Sudan tonie we krwi! Co najmniej 185 osób zginęło na skutek trwających trzeci dzień walk

„Co najmniej 185 osób zginęło w wyniku walk, które toczą się od soboty w Sudanie”, poinformował wysłannik Unii Europejskiej, cytowany w poniedziałek przez agencję Reutera.
Obie strony konfliktu, który rozgorzał w sobotę w Sudanie, utrzymywały w poniedziałek, że osiągnęły przewagę.
„W stolicy kraju – Chartumie, odcięto zasilanie elektryczne, nie funkcjonują wodociągi, nie działają szpitale. Wysłannik ONZ do Sudanu Volker Perthes oświadczył, że obie strony nie wykazały żadnych oznak chęci do negocjacji”, podał Reuters.
– Obydwie walczące strony nie wykazują oznak dążenia do mediacji w celu powstrzymania walk – powiedział Perthes, szef ONZ-owskiej misji zajmującej się pomocą Sudanowi (UNITAMS) w przekazie wideo z Chartumu.
Nie jest jasne, kto sprawuje władzę w kraju. Armia podlega wojskowemu rządowi Sudanu, na czele którego stoi generał Abdel Fattah Al-Burhan, natomiast Siły Szybkiego Wsparcia - jego zastępcy, generałowi Mohammadowi Hamdanowi Dagalo. W ramach proponowanych przez rząd zmian RSF miały zostać wcielone do regularnych sił zbrojnych, ale generałowie nie mogli zgodzić się, co do terminu, w jakim ma to nastąpić, a polityczny spór przerodził się w starcia zbrojne.
Źródło: PAP







