"Są naprawdę głupi", "sprowadzają katastrofę na swoje kraje". Trump bez litości dla europejskich przywódców

"Znam dobrych przywódców. Znam złych przywódców. Znam mądrych. Znam głupich. Są też naprawdę głupi" - mówił o politykach w Europie Donald Trump. Prezydent USA skrytykował postawę europejskich przywódców wobec wojny na Ukrainie i masowej migracji. Wśród nielicznych wyjątków wymienił Węgry i Polskę.
- Znam ich bardzo dobrze. Znam ich naprawdę dobrze. Niektórzy są moimi przyjaciółmi. Niektórzy są w porządku. Znam dobrych przywódców. Znam złych przywódców. Znam mądrych. Znam głupich. Są też naprawdę głupi. Ale nie wykonują dobrej roboty. Europa nie wykonuje dobrej roboty pod wieloma względami - przyznał Trump, pytany przez POLITICO o postawę państw UE w odniesieniu do wojny na Ukrainie.
W ocenie prezydenta USA, europejskie mocarstwa "nie osiągają żadnych rezultatów" w kwestii ukraińskiej. - Gadają, ale nie osiągają żadnych rezultatów. A wojna trwa i trwa. Trwa już cztery lata, długo przed moim przybyciem tutaj (...) jedynym powodem, dla którego naprawdę mnie to obchodzi, jest to, że nie znoszę patrzeć, jak giną młodzi, piękni ludzie - przekonywał.
W ocenie prezydenta USA, dalszy kierunek polityki czołowych państw UE doprowadzi do sytuacji, w której "wiele z tych krajów przestanie być krajami zdolnymi do funkcjonowania". - Ich polityka imigracyjna to katastrofa. To, co robią w kwestii imigracji, to katastrofa - przyznał.
- Jeśli spojrzeć na Paryż, to jest to zupełnie inne miejsce. Kochałem Paryż. Hm, jest to zupełnie inne miejsce niż kiedyś. Jeśli spojrzeć na Londyn, to mamy burmistrza o nazwisku Khan. Jest okropnym burmistrzem. Jest niekompetentnym burmistrzem, ale jest też okropnym, złośliwym, obrzydliwym burmistrzem. Myślę, że wykonał fatalną robotę - doprecyzował.
Trump całkowicie odrzucił sugestie, jakoby interesowało go zdobycie władzy w Europie poprzez wspieranie pro-amerykańskiej opozycyji w poszczególnych krajach. Przyznał jednocześnie, że udziela niektórym kandydatom wsparcia przed wyborami. W tym kontekście wymienił Viktora Orbána i prezydenta Argentyny Javiera Mileia. W Białym Domu przed czerwcowymi wyborami prezydenckimi gościł również Karol Nawrocki.
W odniesieniu do kwestii migracyjnych, Trump uważa, że niektórzy przywódcy "powinni być przerażeni tym, co robią swoim krajom". Podkreślił, że przybysze z Afryki i Bliskiego Wschodu przynoszą "swoją ideologię", a jako wyborcy głosują na kandydatów ze swojego środowiska. W konsekwencji dochodzi do przejęcia kraju przez obcy kulturowo żywioł. Jako przykład ponownie wskazał burmistrza Londyu, Sadiqa Khana.
- Burmistrz Londynu to katastrofa. Ma zupełnie inną ideologię niż powinien. Został wybrany, ponieważ przybyło tak wielu ludzi. (...) Ale nienawidzę tego, co stało się z Londynem, i nienawidzę tego, co stało się z Paryżem - podkreślił. W jego opinii Europa "jest słaba" ponieważ chce być politycznie poprawna.
Jako wyjątek od tej reguły, prezydent USA wskazał Węgry stawiające tamę masowej migracji. - Polska również wykonała bardzo dobrą robotę w tym zakresie. Jednak większość europejskich narodów...one podupadają. Gniją - przyznał.
Źródło: politico.com
PR







