Stan psychiczny młodzieży jest opłakany. Wizyty u psychiatrów kilka krotnie częstsze, niż 5 lat temu

samobojstwa-dzieci.jpg
Oprac. GS/PCh24.pl

Wbrew przekonaniom rodziców młodzież doskonale zna sposoby na znalezienie niebezpiecznych treści w internecie. Podczas gdy stan psychiczny młodych znajduje się w opłakanym stanie dorośli nie czuwają dostatecznie nad materiałami, z jakimi obcuje młodzież.

Zaangażowanie i kontrola rodziców nad aktywnością cyfrową dzieci są znikome, podczas gdy najmłodsi z łatwością obchodzą zabezpieczenia i uzyskują dostęp do treści pełnych agresji - powiedziała PAP dr Aleksandra Lewandowska, konsultant krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży. 

W czwartek w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach na Mazowszu 15-latek zaatakował i ranił trzy osoby, jedną śmiertelnie. Dzień wcześniej w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem 9 osób – 5 uczniów, 2 nauczycieli i 2 osoby postronne. Chłopak miał też ze sobą plecak z zawartością materiału wybuchowego domowej roboty. Również w środę w Sierpcu policja zatrzymała 17-latka, który miał mówić swoim kolegom, że planuje „zrobić coś złego w szkole”.  

Zróbmy to razem!

Jak powiedziała PAP konsultant krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży dr Aleksandra Lewandowska, w ostatnich latach kondycja psychiczna dzieci i młodzieży znacząco się pogorszyła i jest to problem o charakterze globalnym. 

- Analiza danych z polskiego sektora publicznego dotyczących opieki psychiatrycznej dzieci i młodzieży, porównująca rok 2019 z końcem 2025 roku, wskazuje na blisko czterokrotny wzrost liczby udzielonych świadczeń. Obrazuje to ogromną skalę problemu - wskazała.

Psychiatra podkreśliła, że okres adolescencji jest czasem wyjątkowo wrażliwym. Zachodzi intensywna przebudowa całego organizmu - nie tylko ośrodkowego układu nerwowego, ale również układu endokrynnego czy procesów związanych z kształtowaniem się tożsamości. 

W tym wieku u młodych osób posiadających szeroko pojęte czynniki ryzyka – takie jak obciążenie zaburzeniami w rodzinie, doświadczanie przemocy domowej lub rówieśniczej czy trudności relacyjne – znacznie rośnie prawdopodobieństwo wystąpienia zaburzeń psychicznych - powiedziała ekspert.  

Zaznaczyła, że w porównaniu z młodszymi dziećmi w tej grupie częściej obserwuje się  epizody depresyjne, zaburzenia adaptacyjne o charakterze reakcji depresyjnej (będące odpowiedzią na konkretne środowiskowe sytuacje trudne), zaburzenia lękowe (lęk społeczny, ogólny, paniczny) oraz zachowania samobójcze, które często są formą niekonstruktywnego radzenia sobie z przytłaczającymi emocjami i nierzadko wynikają z braku uważności ze strony dorosłych. 

- Widoczny jest wyraźny wzrost zjawisk przemocowych. Raporty Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę wskazują na wzrost wskaźnika doświadczania przemocy rówieśniczej z około 66 proc.w 2023 roku do aż 87 proc. obecnie. Młodzież deklaruje zarówno doświadczanie cyberprzemocy (ponad połowa badanych), jak i bezpośredniej przemocy fizycznej (również ponad połowa) - powiedziała dr Lewandowska. 

Dodała, że problemy te podsyca skokowy rozwój technologii cyfrowej. Pomimo prawnych ograniczeń wiekowych, dzieci z łatwością obchodzą zabezpieczenia i uzyskują dostęp do treści nieodpowiednich lub pełnych agresji.  

- Obserwujemy głęboki kryzys relacji międzyludzkich i odpowiedzialności rodzicielskiej. Badania Instytutu NASK oraz Fundacji Dbam o Mój Zasięg pokazują, że zaangażowanie i kontrola rodziców nad aktywnością cyfrową dzieci są znikome - zaznaczyła psychiatra.

Dr. Lewandowska wskazała, że na zachowania młodzieży ogromny wpływ ma specyfika rozwoju mózgu. Kora przedczołowa – odpowiadająca za kontrolę impulsów, regulację emocji, krytyczne myślenie i wyciąganie wniosków – rozwija się najpóźniej, bo aż do 25. roku życia. Wcześniej dojrzewa układ limbiczny, czyli ten odpowiadający m.in. za reakcje emocjonalne, co sprawia, że młody człowiek częściej działa pod wpływem impulsu - wyjaśniła. 

- Mechanizmy te wykorzystują m.in. media społecznościowe i gry, stymulując wyrzuty dopaminy. Nastolatki spędzają w świecie wirtualnym średnio ponad 5 godzin dziennie, gdzie bombardowani są obrazami przyzwolenia na agresję - powiedziała psychiatra. - Osoby zachowujące się agresywnie lub patologicznie zdobywają rozgłos i popularność, co dla młodego człowieka o niskim poczuciu własnej wartości i braku krytycznego myślenia może stanowić atrakcyjny wzorzec do naśladowania - dodała.  

 - Dorośli często błędnie zakładają, że trudne tematy, takie jak przemoc, wojna czy kryzysy, nie dotyczą dzieci. Tymczasem brak dyskusji potęguje napięcie. Należy rozmawiać wprost i dać dziecku przestrzeń na wyrażenie emocji - ostrzegła specjalistka.

 (PAP)/oprac. FA

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: