się liczenie strat wojennych, jakie Polsce zadała Rosja sowiecka

Ruszyło szacowanie polskich straty wojennych spowodowanych przez stronę sowiecką, poinformował w Wilnie Bartosz Gondek, dyrektor Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego. Słowa te padły podczas Międzynarodowej Konferencji Naukowej „Wilno w cieniu Imperium – straty, pamięć, dialog”.
Konferencja odbyła się w Memoriale w Tuskulanach czyli w Muzeum Okupacji i Walki o Wolność w Wilnie. Celem konferencji, która odbyła się już po raz drugi, jest rozwijanie współpracy polskich i litewskich instytucji zajmujących się badaniem skutków wojny oraz powojennej dominacji sowieckiej. Obrady otworzyła sesja plenarna poświęcona dziedzictwu wojny. Wzięli w niej udział przedstawiciele polskich i litewskich instytucji naukowych oraz instytucji pamięci, a także reprezentanci Ambasady RP w Wilnie.
Na temat liczenia strat wojennych spowodowanych przez sowiecką Rosję w swoim referacie mówił Bartosz Gondek, dyrektor Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego, który to Instytut współorganizował konferencję w Wilnie. Gondek zaznaczył, że straty wojenne zadane Polsce do tej pory udawało się wyciszać najpierw ZSRR, a później Rosji. Przełom w tej sprawie nastąpił w grudniu 2021 roku wraz z powołaniem do życia Instytutu Strat Wojennych, który jako instytucja państwowa prowadzi badania naukowe w zakresie strat wojennych zadanych Państwu Polskiemu i jego obywatelom w toku II wojny światowej (1939-1945). Instytut bada też długofalowe konsekwencje dla Polski agresji Niemiec i sowieckiej Rosji.
Bartosz Godek podkreślił, że 80 lat prowadzone były w Polsce badania nad stratami wojennymi spowodowanymi przez Niemcy. Natomiast szacowanie strat zadanych nam przez Sowietów rozpoczęły się dopiero teraz. - Cały czas mamy do czynienia z systemem manipulacji. Rosja konsekwentnie unika odpowiedzialności lub minimalizuje ją tak bardzo, jak to tylko możliwe. Wręcz zaczyna mówić o tym, że powinniśmy być jej wdzięczni za tzw. „wyzwolenie” przez Armię Czerwoną. W ten sposób wracamy do narracji znanej z okresu po 1945 roku - powiedział dla PAP dyrektor Instytutu im. Jana Karskiego.
Poruszającym punktem programu konferencji było zdalne wystąpienie Andrzeja Poczobuta działacza polskiej mniejszości na Białorusi, który ostatnich pięć lat życia, jako więzień polityczny, spędził w białoruskim obozie pracy. Został uwolniony w kwietniu 2026 roku. Poczobut wystąpił nie tylko jako żywy świadek represji, ale także jako prelegent z wykładem pt. „Propaganda historyczna postsowieckich reżimów autorytarnych”. Z dużym znawstwem poruszył temat wykorzystywania historii i pamięci jako narzędzi polityki współczesnych państw autorytarnych.
Dwie okupacje sowieckie przyniosły Polsce gigantyczne straty. Setki tysięcy obywateli Rzeczpospolitej zostało zabitych przy użyciu broni lub katorżniczej pracy w nieludzkich warunkach podczas wywózek. Tysiące Polek zostało zgwałconych przez czerwonoarmistów; tysiące polskie dzieci, pozbawionych rodziców, trafiło do sowieckich domów dziecka. Armia Czerwona zniszczyła zabudowę wielu miast i wsi. Z premedytacją strzelano z armat do kościołów. Zdewastowano zamki, pałace oraz znajdujące się tam dzieła sztuki ogromnej wartości. Czego Sowieci nie zniszczyli, to ukradli.
Władze sowieckie po zajęciu wschodnich ziem Rzeczpospolitej (po 17 września 1939) zdecydowały o konfiskacie ziemi tzw. obszarniczej, klasztornej, kościelnej oraz nacjonalizacji banków, wielkiego przemysłu i handlu. Na mocy dekretu Rady Najwyższej ZSRS z 29 listopada 1939 roku, większości mieszkańców tzw. Białorusi i Ukrainy Zachodniej narzucono sowieckie obywatelstwo. W styczniu 1940 roku zainicjowano kolektywizację rolnictwa. Na tzw. Zachodniej Białorusi udało się bolszewikom stworzyć 775 kołchozów, zrzeszających prawie 33 tysiące gospodarstw.
8 grudnia 1939 roku wprowadzono rubel jako jedyny środek płatniczy. Wymiana złotówek na ruble była rujnująca ekonomicznie. To doprowadziło większość nowych „obywateli ZSRR” do nędzy. Państwo radzieckie zagarnęło majątki ziemskie, fabryki i banki. Zablokowano wszystkie rachunki i konta bankowe. Masowo wywożono do Rosji zrabowane w Polsce dzieła sztuki i wszystko cokolwiek dało się przetransportować.
Adam Białous






